Śmialiście się z Apple’a? Ponownie wyznaczył trendy: USB typu C to gwóźdź do trumny minijacka

Minijack traci rację bytu. Choć obecnie jest powszechnie stosowany, to nowa specyfikacja USB typu C nie pozostawia złudzeń: czas pożegnać 3,5-milimetrowe gniazdo audio.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Z jakich standardów zrezygnował Apple?
  2. Kto ustala standardy USB?
  3. Dlaczego USB typu C zastąpi minijacka?

Niepotrzebne podzespoły

Jakie są dwie najnudniejsze rzeczy na świecie? Pierwszą z nich są bez wątpienia polskie spory polityczne: bez wielkiego ryzyka można obstawiać, w jaki sposób któraś z gadających głów skomentuje dowolną sprawę, tradycyjnie robiąc kurtyzanę z logiki.

Druga z nich to rytualne komentarze, jakie pojawiają się za każdym razem, gdy Apple postanawia wyrzucić ze swojego sprzętu coś, co wydaje się niezwykle ważne użytkownikom urządzeń innych firm.

Obojętnie, czy będą to przestarzałe standardy komunikacyjne, napęd optyczny, wymienny akumulator czy gniazdo LAN, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie udowadniał, że bez tego elementu sprzęt jest bezużyteczny, nikt już nic od Apple’a nie kupi, a jeśli kupi to będzie zaślepionym jabłkową miłością fanbojem.

Tradycji stało się zadość po premierze najnowszych iPhone’ów – tym razem litania skarg dotyczyła braku 3,5-milimetrowego gniazda audio.

Apple wyznacza trendy

Wygląda jednak na to, że po raz kolejny Apple miał rację. I nie chodzi tu nawet o pojawiające się, nowe modele telefonów bez minijacka, ale o coś znacznie ciekawszego i ważniejszego – nową, uaktualnioną specyfikację standardu USB.

USB Implementers Forum to organizacja, założona w 1995 roku przez firmy, zaangażowane w powstanie standardu USB. Powołały ją m.in. Microsoft, Apple, Intel, NEC, Hewlett-Packard czy Lucent/Agere.

Zobacz również: Pierwsze wrażenia: Acer Aspire S3

Jej zadaniem jest promowanie i rozwijanie standardu USB, a ustalone i upublicznione przez USB Implementers Forum normy stają się podstawą do projektowania nowych rozwiązań i urządzeń. I ta właśnie organizacja opublikowała niedawno specyfikację przesyłania sygnału audio poprzez złącza USB Typu C.

W praktyce oznacza to, że od teraz producenci sprzętu będą mieli do dyspozycji kolejny standard audio i nie będą zmuszeni do korzystania z minijacka. A jeśli nie będą musieli to – prawdopodobnie – w niedalekiej przyszłości czeka nas wysyp urządzeń, transmitujących muzykę poprzez USB Typu C.

Żegnaj, minijacku!

Dla producentów to spore ułatwienie – gniazdo USB, w tym coraz częściej w standardzie C, i tak montowali, więc pozbywając się minijacka oszczędzą parę centów na samym sprzęcie. Do tego zyskują nieco miejsca, a przy okazji rozwiązują problem z odsłoniętym – a tym samym narażonym np. na wilgoć — gniazdem.

Co dalej z gniazdem minijack?

Dla użytkowników nowy standard oznaczać zapewne będzie nowy wydatek na słuchawki z odpowiednią wtyczką, przejściówkę albo słuchawki bezprzewodowe. Będzie więc zapewne trochę narzekań, pewnie jakiś okres przejściowy, gdzie oba standardy będą funkcjonowały jednocześnie, ale przypuszczam, że minijack zniknie z większości mobilnych gadżetów znacznie szybciej, niż się nam wydaje.

Jeszcze kilka miesięcy temu brzmiało to jak herezja albo fanaberia, mogąca przyjąć się wyłącznie w rezerwacie Apple’a. Tymczasem wygląda na to, że nadgryzione jabłko po raz kolejny wyznacza trend, do którego z czasem zaczną przyłączać się inni.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Jak oni podrabiają! Chińczycy skopiowali kuchenkę gazową Apple'a i... alpejski kurort Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Kosmiczne technologie, których używamy na co dzień Tego używaliśmy przed internetem. Skazane na zapomnienie stare nośniki danych Cyfrowi aktorzy w filmach. Jak wyglądała droga od prostych modeli 3D do fotorealizmu? Jaki nóż wybrać? Najlepsze scyzoryki i foldery za 50, 100 i więcej złotych Tego się po Apple nie spodziewałeś. 13 nieznanych faktów Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Algorytm zabijania. Skynet istnieje i dzięki big data decyduje, kogo trzeba uśmiercić