PC - to czas dla was. Pecety dawno nie były tak mocne?

Zastanawiasz się, czy warto grać na PC? W ostatnim czasie argumentów przemawiających za blaszakami przybywa. I mowa tu nie tylko o Steam Machines, które do sklepów trafią jesienią.

Zdjęcie szybkiego peceta pochodzi z serwisu Shutterstock

Zdjęcie szybkiego peceta pochodzi z serwisu Shutterstock

Zdaję sobie sprawę, że dyskusje o “tłustych latach pecetów” i “chudych latach pecetów” niektórych mogą bawić, wszak PC wciąż ma się dobrze, a ten, kto chce na nim grać, gra i raczej nie narzeka. Nie da się jednak ukryć, że są okresy, kiedy nawet konsolowiec myśli: “a może by zainwestować w blaszaka?”.

I mam wrażenie, że taki czas jest właśnie teraz.

PC na E3

Wystarczy spojrzeć na E3, które rozpocznie się w przyszłym tygodniu. Po raz pierwszy w historii zostanie zorganizowana “pecetowa konferencja”. Czyli pokaz firm, które będą mówiły wyłącznie o pececie. Prawdziwe święto dla wyznawców PCMasterRace.

Ale nawet obiektywni powinni zainteresować się tym pokazem. Na konferencji pojawią się takie firmy jak AMD, Microsoft, Humble Bundle, Square Enix, Paradox Interactive, Devolver Digital czy Blizzard. Będzie ciekawie.

Oczywiście możemy patrzeć na to też z drugiej strony. Bartek Sieja z portalu gamezilla.pl zauważa, że na konferencji nie ma Valve, a przecież obecność właścicieli Steam podniosłaby prestiż całego wydarzenia. Dodaje też, że po pecetowej konferencji nie spodziewa się niczego wielkiego. A dlaczego?

Bartłomiej Sieja, Gamezilla.pl

Obecnie PC staje się tak silną platformą, że pecetowcy bez kompleków mogą patrzeć na największe konferencje, mając pewność, że najwięksi producenci i wydawcy przygotowali coś również dla nich.

A to jednoznacznie pokazuje, jak zmienia się podejście wydawców do pecetów. To już nie jest rynek, który można lekceważyć, wydając swoje gry później. Tak robił Ubisoft, który raczej tego nie będzie powtarzał.

Zobacz również: Wideorecenzja: Manta 3D Cyber Eye

Konferencja na E3 to dowód na to, że rynek PC stał się dochodowy i ważny, skoro na największej imprezie growej, kojarzonej głównie z konsolami (ze względu na konferencje “wielkiej trójki”: Sony, Microsoftu i Nintendo) ma swój czas i osobny pokaz. Tak jak PS4, Xbox One czy sprzęty Nintendo. Widać, że warto dla pecetowców organizować takie spotkania.

Windows 10 — system dla graczy?

Na pecetowej konferencji pojawi się też Microsoft, który będzie starał się udowodnić, że ich obietnice - “Windows 10 to system dla graczy!” - nie są zwykłą marketingową ściemą. Trudno im ufać, wszak podobne zapewnienia słyszeliśmy już kilka razy, ale teraz wygląda na to, że Microsoft może nie odwrócić się od pecetowców.

Niezwykle ciekawą opcją jest możliwość grania w Sieci razem z właścicielami Xbox One. Kooperację między platformami obsługiwać ma Fable Legends. Liczymy, że na E3 dojdą kolejne tytuły — oby nie tylko od Microsoftu.

Większą rewolucją może być DirectX 12. Bartek Sieja:

Pierwsze testy wskazują, że skok wydajnościowy jest rzeczywiście duży. Nawet zakładając, że takie wyniki osiągnięto w specjalnie dostosowanych warunkach, to istnieje szansa, że moc pecetowych podzespołów zostanie w końcu lepiej wykorzystana i zmniejszy się wydajnościowa przepaść pomiędzy konsolami a pecetami wyposażonymi w podobne elementy, która obecnie jednoznacznie przemawia na korzyść konsol.

Choć i co do tego można mieć małe “ale” - DirectX 12, podobnie jak możliwość korzystania z adaptera, dzięki któremu pad od Xboksa One działa na bezprzewodowo na pececie, gwarantuje wyłącznie Windows 10. Czy Microsoft tą “wyłącznością” nie odstraszy od siebie pecetowców, którzy są wręcz zmuszani do przesiadki na nowszą wersję systemu? Bartek Sieja stwierdza, że to niepokojący ruch giganta.

Kolejną rzeczą, która świadczyć może o wysokiej formie pecetów, jest wydanie XCOM 2 wyłącznie na pececie. Wprawdzie Bartek Sieja zapewnia mnie, że gra prędzej czy później trafi też na konsole obecnej generacji. Zgadza się z tym Paweł Musiolik z pssite.com, który wysnuwa ciekawą teorię:

Mam swoją teorię, która niekoniecznie będzie popularna wśród PC-towców. Wydanie XCOM 2 na PC podyktowane jest chęcią podwójnego zarobku w dwóch, odległych terminach. Co jednak ważniejsze, wydaje mi się, że PC-towcy łatwiej zniosą rolę testerów gry, która może być biedniejsza w zawartość. Dlaczego? Sposób myślenie korporacji — resztę zrobią moderzy. A cios z tego żaden — seria od zawsze kojarzona była z PC-tami i to wydanie pierwszej odsłony XCOM było zaskoczeniem posiadaczy konsol.

Być może. Ale mam wrażenie, że to nie przypadek, że XCOM 2 mimo wszystko najpierw trafia na pecety, podczas gdy w ostatnich latach tendencja była odwrotna. To na PC gry ukazywały się później.

