Kierowca ciężarówki przypadkiem nadmuchał się jak balon


Słyszeliście o laureacie Nagrody Darwina, który usiłował zrobić sobie dobrze kompresorem do opon i eksplodował? Tym razem nie mamy do czynienia z tak bezmyślnym działaniem, ale efekt mógł być równie malowniczy.

Steven McCormack – kierowca z Nowej Zelandii – może mówić o prawdziwym szczęściu w nieszczęściu. Podczas pobytu na stacji paliw upadł tylną częścią ciała wprost na zepsutą końcówkę węża kompresora do opon.

Metalowa część urządzenia przebiła lewy pośladek mężczyzny. Tą drogą sprężone powietrze dostało się do wnętrza ciała, powiększając je do niemal monstrualnych rozmiarów. Przez kilka minut kierowca leżał na ziemi i czuł się jak napompowywany balon, który zaraz ma eksplodować. Powietrze było wszędzie, tworząc ze Stevena McCormacka „ludzką figurkę Micheline”.

„Odlot” na eksplodującej poduszce powietrznej, czyli jak zdobyć Nagrodę Darwina [wideo]

Na szczęście przyjaciel pechowego kierowcy szybko odciął dopływ powietrza i ułożył go w możliwie wygodnej pozycji. Życie mężczyzny wciąż było zagrożone, ponieważ powietrze uciskało serce, grożąc odcięciem dopływu krwi do mózgu.

Nagły dopływ powietrza oddzielił w jego ciele tłuszcz od mięśni, a końcówka kompresora pozostawiła w pośladku dziurę wielkości małej pięści. Na szczęście interwencja lekarzy zakończyła cierpienia Stevena, który teraz dochodzi do siebie w szpitalu.

Regulamin komentowania

  • Bil

    „Nagły dopływ powietrza oddzielił w jego ciele tłuszcz od mięśni” – czyżby szykowała się nowa metoda na pozbycie się zbędnych kilogramów ? ^^

  • Anonymous

    Mogłeś tego nie pisać teraz kolejnym artykułem będzie blondynka która dmuchała sama siebie i pękła….

  • GaUa

    Jeśli ma być tak, jak mówisz, to lepiej żeby takie geny same się wyeliminowały.

  • Shun

    eee… no nie wiem czy to możliwe… Skoro powietrze dostało się miedzy mięśnie a tłuszcz to jakim cudem uciskało serce ?

  • Omeprazol

    Błagam… To ma być gadżetomania czy blog o opowieściach z przedszkola? :/ Rozumiem że autor naoglądał się Shreka i od tego czasu marzy o zrobieniu balonika z żaby czy węża ale żeby raczył czytelników historyjkami o nadmuchanym kierowcy? Żenujące…

  • Bill

    jedno słowo: fakeeeeeeeeee i to taki, że mi oczy wyschły i zaschło mi w gardle.

Czy można przetrwać dwa miesiące w samochodzie zasypanym śniegiem?
Czy można przetrwać dwa miesiące w samochodzie zasypanym śniegiem?

Zamknij