Carbon Wallet: portfel z włókna węglowego. Projekt Polaków ochroni przed porysowaniem kart

Grupa studentów z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Łódzkiej chce stworzyć portfel z włókna węglowego. Możecie im w tym pomóc, wspierając ich pomysł pieniędzmi. Warto?

Na pierwszy rzut oka Carbon Wallet nie wygląda jak tradycyjny portfel. Dla jednych, lubiących skórzane “modele”, na pewno będzie to wada. Dla niektórych to może okazać się największą zaletą, tym bardziej że Carbon Wallet wykonano z włókna węglowego. Na dodatek nie zajmuje zbyt wiele miejsca: to dobre lekarstwo na wypchane kieszenie.

Carbon Wallet — niezniszczalny portfel

Cieszy mnie fakt, że twórcy wszystko robią sami, nie korzystając z gotowych rozwiązań. “Nie sprowadzamy płyt węglowych z Chin, wykonujemy je własnoręcznie” - chwalą się autorzy projektu. W dobie ściągania produktów i materiałów z Chin (pozdrawiamy polskie inteligentne zegarki) to podejście zasługujące na słowa uznania.

Plusem Carbon Wallet ma być też wygoda i szybkie wyciąganie kart:

Zresztą nie zawsze będzie trzeba to robić. Na przykład przy korzystaniu z metra, wystarczy przyłożyć Carbon Wallet do czytnika. Portfel przepuszcza fale radiowe stosowane w kartach miejskich. Oszczędność czasu!

Podoba mi się fakt, że wyciąganie kart z Carbon Wallet jest faktycznie wygodne. Być może to nie jest jakaś wyjątkowa cecha, ale dzięki temu portfel wydaje się być potrzebnym gadżetem: wystarczy lekko wysunąć kartę, żeby zapłacić w sklepie. Nie trzeba grzebać po przegródkach, by wyciągnąć odpowiednią kartę.

Porysowane karty kredytowe — to nie problem!

A jak już się sięgnie, to ma się (ponoć — tak obiecują twórcy) gwarancję, że się nie porysuje. To za sprawą wykorzystania specjalnego, delikatnego materiału. Wnętrze Carbon Wallet pokryte jest flokiem.

Kontrowersyjna na pewno będzie cena. Za Carbon Wallet na portalu odpalprojekt.pl, gdzie twórcy chcą sfinansować pomysł, zapłacić trzeba 80 zł (70 zł wyda pierwsza dziesiątka, która zdecyduje się wesprzeć ideę).

Zobacz również: Wideorecenzja: Lenovo IdeaPad U300

To i tak nic, bo sklepowa cena wynosić będzie… 120 zł. Z drugiej strony dostajemy portfel z własnoręcznie wykonanych materiałów. Za to też się płaci.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii SC-ALL8 i SC-ALL3 - pomysł Panasonica na bezprzewodową muzykę Klikacie "Lubię to"? Facebook zna Was lepiej niż Wasi bliscy! Przyszłość właśnie nadeszła. Drukarka 3D w częściach w gazetce dla kolekcjonerów KeyMouse: klawiatura i myszka w jednym! Szalony czy genialny pomysł na sterowanie? Totalny absurd! Zabronią Snapchata, bo służby nie są w stanie go inwigilować? Film dnia: CES 2015 w pigułce. Trzy minuty, ponad 250 gadżetów! Smartbike Ebove B\01 - najwspanialszy rower treningowy, jaki zbudowano AdBlock – obrona konieczna czy narzędzie nieuczciwych cwaniaków? [Waszym zdaniem]