Dlaczego może się to zmieniać? Producenci podzespołów mają czym przyciągać twórców, mówi Bartek Sieja:

— Dziś konsument sięga po karty graficzne kosztujące 1200–1700 złotych - takie urządzenia królują na listach bestsellerów. Ogromne pieniądze mają z tego producenci sprzętu, którzy mogą dodatkowo nakłaniać twórców do wydawania gier na PC.

Konsola jak pecet — i to jest złe

A czemu wydaje się tyle na sprzęt, skoro można mieć konsolę w podobnej cenie? Bartek Sieja podziela mój pogląd, że konsole coraz mniej przypominają konsole z dawnych lat.

Dziś granie na konsoli nie różni się niemal niczym od grania na PC — instalacje, aktualizacje itp. Do tego gry konsolowe są nawet dwukrotnie droższe. Koniec końców kwestia pieniędzy przestaje mieć znaczenie i gracze sięgają po urządzenia wydajniejsze, gwarantujące lepszą grafikę, a przy okazji służące do pracy i nauki.

Tę granicę zacierają nie tylko aktualizacje i instalacje gier na dysku. Jeszcze przed premierą PlayStation 4 i Xboksa One zwracano uwagę na to, że architektura tych konsol bardzo przypomina pecety. A co za tym idzie — łatwiej stworzyć grę, którą później bezproblemowo można przenieść na inną platformę.

Moim zdaniem Sony i Microsoft poniekąd uratowali pecety. Twórcom jest łatwiej, więc chętniej będą wydawać swoje gry na PC, skoro nie wiąże się to z dodatkowymi utrudnieniami.

Nie zgadza się z tym Paweł Musiolik:

— Zmiana architektury konsol podyktowana została chęcią odciągnięcia ludzi od rosnącego w siłę rynku PC. Zobaczmy, że zwłaszcza na PS4, które to jest bardziej otwarte na gry niezależne, wychodzi multum produkcji, które były już wyłącznie na PC. Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział, że Divinity: Original Sin i Wasteland 2 wyjdą na PS4 — popukałbym się w głowę. To, na czym zyskają PC-ty, to bez wątpienia mniejsze opóźnienia (ale nie wszystkich) gier AAA. A jeśli ktoś pójdzie drogą XCOM 2, to tylko i wyłącznie po to, by zarobić dwa razy. Najpierw na PC, wydoić ile się da, zobaczyć co trzeba poprawić i wydać w edycji definitywnej" na konsoli.

Niezależnie od tego, po której stronie tego sporu staniemy, musimy przyznać jedno - pecety stały się godnym konkurentem dla konsol. Jeżeli Paweł ma rację, to świadczy to tylko o sile blaszakowego rynku, z którym Sony i Microsoft mogą mieć coraz większe problemy.

Steam Machines — groźny konkurent dla PS4 i Xbox One

A te kłopoty potęgować może Steam Machines.

Wprawdzie moi rozmówcy nie zgadzają się ze mną w tej kwestii i nie doceniają “peceto-konsol” od Valve. Paweł: - Nie widzę dlaczego ktoś miałby zadowalać się czymś, co ani nie jest PC-tem, ani tym bardziej konsolą. Zagrożenie dla PS4? Żadne.

Bartek: — Konsolowcy raczej łatwo z konsol nie zrezygnują, a hardkorowy gracz pecetowy z odrobiną wiedzy złoży podobne urządzenie za znacznie mniejsze pieniądze. Mam wrażenie, że Valve próbuje iść podobną drogą co Apple — tworzyć "ekskluzywne" urządzenia dla osób wymagających, które albo na sprzęcie nie bardzo się znają i nie umieją takowego samodzielnie złożyć, albo zwyczajnie stać ich na płacenie dodatkowych pieniędzy w zamian za wygodę.

W tym, co mówi Bartek, jest sporo racji — i mam wrażenie, że to jest klucz do sukcesu, bo takich klientów może być naprawdę wielu. A dla Sony i Microsoftu to problem, bo Valve pokazuje, że pecet może stać w salonie, wyglądać solidnie i dać pecetową jakość.

Wiedźmin 3 — bardzo dobre wyniki na PC

Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC sprzedał się w ponad 1,3 mln egzemplarzy — wynika ze statystyk upublicznionych przez operatorów platformy GOG Galaxy. To oznacza, że właściciele komputerów osobistych zakupili niemal jedną trzecią całego sprzedanego dotąd nakładu gry. Czytaj więcej

I potwierdzają to wyniki. Już sprzedało się 35% przedpremierowego nakładu Steam Machines, dostępnego jedynie na Steam i w sklepie GameStop. Sami przyznacie, że jak na sprzęt, którego ponoć nikt nie chce, są to całkiem niezłe rezultaty.

Steam Machines mogą być więc kolejną cegiełką, dzięki której znaczenie pecetów wzrośnie. Widać, że ten rynek ma się coraz lepiej i Sony oraz Microsoft mogą mieć nielichy problem. Może to więc będzie dla nich sygnał, żeby postawić na cechy, które odróżnią te sprzęty od blaszaków? Mnie tego brakuje.

Podziel się:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi Aplikacja KAPO wykrywa przestępstwo przed jego popełnieniem. Idealna na polityków! Inteligentna butelka i inne durne gadżety, które podbiły Kickstartera. Dlaczego ludzie na to wpłacają? (Nie)zapomniany Internet. ICQ – izraelski pradziadek komunikatorów internetowych Konstruktor rzuca wyzwanie planowemu starzeniu. Lampa Dysona wytrzyma 37 lat Kasety wiecznie żywe. Poznajcie ludzi, którzy nie dają o nich zapomnieć