Asustor AS6302T: domowe centrum danych, czyli zróbmy sobie chmurę

Asustor AS6302T to niewielki NAS, oferujący dwa sloty na twarde dyski i obsługę do 20 TB danych. Jak sprawdza się w praktyce i co oferuje ten sprzęt? Testujemy!

Fot. YouTube

Chmury nie było

Dawno temu do łez rozbawił mnie obrazek ze smutnym obłoczkiem i podpisem głoszącym, że nie ma żadnej chmury – są tylko inne komputery. To znak czasów, że w imię wygody zrezygnowaliśmy z kontroli nad naszymi danymi, powierzając je bezosobowej chmurze, której – jak głosi tytuł albumu starego polskiego zespołu Kobong – nigdy nie było.

Jak to jest z tą chmurą?

Na jakim serwerze znalazło się miejsce dla naszego przestylizowanego selfie albo zdjęcia bezglutenowego burgera? Który z niezliczonych serwerów Facebooka przechowuje informację o dacie moich urodzin i fakt, że lubię ultraprogresywny jazz, grany przez mongolskie feministki? Odpowiedzi na te pytania dla większości z nas na zawsze pozostaną zagadką, a wiara w mityczną "chmurę" jako żywo przypomina wierzenia starożytnych Egipcjan, co niedawno trafnie zauważył Adam Bednarek.

Jest jednak sposób, by nie rezygnując z wygody, jaką dają różne internetowe usługi, zachować – przynajmniej w jakiejś części – kontrolę nad naszymi danymi. Sposobem na to jest własna, domowa chmura, a przykładem sprzętu, który to umożliwia, NAS (Network Attached Storage) Asustor AS6302T, którego rynkowy debiut Jarek Balcerzak opisywał kilka tygodni temu.

Zaglądamy do pudełka

W pudełku, poza samym urządzeniem, znajdziemy zewnętrzny zasilacz, dwa krótkie kable LAN i woreczek śrubek, przeznaczonych do montażu dysków. W moim przypadku dyski, czyli 2 egzemplarze, 2-terabajtowych, serwerowych napędów WD RED były już zamontowane.

NAS Asustor AS6302T

Darujmy sobie poetyckie opisy jakości materiałów (was też irytuje to powtarzane w recenzjach jak mantra "tworzywo wysokiej jakości"?) czy spasowaniem części. W tej klasie sprzętu standardem jest co najmniej przyzwoite wykonanie i Asustor AS6302T ten właśnie – przyzwoity – standard spełnia.

Być może nie trafi do stałej ekspozycji sztuki użytkowej w nowojorskim Metropolitan Museum of Art, ale śmiało możemy postawić go na widoku bez obaw, że będziemy z obrzydzeniem odwracać wzrok.

NAS Asustor AS6302T: solidne wykonanie i bogactwo interfejsów

Na frontowej ściance urządzenia znajdują się – poza dwoma slotami na twarde dyski – dwa podświetlane przyciski, informujące o zasilaniu i pracy napędów.

Godnym pochwały dodatkiem jest również wkomponowane w jeszcze jeden przycisk gniazdo USB, przeznaczone do szybkiego kopiowania zawartości podpiętego w ten sposób nośnika. Dodatkowym atutem jest czujnik podczerwieni, pozwalający na sterowanie urządzeniem za pomocą opcjonalnego pilota.

Na tylnej ściance znajdziemy – obok otworów, zapewniających cyrkulację powietrza wypychanego przez 70-milimetrowy wentylator – 2 gniazda Gigabit Ethernet, 2 USB 3.0, pojedyncze gniazdo USB-C, HDMI 2.0, gniazdo blokady i ukryty przycisk resetu, a także optyczne wyjście audio S/PDIF.

NAS Asustor AS6302T

NAS jak dodatkowy komputer

Ponieważ sprzęt dotarł do mnie gotowy do pracy, z już zainstalowanymi dyskami, ominął mnie ten etap konfiguracji NAS-a.

