LG Music Flow: niedrogi, bezprzewodowy system audio. Daję mu szansę

W dobie kieszonkowych komputerów, Internetu LTE i technologii chmurowych kable inne niż zasilające zdecydowanie są passé. LG doskonale rozumie ten trend i proponuje bezprzewodowy system multiroom audio do domu o wdzięcznej nazwie Music Flow. Ceny komponentów tegoż nie przyprawiają o zawał, za to funkcjonalność głośników z serii H pozytywnie zaskakuje.

LG Music Flow H7

LG Music Flow H7 (LG)

Ten artykuł ma 2 strony:

LG Music Flow H7, H5 i H3 – starter w dobrej cenie

LG Music Flow H series

W paczce, która do nas dotarła, znalazł się zestaw 3 głośników LG Music Flow. Model H7, wyposażony w 4 membrany wykonane z nanowłókien węglowych, z racji dużej mocy (70 W) i pokaźnych gabarytów (370 x 232 x 110 mm) od razu powędrował do salonu. Średniak nie tak wiele znowu mniejszy (340 x 207 x 88 mm), czyli H5 (40 W), trafił do średniego pokoju, a niewielki (125 x 175 x 115 mm), choć tylko nieznacznie słabszy (30 W) H3 do sypialni. Nie ukrywam, że znalazłoby się zastosowanie dla jeszcze kilku sztuk, ale ta trójka okazała się wystarczająca do pokrycia dźwiękiem testowej lokalizacji o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Koszt zestawu na poziomie 3300 zł (1400 + 1200 + 700 zł) zdaje się całkiem rozsądny, biorąc pod uwagę fakt, że np. Denon za 1 głośnik Heos 7 żąda 2500 zł.

LG Music Flow

LG Music Flow nie dość, że deklasuje konkurencję ceną, to jeszcze przebija ją funkcjonalnością. Wszystkie głośniki wchodzące w skład zestawu komunikują się zarówno z wykorzystaniem dwóch zakresów WiFi (2,4 i 5 GHz), jak i Bluetooth. Na pokładzie nie zabrakło NFC, gniazdek LAN i wejść pomocniczych mini-jack 3,5 mm (z wyjątkiem H3). Mamy zatem komplet najbardziej przydatnych w codziennym użytkowaniu interfejsów. Producent zawartością pudełek sugeruje wykorzystanie łączy bezprzewodowych – w komplecie poza makulaturą znajdują się tylko zasilacze. Producent postarał się wycisnąć z zainstalowanych modułów maksimum. I tak oto głośniki komunikują się nie tylko z routerem WiFi, lecz także przekazują sygnał między sobą, co poprawia jego stabilność i odporność na zakłócenia.

LG Music Flow

Bluetooth służy natomiast również do wykrywania nas… Dzięki niemu i funkcji Auto Play Music dźwięk podąża za nami. Wchodzimy do domu, a smartfon automatycznie zaczyna strumieniować muzykę do głośnika znajdującego się w pobliżu. Wchodzimy do salonu, a dźwięk automatycznie zaczyna płynąć ze znajdującego się tam głośnika. Tak, to jest fajne i cieszę się, że LG o tym pomyślało, bo jest to istotnie przydatna funkcja. Nie zawsze jest sens odtwarzać ścieżki na wszystkich urządzeniach, kiedy np. jesteśmy sami w domu i zaszyliśmy się w sypialni. Pełna automatyka u LG rozwiązuje ten problem. Możemy oczywiście zgrupować głośniki i cieszyć się dźwiękiem w całym domu, trenując biegi między salonem a sypialnią.

LG Music Flow

Mobilne centrum dowodzenia

Jak przystało na nowoczesny system audio, zestawem LG Music Flow sterujemy za pomocą dedykowanej aplikacji. Producent pomyślał o posiadaczach smartfonów z systemami iOS i Android, zapomniał natomiast o posiadaczach Windows Phone’ów. Jeśli zatem posiadacie sprzęt z mobilnymi okienkami, musicie najpierw kupić sobie „pilot” oparty na platformie Google’a lub Apple. Sama aplikacja sprawia bardzo pozytywne wrażenie, nawet w porównaniu z tym, co przygotował np. Denon. Aplikacja wyróżnia się miłym dla oka, funkcjonalnym interfejsem użytkownika i, zazwyczaj, sprawnym działaniem, a także pokaźną liczbą opcji, z których można skorzystać.

Zobacz również: Ręczna drukarka 3D

LG Music Flow

I tak oto kilkoma tapnięciami możemy podłączyć do sieci kolejne elementy systemu LG Music Flow, skomponować listę odtwarzania, zgrupować głośniki, skonfigurować funkcję Auto Play Music, ustawić budzik, czy też zmienić ustawienia korektora graficznego. Lista serwisów, z których możemy strumieniować muzykę do naszego systemu multiroom jest całkiem pokaźna. Oprócz standardu w postaci Spotify, Deezera, Napstera czy TuneIn, mamy do dyspozycji rzeszę apek wspierających Google Cast, w tym Rdio i Google Music. Oczywiście możemy też posiłkować się zgromadzonymi na telefonie plikami audio czy zasobami sieci domowej.

LG Music Flow

Zdecydowanie, oprócz interfejsu, w aplikacji LG Music Flow przypadły mi do gustu kategorie Most Played i Timeline, które sortują kawałki uwzględniając liczbę odtworzeń i datę ostatniego odsłuchu. Oczywiście nie zabrakło miejsca dla list odtwarzania i ulubionych wskazanych manualnie. Na koniec muszę nadmienić, że LG nie zdążyło jeszcze przygotować polskojęzycznej wersji aplikacji. Dla mnie to nie problem, ale jeśli ktoś jeszcze nie polubił się z językiem angielskim, to po zakupie systemu LG będzie musiał się z nim przeprosić (przynajmniej na jakiś czas…).

Jakość wykonania – bez zarzutu

LG Music Flow

Głośniki LG Music Flow to kawał dobrej roboty. Są to konstrukcje przemyślane i solidne. Nic nie trzeszczy, nie można złego słowa powiedzieć na spasowanie, a jakość zastosowanych tworzyw jest bez zarzutu. Co więcej, sprzęt jest praktyczny. Szare, matowe powierzchnie nie zbierają odcisków palców, nie rysują się i nie widać na nich zabrudzeń. Krótko mówiąc, nie ma się do czego przyczepić. Jedynie design specjalnie mnie nie porwał – preferuję nowoczesne, kompaktowe, może nieco nietuzinkowe konstrukcje, a tu dostałem coś, co wygląda jak stare pudło oklejone srebrną taśmą. Zdecydowanie nie w moim typie.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi Gadżetomania TV: Czy wiesz kto wynalazł walki-talkie? Modułowy iPhone 6 i Galaxy S6: flagowce jak projekt Ara. Z etui Nexpaq to naprawdę możliwe! GeniCan: skaner w koszu na śmieci. Koniec z zapominalstwem na zakupach! Co kandydaci na prezydenta sądzą o nowych technologiach? Sprawdzamy! 6 nietypowych pomysłów na prezent komunijny. Patelnia z Jezusem, kostka modlitewna i inne