Raspberry Pi 2 B, czyli Malina kontratakuje: najtańszy komputer z Windowsem 10

Raspberry Pi 2 B to najnowsza wersja popularnego, miniaturowego komputera. Nowe podzespoły i wzrost wydajności to jednak nie wszystko. Współpraca z Microsoftem sprawiła, że Raspberry Pi 2 B to prawdopodobnie najtańszy sprzęt, na którym uruchomimy Windowsa 10!

Raspberry Pi B 2

Raspberry Pi okazało się ogromnym sukcesem. Po rozpoczęciu sprzedaży zainteresowanie było tak duże, że padły firmowe serwery, a w kolejnych miesiącach nabywców znajdowały setki tysięcy tych urządzeń. Miarą sukcesu jest fakt, że do tej pory sprzedano około 4,5 mln Malinek, które trafiły do niezliczonych, niekiedy bardzo pomysłowych, amatorskich i profesjonalnych projektów.

Mimo sukcesu i ciągłego zainteresowania tym sprzętem Raspberry Pi ma już 3 lata i mocno odstaje możliwościami od rynkowej konkurencji. Dostrzegli to również twórcy tego sprzętu, którzy postanowili odświeżyć ofertę, czego rezultatem jest najnowszy sprzęt spod znaku Maliny – Raspberry Pi Foundation zaprezentowała Raspberry Pi 2 B. Co potrafi ten sprzęt?

Na pierwszy rzut oka nowa wersja wygląda podobnie, jak starszy model B+. To dobra wiadomość – powinny pasować wszelkie obudowy czy uchwyty, przygotowane z myślą o B+. Mimo wizualnego podobieństwa zmian jest jednak całkiem sporo.

Wydajność w przetwarzaniu obrazu

Sercem nowej Maliny jest procesor Broadcom BCM2836 z czterema rdzeniami ARMv7 Cortex-A7, które podkręcono z fabrycznych 800 do 900 MHz. Bez zmian pozostał układ graficzny VideoCore IV, a pamięć RAM powiększono do 1 GB. W praktyce ma to dać wyraźny wzrost wydajności – w zadaniach jednowątkowych 1,5-krotnie, a w wielowątkowych nawet do 6 razy.

W nowym urządzeniu znajdziemy również 4 (zamiast 2) porty USB, złącze GPIO, port microUSB 2.0 służący do zasilania, wyjście HDMI oraz złącza CSI i DSI. Zastanawiająca wydaje się decyzja o pozostawieniu wolniejszego złącza ethernetowego – sądzę, że wielu użytkowników z radością przyjęłoby zmianę na Gigabit Ethernet zwłaszcza, że jak podkreślał Eben Upton z Broadcoma, nowa Malina została zoptymalizowana pod kątem przetwarzania obrazu.

Windows jest wszędzie!

Być może chodziło o utrzymanie niskich kosztów podzespołów, bo nowa Malina ma kosztować tyle, co starszy model – 35 dolarów. Bardzo ważną zmianą jest również efekt współpracy z Microsoftem, dzięki czemu użytkownicy Raspberry Pi 2 B nie będą skazania na Linuksa czy starego Androida ani na egzotyczne systemy operacyjne, ale za 35 dolarów (ok. 130 złotych) nabędą sprzęt, na którym uruchomią Windowsa 10! Warto w tym miejscu przypomnieć zapowiedzi Microsoftu, że nowy system będzie można uruchomić wszędzie – wygląda na to, że nie były to puste przechwałki.

Dev.windows.com

Produkcja nowej Maliny rozpoczęła się już w Pencoed, walijskiej fabryce Sony, a szacunki Raspberry Foundation wskazują, że pierwszego dnia sprzedaży – czyli dzisiaj – planem minimum powinno być nie mniej, niż 10 tys. sprzedanych urządzeń. Prawdopodobnie będzie ich znacznie więcej – aby uniknąć opóźnień w realizacji zamówień, na dzień premiery przygotowano 100 tys. egzemplarzy.

Była to chyba dobra decyzja, bo strona RaspberryPi.org wydaje się mieć problemy z obsłużeniem zwiększonego ruchu i co chwilę znika z Internetu.

Co istotne, w ofercie zostaną utrzymane również starsze modele.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Komputery stacjonarne:

Technologiczne mity. Lądowanie na Księżycu obsługiwał komputer o wydajności kalkulatora? Mouse Box: komputer w myszce. Polacy przepędzą tradycyjne pecety i laptopy? Gadżetomania TV: Historia komputerów Nie mogę się doczekać, kiedy mój laptop przestanie być potrzebny. Intel Compute Stick: bardzo tani komputer w kieszeni