Podłączenie urządzenia nie nastręcza problemów. Po podpięciu NAS-a kablem sieciowym możemy albo samodzielnie zająć się konfigurowaniem i instalowaniem oprogramowania, albo powierzyć ten proces asystentowi instalacji.

Asustor AS6302T

Warto w tym miejscu podkreślić, że współczesny NAS to coś znacznie, znacznie więcej, niż po prostu pojemny dysk sieciowy. W praktyce Asustor AS6302T to obsługiwany zdalnie, wyspecjalizowany komputer z systemem operacyjnym ADM (w testowanym modelu była to beta wersji 3.0) i dwurdzeniowym procesorem Intel Celeron J3355, taktowanym zegarem 2 GHz oraz 2 GB pamięci RAM.

Asustor AS6302T - oprogramowanie

Choć głównym zadaniem NAS-a jest udostępnianie przestrzeni dyskowej, to kluczowa usługa jest obudowana mnóstwem innych, dodatkowych możliwości. I te właśnie możliwości stanowią o sile testowanego sprzętu.

Oprogramowanie i transfer

Dostępny poprzez stronę WWW panel zarządzania jest przejrzysty, intuicyjny i w zasadzie nie wymaga żadnej wiedzy. W przypadku każdej z usług użytkownik jest prowadzony "za rękę", a w razie wątpliwości w każdej chwili można skorzystać z kontekstowej pomocy.

Z poziomu panelu użytkownik ma do dyspozycji kilkadziesiąt kluczowych aplikacji – odtwarzacze multimediów, serwery poczty i WWW, oprogramowanie antywirusowe, serwer FTP, VPN, oprogramowanie do obsługi różnych, zewnętrznych usług…

Wybór jest duży, a jeśli czegoś brakuje, zawsze możemy doinstalować potrzebne oprogramowanie ze sklepu Asustora. Do wartych wspomnienia aplikacji należy bez wątpienia Asustor Portal, dzięki której nasz NAS może stać się centrum domowej rozrywki, zdolne do strumieniowania przestrzennego dźwięku i wideo 4K (wsparcie dla HEVC/VP9).

Bez zarzutu sprawdza się również kluczowa funkcja urządzenia, czyli transfer plików: przy połączeniu kablem Ethernet można liczyć na około 100 MB/s transferu z NAS-a na komputer w przypadku dużych plików. Test z tysiącami małych wykazał spadek prędkości transferu do około 85–90 MB/s. Transfer w drugą stronę jest wolniejszy o około 10 proc. A zatem – szału nie ma, ale powodu do narzekań również nie.

Wisienką na torcie jest funkcja MyArchive, pozwalająca na banalnie proste archiwizowanie naszych danych z wykorzystaniem jednego ze slotów na HDD. Trochę przywodzi to na myśl zamierzchłe lata 90. i zamykane kluczykiem, dostępne z zewnątrz obudowy gniazdo na twardy dysk, ale jeśli działa i dla kogoś jest wygodne – nie ma powodu, by się czepiać.

Możliwości konfiguracyjne

Warto poświęcić chwilę uwagi opcjom konfiguracyjnym. Obok standardowych kwestii, związanych z tworzeniem kont użytkowników i nadawaniem im uprawnień do określonych zasobów, moją uwagę zwróciły bogate możliwości personalizacji urządzenia.

Poza możliwością ręcznego sterowania chłodzeniem (przydatne w nocy, gdy wentylator bywa słyszalny) brawa należą się za możliwość określenia zachowania każdej diody – w zależności od potrzeb i upodobań nasz nas może udawać miniaturową choinkę, zmniejszyć intensywność oświetlenia albo nie dawać znaku życia, migając jedynie kontrolkami umieszczonymi przy gniazdach LAN.

