Huawei Mobile Services – testujemy i przybliżamy Chmurę, Motywy, sklep AppGallery i przeglądarkę od Huawei

Huawei uniezależnił się od firm trzecich. Sprawdziliśmy, jak korzysta się z podstawowych narzędzi dostępnych na nowych smartfonach tej marki.

Materiał powstał przy współpracy z Huawei

Tak naprawdę chiński gigant od lat rozwijał własny ekosystem usług – Huawei Mobile Services (HMS). W efekcie przesiadka na nowe smartfony tego producenta nie jest tak dużą zmianą, jak mogłoby się wydawać. Przetestowaliśmy, jak działają usługi, z którymi użytkownik styka się niemal od razu po uruchomieniu urządzenia.

Chmura Huawei, czyli przezorny zawsze ubezpieczony

Dobrych kilkanaście lat temu, w wyniku głupiego incydentu, straciłam na moim laptopie cały dysk twardy z cennymi dla mnie plikami. Od tamtej pory obsesyjnie tworzę kopie zapasowe na każdym urządzeniu i poza zgrywaniem multimediów na dyski zewnętrzne, korzystam także z kilku rozwiązań chmurowych.

W smartfonach Huawei domyślnie instalowana jest Chmura, czyli autorskie rozwiązanie do backupów i zdalnego zarzadzania dniem/kalendarzem. Usługa ta składa się niejako z trzech elementów: typowej kopii zapasowej, synchronizacji danych oraz Huawei Drive. Dostęp do Chmury znajdziemy w Centrum Kont, które znajduje się w Ustawieniach smartfonu.

Bezpłatnie każdy użytkownik otrzymuje 5 GB miejsca w Chmurze Huawei, ale jeżeli planujemy jej używać głównie do przechowywania plików multimedialnych, to zdecydowanie warto tę pojemność rozszerzyć. Do wyboru mamy 50 GB/ 200 GB/ 2 TB przestrzeni za odpowiednio 47,88 zł/ 143,88 zł/ 479,88 zł rocznie. Możemy także wybrać płatności miesięczne. Często pojawiają się do tego promocje – aktualnie na przykład dwa najwyższe abonamenty dostępne są za połowę ceny! Pod tym względem Chmura Huawei jest zdecydowanie bezkonkurencyjna.

Najważniejszą funkcją Chmury jest oczywiście tworzenie kopii zapasowych. Gdy tylko nasz smartfon znajdzie się pod ładowaniem i w zasięgu sieci Wi-Fi, a jego ekran będzie zablokowany, Chmura wykona automatyczny backup naszych zdjęć, kontaktów, wiadomości, wpisów do kalendarza i ustawień. Dzięki temu, nawet jeżeli nasz "maluch" zaliczy nieplanowaną wizytę w serwisie lub kiedy po prostu będziemy chcieli przerzucić się na inny smartfon, nie utracimy naszych danych.

Zobacz również: GoPro 3D

Chmurę możemy także wykorzystać do pracy z plikami na różnych urządzeniach. Do wszystkich danych zsynchronizowanych Chmurą, takich jak zdjęcia, filmy czy notatki, możemy uzyskać dostęp z dowolnego urządzenia poprzez przeglądarkę internetową. Pod adresem cloud.huawei.com znajdziemy prostą webową aplikację do zarządzania naszymi plikami. By uzyskać do niej dostęp, wystarczy zeskanować kod QR lub wpisać nasze ID Huawei.

Huawei Drive pozwala z kolei tworzyć foldery na pliki, synchronizować je pomiędzy urządzeniami. Jedynym minusem tego rozwiązania jest brak możliwości bezpośredniego udostępniania plików w postaci linków do pobrania.

Motywy Huawei – sztuka dla każdego

Ile ludzi, tyle gustów. Nosimy inne ubrania, mamy różne dekoracje w pokoju, ulubione filmy, gry i książki. Nasze smartfony także wyglądają inaczej, zarówno dzięki licznym etui, jak i personalizacji interfejsu. Motywy Huawei to nic innego jak kolekcja opracowanych według tematów i kategorii kolekcji tapet, ikon i czcionek.

Interfejs aplikacji jest przejrzysty – w górnym menu wybieramy rodzaj motywu, jaki nas interesuje, a na dole kategorie, aktualne rankingi, proponowane przez Huawei grafiki i te, które pobraliśmy wcześniej.
Tak jak w przypadku motywów na smartfonach konkurencji, tak i tutaj większość jest płatna, ale nie są to jakieś abstrakcyjne kwoty. Fajne ikonki możemy pobrać od kilkudziesięciu groszy, a za mniej niż 5 zł wybrać wypasione, animowane motywy czy tapety. Wiele jest także bezpłatnych, więc bez obaw – nawet jeżeli nie chcemy wydawać pieniędzy na bardziej ciekawy interfejs, to z pewnością coś dla siebie tu znajdziemy.

Sklep AppGallery

Huawei AppGallery to trzeci co do wielkości sklep z aplikacjami mobilnymi na świecie. Pod koniec 2019 roku korzystało z niego ponad 400 milionów użytkowników miesięcznie. Znajdziemy w nim już ponad 45 tysięcy aplikacji. Huawei rozwija swój sklep od 2018 roku, dbając głównie o bezpieczeństwo aplikacji oraz funkcje, które mogą przydać się użytkownikom.

