Stringbike – węgierski rower bez łańcucha

rower bez łańcucha

Ktoś powiedziałby, że Węgry nie są krajem kojarzonym z innowacją czy technologią. Ktoś inny mógłby dodać, że tam to chyba tylko Tokaj, gulasz i Balaton. A nieprawda, bo mają też rower bez łańcucha!


Koniower, czyli rower koń

Rower pod nazwą Stringbike korzysta z metalowego drutu, który zastępuje znany od lat w rowerach łańcuch. Mechanizm wygląda dość skomplikowanie i futurystycznie, ale w rzeczywistości taki nie jest.

rower bez łańcucha

Składa się z pary pedałów podobnych do tych spotykanych w normalnych rowerach. Do tego dochodzi para mimośrodowych dysków, w trochę dziwnym, „nerkowatym” kształcie, które – jak sądzę – zastępują zębatki. Ich kształt można modyfikować w celu zmiany sposobu, w jaki jeździ się na rowerze, np. inne dyski zakładane będą w rowerach wyczynowych. Każdy z dysków ma osobny drut, który napędza rower.

Japońskie rowery, które zmieszczą się w aktówce

rower bez łańcucha

Zdaniem twórców może to pomóc podczas wyjeżdżania na strome góry, ponieważ zawsze jeden z pedałów wymaga innej siły niż drugi w danym momencie. Metalowy drut ponadto ma sprawić, że rowerzysta nie będzie odczuwał żadnego opóźnienia pomiędzy ruchem pedała a ruchem samego roweru. Wreszcie twórcy zauważają, że w przeciwieństwie do zwykłego roweru z łańcuchem zdjęcie tylnego koła jest bardzo proste. Można także dodać, że brak nasmarowanego łańcucha sprawi, iż nie będziemy więcej się nim brudzić, kiedy spadnie.

Projekt opisany jest w dość zawiły sposób, ale prezentuje się ciekawie. Czyżby oznaczał początek końca łańcuchów i zębatek?

rower bez łańcucha

Więcej na ten temat: rower

Regulamin komentowania

  • szujeq

    film jakiś by się przydał, bo po zdjęciach i opisie trudno zrozumieć działanie…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1714224380 Krzysztof Ulański

    Proszę:

  • olek

    „rowerzysta nie będzie odczuwał żadnego opóźnienia pomiędzy ruchem pedała a ruchem samego roweru” – Hm O_o
    Czyżby autor sugerował obecność „LAGÓW” w moim rowerze z łańcuchem.

  • GieKa

    Wydaje mi się że stosunkowo cienki drucik będzie się szybciej rozciągał, zużywał niż łańcuch. Rower funkcjonuj już dziesiątki lat w niezmienionym kształcie. Chyba nie bez powodu?

  • osu

    1. co z przerzutkami bo z tekstu i fotek sugeruje ze bede musial schodzic z roweru i wymieniac dyski z linkami albo przesuwac je recznie pomiedzy wglebieniami…
    2. nie wiem czy wole aby spadl mi lancuch i pobrudzic sobie lapy czy tez by pekla mi linka i chlasnela mnie w lydke albo dupsko :)
    3. Chce posluchac jak rzezi ta linka bo na pewno to robi :)

  • jimmy23

    A co z rowerami ktore maja pasek klinowy zamiast lancucha. Widuje duzo takich w amsterdamie

  • szujeq

    co do przerzutek to bieg o ile można go tak nazwać sam się zmienia, im szybciej się kręci tym większa przekładnia, tak przynajmniej jest w niektórych motorach

  • szujeq

    no albo znalazłem odpowiedz na 1 pytanie ;p

  • Kacper

    jak to napisał osu: to na pewno będzie w jakiś sposób piszczeć jak rolka plastikowa przestanie chodzić płynnie… poza tym taka lina z czasem jak się chociaż trochę wystrzępi to będzie zaczepiać o spodnie i ranić nogi…

  • Cruk

    Nie bójmy się zmian! Co prawda na początku będą jakieś niedociągnięcia, jednak to pierwszy tego typu „eksperyment”. Może z tego za parę lat wyniknąć coś ciekawego. Technika idzie do przodu, gdyby wszelkie takie pomysły negować od razu nie mielibyśmy tak rozwiniętej technologii ;] A mogłaby być już bardziej rozwinięta gdyby nie to, że często właśnie z góry skazujemy coś na porażkę.

  • S0Cool

    Zgadzam się z kolegą osu. Konsekwencje zerwanej linki i brak przerzutek to wystarczające wady żeby to pozostało wyłącznie ciekawostką. Ze swojej strony dorzucę jeszcze obserwację, że w każdej chwili pracuje tylko jeden pedał (linka drugiego nawija się na rolkę w fazie podnoszenia nogi). Nie tylko zawodowcy kręcą aktywnie na całym obwodzie. Dla takich rowerzystów korzystanie z tego napędu byłoby jak skakanie na jednej nodze.

  • szujeq

    przerzutki są, pokazałem je w poprzednim poście

  • XerxesPL

    takim drutem to można by było komuś paluchy obciąć gdyby wsadził ;D

  • tadek

    Ciekawa konstrukcja, ale kariery nie zrobi. Po pierwsze, przekładnia łańcuchowa jest prostszą (im konstrukcja prostsza, tym mniej się może zepsuć) i tańszą konstrukcją – zawiera więcej elementów które musiałyby być odlane albo obrabiane z grubej, drogiej płyty (zamiast tańszych stemplowanych – obróbka w automacie/na waterjetcie pojedynczego elementu zajmuje „nieco” więcej czasu/pieniędzy niż uderzenie stempla), materiały do jej wykonania są tańsze – na dłuższą metę nie wyobrażam sobie cięgien z linki stalowej, zostają więc kompozyty. Gdyby dołożyli następne stopnie na drugiej osi przekładni, wszystko jeszcze bardziej by się skomplikowało – a w łańcuchu? Dwie linki (w tym systemie z cięgnami przypadają dwie na oś), dwie blaszki, kółko zębate, dwie sprężyny – i gotowe! Są stopnie na obu osiach.
    Jako ciekawostka, albo coś żeby wyróżnić się w holenderskim tłumie – okej, przejechałbym się, a potem wrócił do domu na moim tradycyjnym łańcuchu, który przestał spadać pod koniec XX wieku.

  • Kuba

    link
    tutaj jest filmik ;)

  • miske

    A czy w rowerach zastosowano juz wał napędowy?

  • http://www.niemam.pl Janek

    miske, stosowowany jest wał cardana

  • KryS

    hymm obserwujac filmik mam wrazenie ze ten rower moglby poruszac sie do tylu podczas gdy my pedalujemy do przodu, wystarczylo by przed jazda odepchnac sie do tylu a nie do przodu :P

  • http://loero.net lj

    The Original Stringbike:
    link

  • leszcz

    wydaje mi się że przeżutką jes dżwignia/wodzik/z zębami,przyjzyjcie się dokładnie

Jak zbudować najlżejszy rower świata?
Jak zbudować najlżejszy rower świata?

Zamknij