Jackpot! Kepler odkrył naraz setki nowych egzoplanet

Teleskop Kepler i analizowany przezeń obszar nieba

Tego jeszcze nie było! Teleskop Kosmiczny Keplera rozbił bank w egzoplanetarnym kasynie. Właśnie opublikowano wstępny raport z pierwszych 43 dni obserwacji. Efekt: ponad 700 nowych pozasłonecznych światów! A to nie wszystko…

Misja Keplera rozpoczęła się 7 marca 2009 r. Ten kosmiczny teleskop dedykowany jest poszukiwaniom egzoplanet tzw. metodą tranzytów. Metoda ta polega na długotrwałej obserwacji gwiazdy w celu zarejestrowania charakterystycznego spadku jej jasności związanego z przejściem (tranzytem) krążącej wokół niej planety na tle jej tarczy.

Nowe planety na koncie misji CoRoT

Zaletą tej metody jest możliwość wykrycia stosunkowo małych obiektów – w teorii nawet takich mniejszych od Ziemi. Ponadto, przy jej użyciu można z grubsza określić rozmiary egzoplanet, a w szczególnych przypadkach nawet skład ich atmosfery. Z kolei wadą tej metody jest to, że aby tranzyt był widoczny z Ziemi, obcy układ planetarny musi być do niej ustawiony w odpowiedni sposób. W zależności od cech takiego układu, szansa na stosowne ustawienie względem Ziemi wynosi od ok. 0,1% do 10%.

Niską skuteczność metody tranzytów Kepler rekompensuje liczbą obserwowanych równocześnie gwiazd. W wybranym przez astronomów fragmencie nieba na granicy konstelacji Łabędzia i Lutni teleskop przyglądał się naraz ok. 156 tys. gwiazd. Nawet przy wyjątkowym pechu liczba odkrytych egzoplanet powinna więc być trzycyfrowa.

I jest. W upublicznionym wczoraj raporcie z pierwszych 43 dni obserwacji ogłoszono odkrycie 750 (!) kandydatów na planety pozasłoneczne. Co nawet bardziej ekscytujące, 706 z nich ma rozmiary lokujące je między Ziemią a Jowiszem. O bezprecedensowej wadze tego wyniku niech świadczy to, że od roku 1992, gdy Aleksander Wolszczan i Dale Frail znaleźli pierwszą egzoplanetę, odkryto ich ok. 460. Innymi słowy to, na co przez 18 lat pracowało wiele obserwatoriów, Kepler przebił niemal dwukrotnie i to w zaledwie kilkanaście miesięcy od umieszczenia na orbicie.

A to jeszcze nie wszystko. Gdy sklasyfikuje się znane dotąd egzoplanety ze względu na ich rozmiary, to okaże się, że najwięcej jest gazowych olbrzymów nieco większych od Jowisza. Jedni uczeni widzieli w tym dowód na wyjątkowość naszego Układu Słonecznego z jego czterema planetami typu ziemskiego, podczas gdy inni traktowali to jako błąd spowodowany niską czułością naziemnych teleskopów, niezdolnych wykryć tą metodą nic mniejszego niż Jowisz. Jeśli rację mają ci drudzy, to Kepler powinien zakończyć dominację gazowych gigantów w statystykach.

Robot-łowca planet wkracza do akcji

I kończy. Analogicznej klasyfikacji dokonano bowiem na części planetarnego pokłosia Keplera i wynik jest zupełnie inny. Okazuje się, że im mniejsze egzoplanety bierzemy pod uwagę, tym więcej ich jest. Nawet więc jeśli planet o rozmiarach Ziemi nie będzie widać bezpośrednio we wstępnych danych, zaobserwowany w nich trend pośrednio już wskazuje na powszechność występowania takich obiektów w kosmosie.

To dopiero początek analizy obserwacji Kosmicznego Teleskopu Keplera, a on sam ledwo rozpoczął swoją kilkuletnią misję. Czy wśród setek (tysięcy?) dalszych odkryć, jakich dokona, znajdą się planety podobne Ziemi? W mojej opinii, jak nigdy wcześniej wydaje się to już tylko kwestia czasu.

