Kolelinia – system umożliwiający jazdę rowerem wysoko nad miejskimi ulicami

Jeżeli na ulicach jest zbyt mało miejsca dla rowerzystów, to może przenieść się trochę wyżej? Podniebne ścieżki rowerowe wyglądają na dość niebezpieczne, ale rosyjski projektant (Martin Angelov) przedstawił kilka praktycznych rozwiązań tego problemu.

Systemy zabezpieczeń sprawiają, że jazda przestaje być cyrkowym wyczynem. Kolelinia składa się z toru, po którym ma poruszać się rower oraz przewodu biegnącego nad nim, na wysokości kierownicy jednośladu. Przewód jest zabezpieczeniem chroniącym przed utratą równowagi przez rowerzystę. Należy przypiąć do niego kierownicę za pomocą odpowiedniego karabińczyka.

Rosyjski pomysł wydaje się ciekawy, ale czy taka forma asekuracji wystarczyłaby do bezpiecznego poruszania się nad miejskimi ulicami? Początkowo wydawało mi się, że  jedynie rower pozostaje przytwierdzony do przewodu zabezpieczającego. Na szczęście projektant pomyślał także o odpowiedniej uprzęży dla rowerzysty.

Perspektywa nadziemnego ruchu jest całkiem kusząca, ale jeden problem. Przez tyle lat nie potrafiliśmy wybudować solidnej sieci ścieżek rowerowych, na ziemi, więc ciężko mieć nadzieję na powstanie tras biegnących nad nią. A jak będzie poza granicami naszego państwa? Do sprawy podchodzę sceptycznie, ale i tak będę trzymał kciuki za powodzenie projektu.

Regulamin komentowania

  • http://jjawu.pl Blazej

    To nie wypali, większość będzie się tego bała.

  • janek

    a jak ja mam opone 2,6 z tylu i kiere 710, a po drugie kazda kiera jest na innej wysokosci

  • mus

    mozna by to lepiej rozwiazac – np na stale zintegrowane z systemem wagoniki czy cos takiego tez napedzane nogami. bezpieczniej wygodniej i pewnie wydajniej by bylo

  • MakGajwer

    Tak jak patrze na te obrazki to mam wrażenie,ze człowiek jest przypięty linką do zaczepu do którego jest tez kierownica rowweru zamocowana. Tak więc nie tylko siła mięśni go trzyma.

    @Janek,wydaje mi się,że stworzenie jakiegoś typu regulacji umożliwiającej podłączenie kierownicy na różnej wysokości też problemu stanowić nie powinno.

    Mnie bardziej zastanawiają inne „problemy”,chociaż to i tak pewnie tylko koncept.
    Wygląda na to,że projekt nie uwzględnia tego ,że ludzie nie zawsze jeżdżą do tych samych miejsc (nie ma jak skręcić w bok,nie ma „skrzyżowań”) ,tak więc taka trasa służyła by jedynie do poruszania się wzdłuż pewnej osi np. tam gdzie nie ma miejsca na „wciśniecie drogi” rowerowej a później i tak trzeba było by przemieszczać się po zwykłych ścieżkach,drogach,chodnikach. I w takim kontekście to rzeczywiście fajny pomysł, jednocześnie zmniejszający ryzyko potrącenia rowerzysty przez rower.

    Według mnie problemem mogło by być odpowiednie usytuowanie oraz ilość „przystanków”, na których można by „wjechać” lub „zjechać” z tej trasy.

    A tak poza tym to idea mi się bardzo podoba:)

  • http://gadzetomania.pl/author/marek Marek

    Masz rację, przegapiłem zdjęcie uprzęży zabezpieczającej. Zamieściłem je już na stronie. Jedna przeszkoda, przed wprowadzeniem projektu w życie mniej:)

  • jurasa4

    Ta uprząż to zwykła uprząż wspinaczkowa. Jak założymy sobie plecak z odrobiną ciężaru, przy tzw locie 50% pozycji kończy się głową w dół. Problem natury psychicznej nie pozwoliłby skorzystać z tego wynalazku.

    mus’ik nieźle kombinuje…

  • Wiktor

    Przekombinowany absurd :-)
    To już łatwiej byłoby zrobić sieć ścieżek pod ziemią, bezpieczniej i prościej.

  • http://. Piotr

    Myślę, że takie coś mogłoby stanowić całkiem niezłą atrakcję turystyczną.

  • jurasa4

    @Wiktor
    Pod ziemią to prościej? I jeszcze bezpieczniej? Coś przekombinowałeś.
    Cała infrastruktura tego pomysłu to linki zaczepione na jakichś słupach.

    W Europie i Ameryce żeby to wprowadzić w życie trzeba by masy zabezpieczeń i atestów. Rosjanina nic takiego nie krępuje nawet na etapie fantazjowania, co niestety zatracają ludzie zachodu tłamszeni durnymi przepisami.

    Gdyby tak bardziej pokombinować, wystarczy coś dorobić do roweru aby prostą przystawką przeistoczyć go na pojazd wiszący. Odpada wtedy rynienka i system zaczepu kierownicy, który tak średnio zabezpiecza przed utratą równowagi. Pozostaje do rozwiązania system zabezpieczenia rowerzysty i kierunku jazdy.

    Jeszcze tylko żebym wiedział po co to wszystko?

  • astronomka

    myślę, że cudownie byłoby wdychać wszystkie wyziewy z rur wydechowych jadac górą;DDD

  • mumzebiusz

    IMHO – nie zadziała, żeby utrzymać równowagę na rowerze trzeba cały czas porszać przednim kołem – a tutaj jest ono prowadzone w wąskiej koleinie. Zabezpieczenie na kierownicy zablokuje się w najmniej odpowiednim momencie i wywali rower – trzeba by być cyrkowcem żeby po czymś takim jeżdzić

  • BarOFF

    Dobra.. tylko co jak mi np łańcuch spadnie?

ElliptiGO, rower do... biegania [wideo]
ElliptiGO, rower do... biegania [wideo]

Zamknij