Poniższy film nie pokazuje na szczęście rzeczywistości, a jedynie niezwykle realistycznie wyglądającą symulację, wykonaną przez The Faking Hoaxera - zdolnego twórcę efektów specjalnych.

bETfxLxh

Poniższy film nie pokazuje na szczęście rzeczywistości, a jedynie niezwykle realistycznie wyglądającą symulację, wykonaną przez The Faking Hoaxera - zdolnego twórcę efektów specjalnych.

Zapierający dech w piersiach widok szczątków dryfujących w kosmosie możemy również potraktować jako przypomnienie o zmierzchu pewnej epoki - końcu czasów pionierskich lotów kosmicznych i promów, które już za kilka miesięcy odbędą swój ostatni lot i trafią do lamusa.

Amerykańskie wahadłowce kosmiczne, które do dzisiaj kojarzone są z minioną epoką i pamiętną katastrofą Chellengera, sto dwadzieścia osiem razy wznosiły się na orbitę. Przed nimi jeszcze trzy starty. W maju w ostatnią podróż poleci Atlantis, w lipcu Endevaour, a we wrześniu czas promów zakończy lot Discovery.

bETfxLxj

Przestarzała technologia, zużycie sprzętu i mała ekonomiczność wahadłowców sprawiły, że Amerykanie po niemal trzydziestu latach eksploatacji postanowili zainwestować w nowe rozwiązania, pracując nad Orionem, załogowym statkiem kosmicznym, który umożliwi loty na Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz Księżyc.

Jeżeli zainteresował was efekt pracy TFH, warto poszukać jego innych filmików, na których będziecie mogli zobaczyć między innymi inwazję UFO na Ziemię czy "udokumentowane" spotkanie z duchami.

Źródło: gizmodo

Komentarze (0)
bETfxLyf