Już za 10 lat wydrukujemy działające serce?

Druk 3D przyczynia się do rewolucji w medycynie: tą metodą stworzono już działające ucho i wątrobę. Teraz czas na bardziej skomplikowany organ. Podobno wydrukowane serce zobaczymy już za 10 lat.

3ders.org

Zespół badaczy z amerykańskiego Cardiovascular Innovation Institute przekonuje, że jesteśmy o krok od rewolucji w transplantologii. Wszystko za sprawą technologii druku 3D: dzięki niej już za 10 lat ma powstać w pełni działające serce, stworzone na podstawie komórek pacjenta.

Prace nad wykorzystaniem biodrukarek w transplantologii trwają od kilku lat. Postępy są już bardzo duże: w tym roku firmie bioinżynieryjnej Organovo udało się stworzyć miniaturową wątrobę na bazie ludzkich komórek, która spełniała niemal wszystkie konieczne funkcje. Wątroba działała przez pięć dni. To oczywiście wciąż daleko od w pełni przeszczepialnych organów, jednak osiągnięcia bioinżynierii na polu bardzo przecież świeżej technologii druku 3D i tak imponują. Na uniwersytecie w Princeton wydrukowano model ludzkiego ucha na bazie komórek krowy, a następnie wyposażono go w elektroniczny implant słuchowy.

Technologia druku 3D otwiera również nowe perspektywy przed kardiologią. W Cardiovascular Innovation Institute wydrukowano już tętnicę wieńcową, a także naczynia krwionośne. Ze względu na skomplikowaną budowę serca poszczególne komponenty musiałyby zostać wydrukowane osobno, a następnie połączone w całość. Docelowo komórki do budowy nowego organu (np. fragment tkanki tłuszczowej) pobierane byłyby na sali operacyjnej, a następnie umieszczane wraz z biokompatybilnym żelem (naśladującym przestrzeń międzykomórkową) w biodrukarce. Wyzwaniem nadal pozostaje połączenie wydrukowanych osobno elementów w działającą całość, jednak Stuart Williams z zespołu prowadzącego badania nad drukiem 3D serca szacuje, że rozwiązanie tego problemu jest kwestią nadchodzącej dekady.

Magazyn „Wired” przypuszcza, że biodrukarka 3D stanie się kiedyś tak powszechnym narzędziem jak dziś aparat rentgenowski. Co to wszystko oznacza dla medycyny? Przede wszystkim nadzieję dla pacjentów oczekujących na przeszczepy. Czas oczekiwania na operację mógłby się znacznie skrócić, a prawdopodobieństwo niepowodzenia i odrzucenia nowego organu stałoby się mniejsze dzięki zastosowaniu własnych komórek pacjenta.

Zobacz również: Gadżetomania TV: Historia komputerów

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Nauka:

Wampir – słowiańska specjalność? Od Zakonu Smoka do Drakuli Superbakteria odporna na antybiotyki. Czeka nas zagłada? 10 najdziwniejszych fobii, z jakimi zmagają się ludzie "Przyszłość już była" - R.U. Sirius, legenda cyberpunku, specjalnie dla Gadżetomanii! Jaszczury, masoni i kosmici. Skąd się bierze wiara w spiski? Kto naprawdę zabił Kennedy’ego? Jak to się dzieje, że coś nam smakuje?