Facebook Was śledzi, nawet jeśli nie macie w nim konta

To brzmi jak primaaprilisowy żart, ale nim nie jest. Nie musicie mieć profilu na Facebooku, aby serwis gromadził dane na Wasz temat.

Belgijska Komisja ds. Prywatności zleciła dwóm uczelniom sprawdzenie technik śledzenia użytkowników Facebooka. W raporcie, który powstał, jest sporo przerażających informacji.

Facebook Was śledzi, czy tego chcecie, czy nie

Facebook jest jak Wielki Brat, przed którym nie ma ucieczki. Śledzeni są nie tylko ci internauci, którzy wchodzą w jakiekolwiek interakcje z nim – czyli mają konto, klikają Lubię to itp. Facebookowe ciasteczko może Wam zostać podrzucone, nawet jeśli sądzicie, że nie macie w ogóle do czynienia ze społecznościowym gigantem.

To, że Facebook śledzi swoich użytkowników w momencie kiedy logują się do serwisu, wiedzą wszyscy. Ale na tym nie koniec. Ciasteczka w przeglądarce zostają i śledzenie ma miejsce również po wylogowaniu. Ba, nie trzeba wcale wejść na Facebooka, żeby na nas patrzył. Aby być śledzonym, wystarczy wejść na stronę, która korzysta z jego wtyczek, na przykład ma przycisk Lubię to. I znów – nie trzeba wcale klikać, wystarczy, że wtyczka tam jest.

Zdjęcie Facebooka z kawą pochodzi z serwisu Shutterstock, autor: Twin Design

Brak konta nic nie zmienia, i tak Was znajdą

Ale to jeszcze nie wszystko – belgijska komisja ustaliła, że śledzone są osoby, które nie mają na Facebooku kont, ale zdarza im się zaglądać do serwisu (na przykład na jakiegoś fanpage'a). I na tym wciąż nie koniec – istnieją niezależne od Facebooka strony internetowe, które mogą Wam podrzucić facebookowe ciasteczko. Facebook jest naprawdę wszędzie, nie da się go pozbyć. Zamknięcie z hukiem konta i zaprzestanie odwiedzania serwisu nic nie zmieni. Nie da się też w Europie skutecznie skorzystać z mechanizmu opt-out.

Facebook nam śledzi, czy nam się to podoba, czy nie. I nie jest oczywiście jedyny. Firmy śledzą internautów, a Unia Europejska uświadamia to nam codziennie za pomocą komunikatów o ciasteczkach, obowiązkowych na każdej stronie, która z nich korzysta. Tyle tylko że nikt już nie zwraca na to uwagi. Wychodzimy z założenia, że przecież i tak musimy albo po prostu chcemy z tych stron korzystać. Jednak o tym, że za pomocą wtyczek na zwykłych blogach możemy być śledzeni przez gigantyczne korporacje, jak Facebook, mało kto wie.

Pytanie tylko, czy ta wiedza cokolwiek by zmieniła. W końcu te wtyczki są wszędzie, a z Internetu jakoś korzystać trzeba. Zamiast wiedzy o tym, jak korporacje kombinują, żeby wydostać od nas dane, których nie chcemy im dać, potrzebne jest dobre prawo, które będzie nas przed takimi praktykami chronić.

Zobacz również: Wideorecenzja: Lenovo IdeaPad U300

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi Gadżetomania TV: Czy wiesz od jak dawna ludzkości towarzyszy wibrator? Połóż, postaw, trzymaj w dłoni, powieś, czyli Lenovo Yoga Tablet 2 Pro w praktyce 12-godzinne zmiany i tysiące komentarzy dziennie. Jak działają zawodowi rosyjscy trolle? Spojrzenie w przyszłość - jakie będą media i cyfrowa rozrywka za 20 lat? Grifta: modułowy pad. Kontroler pogodzi pecetowców i konsolowców