Interfejs AppGallery przypomina ten z aplikacji Motywy. Mamy tu wyraźny podział na ulubione przez społeczność oprogramowanie, sugestie producenta, najlepiej oceniane aplikacje oraz kategorie, które ułatwią wyszukiwanie nieznanych nam programów.

Na pewno najbardziej interesujące jest, co dokładnie znajduje się w AppGallery. Po pierwsze widać wyraźnie, że Huawei dba o polski rynek, gdyż znajdziemy tu wiele rodzimego oprogramowania: Ceneo, Yanosika, Multikino, Empik, OpenFM, SkyCash, Iplę, Legimi, OLX, cda.pl itd.

Z popularnych aplikacji zagranicznych i gier mamy Aliexpress, TikToka, TIDALA, Operę Mini, Cut the Rope, eSky, Asphalt 9, World of Tanks, Guns of Glory itd. A jeśli czegoś nie ma? Producenci sukcesywnie dodają swoje aplikacje do sklepu, ich pojawienie się jest więc tylko kwestią czasu.

Z częścią tych "ubytków" można sobie poradzić, wykorzystując aplikację Phone Clone i kopiując aplikacje ze starego telefonu (niekoniecznie z Huawei!). W ten sposób "uratowałam" chociażby Snapseeda, którego regularnie używam do obróbki zdjęć, i wiele gier, których nie znalazłam w AppGallery. Niektóre aplikacje, jak Netflix, HBO Go, Uber czy YouTube, mają swoje wersje przeglądarkowe, więc można je uruchomić tą drogą.

Jest tu jeszcze kilka rzeczy, o których warto wspomnieć. Po pierwsze w AppGallery znajdziemy sekcję o nazwie Prezenty. To różnej maści gratisy od developerów aplikacji. Np. 5 zł od Allegro, darmowy ebook od Legimi, waluta premium w wybranych grach itd.

Kolejna rzecz to łatwe czyszczenie pamięci z pakietów instalacyjnych. O pobranych plikach APK często się zapomina i niepotrzebnie zajmują nam one miejsce w smartfonie. Z pozycji menedżera w AppGallery możecie jednym kliknięciem usunąć niepotrzebne pliki.

W sklepie znajdziemy również kategorię aplikacji, które nie wymagają instalacji. Są to głównie bardzo proste gry pokroju pasjansa, Mahjonga czy endless runnerów. Po otwarciu każdej z nich możemy dodać ją do skrótu na ekranie głównym. Niewielka rzecz, a cieszy.

Do końca marca trwa akcja specjalna związana z umieszczaniem opinii w wybranych aplikacjach. Za pierwsze 200 komentarzy Huawei przyznaje punkty, które z kolei można wymienić na treści w aplikacjach, także tych od producenta z Shenzhen np. wspomnianych Motywach.

Przeglądarka Huawei – szybkie surfowanie po sieci

Preinstalowana przeglądarka internetowa na smartfonach Huawei ma wszystko to, czego potrzebujecie do wygodnego surfowania po sieci. Mamy tu tryb incognito, opcję zapamiętywania haseł, tworzenie zakładek, przypinanie ulubionych stron do strony startowej lub ekranu głównego. Jest także tryb nocny, filtrowanie reklam, blokada wyskakujących okien, regulacja ustawień tekstu, a także standardowe opcje związane z ochroną prywatności. Huawei pomyślało nawet o Newsfeedzie.

Ekosystem usług Huawei robi bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę jego relatywnie młody wiek. Chiński producent udowodnił, że doskonale potrafi sobie poradzić bez usług amerykańskiego giganta i jest na świetnej drodze do tego, by udowodnić to samo swoim klientom.

Materiał powstał przy współpracy z Huawei

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Ball Claw – ciekawy uchwyt na piłkę Pierwszy ekran MLD już za rogiem Już teraz – TomTom na święta Archos Gen 9 - to będzie tabletowa bomba! Przegląd iRiver Spinn 3D bez okularów dzięki Kinectowi [wideo] Niecodzienne lampy | Projekty Marcusa Tremento Zbędne i niezbędne biblioteki DLL - Windows XP Mała kamera AIPTEK Full HD Zasilacz o mocy 1500 Wat! Neuromarketing: reklamy trafią do naszych głów? Sony stawia na duże rozmiary

Popularne w tym tygodniu:

Niemal tak duża jak największy budynek w Polsce. Może stanąć na Bałtyku To może być hit. Bosch wymyślił system, który sam wezwie pomoc w razie wypadku motocyklu Nowy naczelny Trójki. Kim jest Kuba Strzyczkowski? Znany nie tylko z radia Samsung i jego nowe, zakrzywione monitory. Znamy ceny w Polsce Lot NASA i SpaceX rozpoczyna nową erę podboju kosmosu. Miała wyglądać inaczej. Afrykański naukowiec chciał chodzić po Księżycu na rękach Hiszpania. Kelnerka Alexia przyciąga gości do baru. Robot robi furorę