Spektroskopy zastąpią glukometry

pomiar

Naukowcy z MIT pracują nad stworzeniem urządzenia wielkości przeciętnego laptopa, które pozwoliłoby zapomnieć diabetykom raz na zawsze o stresie związanym z codziennym kłuciem w palce. Poziom cukru będzie można zbadać za pomocą spektrometrii ramanowskiej.

Wśród osób chorujących na cukrzycę nie brak takich, które oddałyby majątek, byleby tylko pozbyć się bólu i stresu związanych z nieprzyjemnym pobieraniem kropli krwi koniecznej do zbadania poziomu cukru. Determinacja cukrzyków jest tak silna, że nie zdziwię się, jeśli technologia nieinwazyjnego badania poziomu cukru we krwi znajdzie wielu nabywców, pomimo że pewnie będzie odstraszać ceną, przynajmniej na początku.

Flu-Gen – dla tych, co boją się zastrzyków

Kto bowiem byłby tak nierozsądny, by nie chcieć zastąpić bolesnego i częstego kontaktu z końcówką kłującą zupełnie nieinwazyjną metodą wyznaczania poziomu cukru? Podejrzewam, że nikt lub prawie nikt. Dlatego przenośne urządzenie do oceny stężenia cukru we krwi metodą spektroskopii ramanowskiej ma szansę na zdobycie wielu zadowolonych użytkowników – o ile jego obsługa i kalibracja będą się sprawdzać niezawodnie.

Czujnik, który powie, czy jesteśmy głodni

Jak to będzie działać? Ręka poddawana badaniu zostanie prześwietlona w bliskiej podczerwieni. Wynik, czyli dane dotyczące poziomu cukru we krwi, teoretycznie będzie można otrzymać natychmiast.

spektrometria

Gdyby jednak opisywana metoda była absolutnie niezawodna, diabetycy już dawno nie używaliby tradycyjnych glukometrów. Tymczasem jest inaczej.

Badanie poziomu cukru we krwi z użyciem spektroskopu może być niedokładne. Bliska podczerwień przenika bowiem jedynie przez powierzchniowe warstwy skóry na głębokość nie większą niż pół milimetra. Dalej nie sięga – a wskazane by było. Głównie dlatego, że pomiary z płytko położonych obszarów niosą ryzyko wystąpienia błędu, i to dość poważnego. Mierzony jest, owszem, poziom cukru, lecz nie we krwi, a w płynie śródmiąższowym.

Słodkie żelki w kształcie klocków LEGO

Naukowcy z MIT nie dali jednak za wygraną i opracowali algorytm, dzięki któremu można oszacować, jaki będzie poziom cukru we krwi, jeśli w płynie śródmiąższowym spektroskop pokazał tyle i tyle. Niestety, nawet ta metoda nie jest doskonała, ponieważ wskaźnik ilości cukru we krwi zmienia się bardzo szybko po zjedzeniu czegokolwiek. Zanim zmiana ta będzie widoczna w płynie śródmiąższowym, minie trochę czasu.

Zupełnie nowy pomysł na to, jak otrzymać miarodajne i dość szybkie wyniki badania spektrometrycznego, to wyliczenie na podstawie algorytmu, jak prędko cukier z krwi przenika do płynu śródmiąższowego. Badania przeprowadzone na grupie ochotników wykazały, że stosując ten sposób na obliczenie ilości cukru we krwi, uzyskało się nawet 30% poprawę trafności obliczeń.

strzykawka

Regulamin komentowania

  • http://www.andrzejkowasz.com Andrzej

    30 poprawy – nadal nie wiemy ile wynosiła różnica, więc może być nadal spora. Niemniej jednak to krok w dobrą stronę :)

  • umbra

    Jako diabetyk z ponad 5 letnim „stażem” :D chciałem zwrócić uwagę na:
    -Stwierdzenie dotyczące „bolesnego” kłucia się. Osobom np zdrowym, które bardzo rzadko mierzą poziom cukru we krwi, nakłucie sprawia ból, owszem. Ale dla kogoś, kto robi to często i nabierze już pewnej „wprawy” (co zajmuje góra kilkanaście dni), nakłucie jest praktycznie bezbolesne :) Czasami tylko zdarzają się wyjątki. Poza tym ostatnio glukometry dostosowywane są do badań krwi z alternatywnych miejsc nakłuć (AST). Więc opuszki mogą sobie odpocząć trochę, a gdy dane miejsce jest rzadziej nakłuwane, to i ewentualny ból jest dużo mniejszy :)
    -Drugą sprawą jest rozmiar… „Wielkość przeciętnego laptopa” nie byłaby zbyt poręczna ;D Zwłaszcza dla osób które dużo czasu spędzają poza domem lub aktywnych sportowo. A muszę tu powiedzieć, że diabetycy powinni uprawiać jakieś sporty. Najbardziej wskazane są te, które wpływają na kondycję: bieganie, jazda na rowerze czy też pływanie. Więc trudno byłoby cokolwiek trenować mając pod ręką tak duży „glukometr”. A muszę przyznać, że nieraz noszenie zwykłego, małego glukometru jest dla mnie kłopotliwe!

  • darusz

    osobiście nie jestem diabetykiem. ale na myśl o wbijaniu jakiejkolwiek igły powduje zawirowania i zaginanie się rzeczywistości. Propnuje rozpoczac jakies prace nad nanorobotami które raz a pozadnie wstrzyknięte beda sobie mierzyły poziom cukru i maltretowały(chyba) trzustke tak żeby wytworzyła tej insuliny tyle ile trzeba o. Tak z mysła o poddobnych do mnie z awersja do tej „broni białej” jaka sa igły bleee.

  • Miki

    taaaa. bo na pewno będę nosił „urządzenie wielkości przeciętnego laptopa” bo nie chce mi się kłuć w palec. 7 lat cukrzycy i nie przeszkadza mi to aż tak(szczególnie przy 4 zastrzykach dziennie).

Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]
Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]

Zamknij