Regulamin komentowania

  • bako

    Wreszcie odkrywamy to co oczywiste :)

  • kokoczampo

    i co z tego ze coś odkryli :/ ? zmieni to nasze życie ?? bo moje nie i tak wstanę o 05:00 rano i zaparzę kawę

  • Zdystansowany

    Tylko egocentryzm ludzki sklanial nas do idiotycznych zalozen ze nasza planeta czy nasza rasa sa czyms wyjatkowym we Wszechswiecie. Zapewne sa miliony roznych form inteligencji na tak wielkim obszarze, inna sprawa jest to ze ograniczenie do predkosci swiatla sprawia ze i tak nigdy nie nawiazemy kontaktu z zadna inna forma inteligentnego zycia, bo nasz zasieg ogranicza sie do kilkudziesieciu lat swietlnych raptem.

  • Maniak

    Skad niby te miliony form inteligencji? Widziales jakies slady? Na razie nic nie ma. Chcesz planety welkosci ziemii? Znamy juz jedna, nazywa sie Wenus, nie znaleziono tam zycia. Faktem jest ze zadnego zycia poza naszym ukladem NIE ZNALEZIONO. Nie wynika z tego ze go tam nie ma :P ale kazdy kto twierdzi ze cos wie na pewno na ten temat jest w rownym stopniu wiarygodny jak wrozka-cyganka. Twoje „zapewne” jest kompletnie nic nie warte.

  • bako

    Maniak akurat uważanie że się wie iż są inne inteligentne formy życia jest najprawdziwszą prawdą ;) od taki wyjątek od reguły. Chyba że chodziło Ci o jaką taką konkretną wiedzę na temat UFOlów . Gdybyśmy byli sami na jednego człowieka na ziemi przypadało w przybliżeniu jakieś 15 galaktyk;). Zaklepuję galaktykę Sombrero :P!

  • chemik

    ograniczenie do predkosci swiatła też nie jest pewne

  • Maniak

    Zanim dotrzemy do innych galaktyk to w tym tempie przyrostu naturalnego bedzie o wiele mniej niz galaktyka na osobe ;)

  • Zdystansowany

    Nie ma dowodow na istnienie zycia, ale tak samo nie bylo dowodow na istnienie planet (tylko posrednie), a od niedawna mozemy je obserwowac normalnie. A ze istnieje inne zycie w kosmosie? To raczej wynika z rachunku prawdopodobienstwa niz jakis odkryc – jest bardzo malo prawdopodobne zeby przy takiej ilosci gwiazd i planet we wszechswiecie tylko na jednej powstalo zycie :).

  • Maniak

    No wlasnie nie wynika bo nie znasz (ani nikt nie zna) prawdopodobienstwa powstania inteligentnego zycia. A moze byc ono bardzo male. To jest tak jakbys zagral w jakas gre losowa, wygral i na tej podstawie twierdzil ze mnostwo osob tez wygra. Jesli to kasyno to tak, jesli toto lotek, to b. malo osob wygra, a sa gry o jeszcze mniejszym prawdopodobienstwie. Nie mozna wnioskowac jak sie nie zna zasad gry.
    Z planetami, jasne masz racje, tylko ze to jeszcze za malo.
    Pzdr.

  • Kynareth

    Po prostu ciężko uwierzyć, że w tak wielkim Wszechświecie mielibyśmy być sami.
    Nikt nie mówi poza tym , że to muszą być inteligentne formy życia.
    Zanim odkryliśmy planety poza układem słonecznym ludzie, którzy woleliby żeby Ziemia była wyjątkowa mówili, że prawdopodobnie planety są bardzo rzadkie we wszechświecie i nasz układ jest jednym z niewielu, który je posiada.
    Teraz dalej wielu uważa, że znaczna większość planet to gazowe olbrzymy większe od jowisza , na których na pewno nie ma życia. Wydaje się tak dlatego, że najłatwiej zaobserwować największe planety, a dotąd zauważyliśmy , że one chyba zawsze są gazowe.

  • marek

    bo obserwowalny wszechświat ma promień ok 14mld lat świetlnych, a naukowcy szacują, że cały wszechświat ma promień 93mld lat świetlnych. czyli światło z tych obszarów dotrze do nas za miliardy lat. śladów nie ma i my ich nie zobaczymy, właśnie z tego powodu o którym ktoś wcześniej wspomniał – prędkość światła.
    ale z drugiej strony jeśli ogarniesz ogrom wszechświata to naiwnym jest zakladać, że nie ma w nim życia:) nawet gdyby było na 0,000000000001% planet to i tak to oznacza tysiące cywilizacji.

  • http://gadzetomania.pl/author/henryk-tur Henryk Tur

    Kepplerowi gratulujemy bystrego wzroku :)

Naukowcy odkryli bliźniaka naszego Słońca
Naukowcy odkryli bliźniaka naszego Słońca

Zamknij