Świecąca ubikacja, minutnik dla kierowców, gadająca Buka. Zobacz najdziwniejsze gadżety z ostatnich dni

"Czy wy nas macie za idiotów" - śpiewał kiedyś Kazik Staszewski. To pytanie można by było zadać także twórcom gadżetów.

Zdjęcie mężczyzny pochodzi z serwisu shutterstock.com

Zdjęcie mężczyzny pochodzi z serwisu shutterstock.com

GlowBowl

Problemy pierwszego świata. Człowiek wstaje w nocy, idzie do łazienki za potrzebą, zapala światło i… wścieka się, bo zostaje oślepiony. Przynajmniej tak widzą to twórcy GlowBowl.

To specjalna lampka, która oświetla toaletę. W różnych kolorach. Sprzęt, jak wszystko dzisiaj, jest inteligentny, więc świeci się tylko wtedy, gdy jest ciemno.

GlowBowl kosztuje 20 dolarów, co wydaje się dość wysoką sumą jak na gadżet, którego nie będziemy oglądali zbyt często. No, chyba że ktoś ma problemy i musi wstawać bardzo często.

Albo po prostu chodzi na nocki.

No dobra, nieważne. Istotne jest to, że GlowBowl prezentuje się absurdalnie - oszaleć można od tych mrugających barw w toalecie — i na dodatek jest kompletnie niepotrzebne. Jest 1001 sposobów na to, żeby się nie oślepić i dotrzeć bezpiecznie do ubikacji. Ot, chociażby lampka ze słabszą żarówką…

Chociaż gdyby nie GlowBowl, to nie moglibyśmy zajrzeć w kulisy tej “ciekawej” kampanii:

Zobacz również: Wiedźmin 3: 5 rzeczy, których o nim nie wiesz

Tak, takie zdjęcia zachęcają do wpłaty.

Simply-Park

Twórcy tego gadżetu twierdzą, że technologia pomaga nam w życiu i sprawia, że nie zwracamy sobie głowy drobiazgami. Sto procent racji. Tylko że czasami nie potrzebujemy smart-gadżetów, żeby życie było łatwiejsze.

Simply-Park wie, gdzie zaparkowaliśmy auto i kiedy to zrobiliśmy. Dzięki temu wyśle powiadomienie, informując nas, że niedługo musimy odjechać, bo miejsce parkingowe “traci ważność”.

Naprawdę? Serio? Jak ktoś zapomina, że przyjeżdża autem i musi za chwilę odjechać, jeżeli nie chce płacić więcej, to może ustawić sobie budzik albo minutnik. Miejsce też można zapisać. I 19 dolarów w kieszeni.

StoryHome

Filmik promujący ten gadżet jest naprawdę wzruszający. Dziadkowie mieszkają daleko. Nie mają kontaktu z wnuczkami. Chcieliby opowiedzieć im bajkę lub posłuchać, jak było w szkole. Jak sobie z tym poradzić?

Pewnie większość doradziłaby skorzystanie z tego niszowego urządzenia:

Ewentualnie tego programu:

Tymczasem twórcy StoryHome mieli inny pomysł. Chcą stworzyć… no cóż, gadającą Bukę.

Albo białą, mówiącą Matrioszkę, jak kto woli. I tak straszne.

Zgoda, StoryHome ma pewną przewagę. Gadżetem bawić może się dziecko, raczej niczego nie wyłączy i nie połknie. Ale poza tym trudno znaleźć więcej zalet.

Odtwarzanie nagrania? Równie dobrze można nagrać bajkę na smartfonie czy komputerze i przesłać ją w mailu. Nie jest to specjalnie skomplikowane, za to na pewno tańsze. Promocyjna cena StoryHome wynosi 130 euro.

Pulse Play

Choć na pierwszy rzut oka punktacja w tenisie może wydawać się dziwna, to tak naprawdę nie jest to nic skomplikowanego:

Wikipedia

Wynik w gemie jest opisywany w charakterystyczny wyłącznie dla tenisa sposób. Wynik zaczyna się od zera (franc. l'œuf) (dosł. jajo), a trzy następne punkty to kolejno: 15 (franc.quinze), 30 (franc. trente), 40 (franc. quarante). Pomysł takiej punktacji narodził się XIX w. we Francji, kiedy zamiast obecnie stosowanych tablic elektronicznych wynik określano przy pomocy zegarów. Każdy z kolejnych punktów odpowiadał wskazywanym przez zegar liczbom 0, 15, 30, 45. Z czasem 45 zamieniono na 40.