Asustor AS6302T - oprogramowanie

W łatwy sposób możemy również zaplanować harmonogram pracy urządzenia, które może, ale nie musi działać w trybie ciągłym. Poza okresowym zatrzymywaniem pracy dysków czy zmniejszaniem intensywności chłodzenia mamy również funkcje WOL/WOW (Wake on LAN/Wake on WAN), pozwalające na uruchomienie urządzenia gdy zalogujemy się do tej samej sieci lub zdalną aktywację NAS-a poprzez internet.

Warte uwagi są także dedykowane aplikacje mobilne, pozwalające na dostęp do różnych funkcji NAS-a zdalnie, za pomocą smartfonów z Androidem i iOS. Ciekawą opcją, której – przyznaję – z braku odpowiednich kamer nie miałem jak przetestować, jest również domowe centrum monitoringu. Wraz z NAS-em otrzymujemy oprogramowanie, pozwalające na obsługę do 4 kamer. W wersji płatnej można rozszerzyć tę liczbę do 36.

Asustor AS6302T - oprogramowanie

NAS Asustor AS6302T: dobra propozycja do domu i małej firmy

Warto w tym miejscu zadać sobie sakramentalne pytanie: czy warto? Odpowiedź będzie zależała od naszych potrzeb i oczekiwań.

NAS Asustor AS6302T wydaje się odpowiednim sprzętem dla małych firm, przedstawicieli wolnych zawodów czy do użytku domowego, czyli wszędzie tam, gdzie nie potrzeba wielkiej mocy obliczeniowej, kosmicznych prędkości transferu czy obsługi setek terabajtów danych.

Ukłonem w stronę domowego użytkownika jest bez wątpienia platforma ADM, która nie tylko wygląda przyjaźnie, ale jest intuicyjna w obsłudze i pozwala na korzystanie z zaawansowanych funkcji w prosty sposób.

Bez problemu zmienimy naszego NAS-a w domowe centrum multimediów, albo pobawimy się w Hillary Clinton i odpalimy w dużym pokoju własny serwer mailowy. Funkcją wartą uwagi jest również możliwość obsługi monitoringu.

Cena urządzania, wynosząca obecnie – bez nośników – około 2,5 tys. złotych, wydaje się adekwatna do jego możliwości. Choć znajdziemy tańsze rozwiązania, NAS Asustor AS6302T broni się prostotą obsługi i bogactwem aplikacji. Stanowi ciekawą propozycję zarówno dla małych firm, jak i dla osób poszukujących NAS-a do zastosowań domowych.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Nespresso Expert&Milk. Trzy powody, dla których spodobał się nawet umiarkowanemu miłośnikowi kawy Testujemy elektryczny skuter. Zapłacisz tylko 1 zł za 100 kilometrów LG 34UC79G – ultrapanoramiczny monitor z funkcją, która pomaga wygrywać Surfboard vs Balance Scooter. Porównanie desek Kawasaki 55-calowy OLED 4K od LG. Test okiem gracza HyperX Pulsefire FPS: świetna mysz nie tylko dla graczy. Testowana na profesjonalistach! Klawiatura mechaniczna za 149 zł? Sprawdzamy Modecom Volcano Hammer Hykker Vision 130: tani projektor z Biedronki - test Razer Hammerhead BT - test bezprzewodowych słuchawek Bluetooth Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] inkBOOK Classic 2 to alternatywa dla taniego Kindle’a? [test] iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowego głośnika za 60 zł iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek nausznych iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek dokanałowych Hyperbook N13 – testujemy polski laptop z zewnętrzną, desktopową kartą graficzną Test taniego smartwatcha z Biedronki Cooler Master MasterPulse Pro: test słuchawek dla graczy z technologią Bass FX Test elektrycznej deskorolki Kawasaki Samsung CF791: test zakrzywionego monitora 34” z technologią kwantowej kropki Palit GeForce GTX 1050 Ti KalmX: test Pascala dla wielbicieli ciszy Benq GW2270H: test budżetowego monitora 21.5” z matrycą VA Lenovo Yoga 900S: test konwertowalnego ultrabooka dla wymagających