Sztuczna rogówka przywraca wzrok

stożek rogówki

Ta informacja niesie nadzieję dla rzeszy osób, które wciąż oczekują na przeszczep rogówki pobranej od dawcy. Dokładnie przedwczoraj zostały opublikowane niezwykle obiecujące wyniki eksperymentów ze wszczepianiem rogówki biosyntetycznej.

Sztuczna rogówka przyjmuje się tak samo dobrze, jak prawdziwa: integruje się z tkankami oka i stymuluje regenerację wzroku. Tak przynajmniej twierdzi jeden z autorów raportu zamieszczonego w Science Translational Medicine, dr May Griffith z Ottawa Hospital Research Institute.

Hodowla ludzkich kości z komórek macierzystych

Obie rogówki: sztuczna i prawdziwa, zbudowane są z kolagenu (prawdziwa ma jeszcze dodatkowo wyspecjalizowane komórki). Ta pierwsza powstawała w hodowli tkankowej ze sztucznie usieciowanego, rekombinowanego kolagenu ludzkiego – początki prac przypadają na czas millenijnego przełomu.

Powstający twór formowany był od razu w kształt rogówki. Syntetyczne rogówki wszczepiono następnie 10 osobom, których wzrok poważnie szwankował. Oczywiście, implantacja sztucznej rogówki miała miejsce dopiero po usunięciu niespełniającej swej roli naturalnej, mętnej już warstwy pokrywającej oko.

U sześciu osób udało się na tyle poprawić wzrok, że po założeniu soczewek kontaktowych ich widzenie widzenie było porównywalne z tym, które udało się odzyskać dzięki implantacji rogówki dawcy. Użycie sztucznej rogówki ma jeszcze jedną zasadniczą przewagę nad naturalnym implantem: ryzyko odrzutu jest znikome.

Biodrukarka do natryskiwania komórkami

To jeszcze nie koniec eksperymentów: prowadzone są badania nad jeszcze lepszymi biomateriałami. A to oznacza szansę dla wielu milionów osób dotkniętych nieodwracalnym zmętnieniem rogówki, które teraz skazane są na oczekiwanie na przeszczep, ponieważ „znalazł się dawca”.

Fot.: Wikipedia

Regulamin komentowania

  • Marucins

    I czekać będą dalej – te miliony. Bo zanim cokolwiek wejdzie w życie to dwa pokolenia przeminą.

    W niektórych przypadkach trzeba chyba zgodzić się na eksperyment, być ta świnka doświadczalną.

  • http://www.magneticrecords.pl Ojciec+Fernando

    Tak, pewne rzeczy wymagają czasu na testy, ale czekanie 15 lat to momentami potrafi dodatkowo podłamać.

  • Zakrza

    Ja na rogówkę czekałem parę miesięcy. Mówili, że pod koniec roku będę miał przeszczep, a już jestem 2 i pół tygodnia po. Mogłem mieć to już nawet wcześniej załatwione, bo był dawca, ale wtedy akurat broniłem pracy licencjackiej i wzięli kogoś innego. I to normalnie z NFZ, czyli za darmo.
    Nie wiem skąd te 15 lat.

Pierwsza prawdziwa sztuczna szczęka już wszczepiona
Pierwsza prawdziwa sztuczna szczęka już wszczepiona

Zamknij