Tymczasem twórcy przekonują, że do pomyłek dochodzi codziennie, na całym świecie. Nie gram w tenisa, więc nie wiem, ale naprawdę nie sądzę, żebyśmy do punktacji potrzebowali dodatkowego urządzenia. To wszystko da się spokojnie zapamiętać.

A jeżeli ktoś uważa, żeby mu się przydało, to może zamiast opaski, niech poszuka nowego partnera. Obecny ewidentnie go kantuje.

Swoją drogą — być może w Polsce powstanie smart-opaska dla zawodników grających na Orliku. Zaświeci się na czerwono gdy ktoś kopnie z czuba. Do tego dojdzie inteligentna piłka, która sama dotoczy się na jedenasty metr, jeżeli trzy razy wyjdzie na “róg”. Żadnych oszustw.

Aha, będzie też GPS, dzięki czemu od razu grający dowiedzą się, gdzie dokładnie jest piłka, jeśli wypadnie za płot. Aplikacja policzy odległość do najbliższego zawodnika, który będzie musiał pójść po piłkę.

Fusion

Nigdy nie zrozumiem, dlaczego tworzy się pady do smartfonów i tabletów. Albo produkuje się smartfony przypominające konsole przenośne. Ok, zgoda, Hotline Miami wymaga kontrolera, ale poza tym taki gadżet jest raczej zbędny, bo twórcy dostosowują sterowanie do dotykowych ekranów.

A poza tym - kiedy z tego pada korzystać?! W autobusie lub pociągu? Powodzenia. W domu? Wyobrażacie sobie, że kładziecie telefon na stole w ten sposób i cieszycie się rozgrywką:

To nie ma nic wspólnego z wygodą i zabawą. Równie dobrze moglibyśmy oglądać filmy na smart-watchu. Pewnie się da, ale po co to robić, kiedy obok jest monitor lub telewizor?

I dlaczego ktoś je kupuje? Fusion na Kickstarterze zebrał już ponad 10 tysięcy dolarów.

A wygląda tak, jakby właśnie poważnie się uszkodził:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Pali, niszczy, podgrzewa i łamie drogie sprzęty. Kim jest TechRax i dlaczego to robi? Smutny los pecetowca. Wymagania sprzętowe Wiedźmin 3: Dziki Gon to duży problem Moralne dylematy w grach. Momenty, które zmusiły mnie do zastanowienia 10 najlepszych gier E3 według redakcji Gadżetomanii Pornhub nakręci porno w Kosmosie. Na orbitę poleci Łysy z Brazzers! Dlaczego w Wiedźminie 3 nie ma czarnoskórych? Proszę o logiczną odpowiedź - na razie jej nie widzę Jesteś Słowianinem? Wstydź się swojej kultury i historii, czyli za dużo białych w Wiedźminie 3 Netflix pożera coraz więcej ruchu internetowego w USA. BitTorrent już się nie liczy Pudełko od pizzy może być projektorem! Wystarczy smartfon i... pizza! Wirtualna rzeczywistość na prawdziwym torze. To mogłyby być świetne wyścigi Wierzbicka, Szwed, Bohosiewicz w polskiej wersji Until Dawn. Wolę “gwiazdeczki z telenoweli” niż oklepane nazwiska! 100 dni bez strachu. Jeśli się czegoś boisz, załóż wideobloga Zwycięstwo Andrzeja Dudy to wielka wygrana Internetu? Kiepski żart! Artysta sprzedaje cudze zdjęcia z Instagrama. Zarabia nawet 100 tys. dolarów na jednym! Film dnia. Rekord Guinnessa pobity! 300 metrów na latającej desce! Polacy robią grę o katastrofie rosyjskiego okrętu. Rosjanie na to: zróbmy grę o Katyniu!