Sagi SF i fantasy, które powinny zostać zekranizowane

Podziel się:

Nie tylko “Gra o tron”: sagi science fiction i fantasy, które NATYCHMIAST powinny zostać zekranizowane [cz. 4]

Tak oto dotarliśmy do ostatniej części przeglądu dzieł SF i fantasy godnych dużej lub małej ekranizacji. Poza wymienionymi przeze mnie tytułami wiele osób zaproponowało w komentarzach ciekawe cykle, które mogą stać się fundamentem pod świetne adaptacje. Przyjrzyjmy się wybranym. I wciąż zachęcamy do podawania własnych propozycji! 

Nie tylko “Gra o tron”: sagi science fiction i fantasy, które NATYCHMIAST powinny zostać zekranizowane [cz. 3]

Materiału spod znaku SF i fantasy jest na ekranizacje szalenie dużo. Rozwaga w doborze jest jednak wielce wskazana. Półki księgarskie zalewane są niebywałą szmirą spod znaku "literatury młodzieżowej", okraszonej magią, mieczem i tatuażem nad pośladkami. Nie dajmy się zwieść tej pulpie i po raz trzeci przyjrzyjmy się wielkiej literaturze, z której - miejmy nadzieję - powstanie telewizyjne bądź kinowe widowisko.

Nie tylko “Gra o tron”: sagi science fiction i fantasy, które NATYCHMIAST powinny zostać zekranizowane [cz. 2]

Scenarzyści i producenci prześcigają się w zapewnieniach o chęci filmowania SF i fantasy. Najchętniej rzuciliby się na wszystko, co wydano. Jest to efekt epifanii, jaka nastąpiła po ekranizacji GoT: "To ludziom podoba się ambitna fantastyka w formie serialu?! Niesamowite!". Ja przychodzę z pomocą i odsiewam szmirę od klasyki, proponując kolejne tytuły do przeniesienia na duży lub mały ekran.

Nie tylko "Gra o tron": sagi science fiction i fantasy, które NATYCHMIAST powinny zostać zekranizowane [cz.1]

Historia ekranizacji Gry o Tron pokazuje, że skomplikowane sagi fantasy można skutecznie przenieść na mały (lub duży) ekran bez poważnych strat dla źródła. Umiejętne skomponowanie scenariusza umożliwi adaptację wieloczęściowych i wielopoziomowych epopei fantasy i science fiction. A jest na co czekać! Oto subiektywny przegląd najciekawszych tytułów.