"Hity" konsolowych gigantów: reklamy w grach, blokady używek, uniwersalny kontroler

PlayStation 3, PlayStation 4, Xbox 360 czy Xbox One mogłyby działać nieco inaczej, gdyby giganci sięgnęli po patenty, które zarejestrowali. Ale to nie oznacza, że na wszystkie patenty, o których istnieniu się dowiadujemy, mamy patrzeć krytycznym okiem - są szanse na to, że nadchodzące Nintendo NX może nas miło zaskoczyć zaskoczyć.

Zdjęcie grającego pochodzi z serwisu shutterstock.com

Zdjęcie grającego pochodzi z serwisu shutterstock.com

Opublikowano patent Nintendo, z którego wynika, że ich nowa konsola, znana pod nazwą Nintendo NX, pozbawiona będzie napędu. I choć w dokumencie wspomina się o tym, że nie zabraknie np. czytnika kart pamięci, to i tak pomysł pachnie rewolucją. Wydawać by się mogło, że z płyt nikt nie zrezygnuje, tymczasem dzięki Nintendo gry mogą być odpalane z kart pamięci czy zwykłych pendrive’ów…

… o ile wierzymy w patenty.

Wiele odkrytych patentów pobudza wyobraźnię. Brzmią niewiarygodnie, sensacyjnie, rewolucyjnie. Trzeba jednak liczyć się z tym, że nie wszystkie zostają zrealizowane. Ba — możemy pokusić się o stwierdzenie, że większość z nich ląduje w koszu.

Czasami to i lepiej.

Blokada używanych gier

Swego czasu Sony zaklepało technologię, dzięki której konsola mogłaby blokować używane wersje gier. Płyta przypisana byłaby tylko do jednego konta, przez co nie można byłoby jej sprzedać. Sony szybko wyjaśniło sprawę tłumacząc się, że patent nie miał związku z PlayStation 4. Odetchnęliśmy z ulgą, bo wówczas — przed premierą nextgenów — często plotkowało się o tym, że konsole nowej generacji wypowiedzą wojnę “używkom”.

Na kontrowersyjne pomysły wpadał także Microsoft. W urzędzie patentowym złożono wnioski związane z Kinectem. Jeden z pomysłów zakładał, że nowa wersja kontrolera ruchu policzy użytkowników siedzących przed Xboksem One. Po co?

Żeby sprawdzić, czy dany film (lub inną cyfrową treść) nie ogląda zbyt wiele osób, nie stosując się do licencji. Na szczęście ten absurdalny pomysł nie wypalił.

Zobacz również: Gadżetovlog o gadżetach

Z kolei inny zakładał, że Kinect zacznie śledzić nasze reakcje w trakcie reklam. Ba, oglądanie telewizji miałoby być nagradzane osiągnięciami — dokładnie takimi samymi, jakie dostajemy grając.

Niektóre patenty pokazują, że nie warto tych dokumentów brać na poważnie. Firmy zaklepują szalone pomysły na wszelki wypadek. Albo działają na zasadzie psa ogrodnika — my nie skorzystamy, więc inni niech też tego nie robią.

I tak Microsoft opatentował “różdżkę”, która miałaby być kontrolerem. Najwyraźniej gigant sam nie do końca wierzył w to, że Kinect może okazać się sukcesem i szykował sobie plan awaryjny.

Nietypowy PlayStation Move

Ale niektórych planów możemy żałować. Jak dodatku do kontrolera PlayStation Move. Sony wymyśliło, że w urządzeniu znajdzie się gadżet, który dostosuje się do wydarzeń na ekranie i w gorących momentach “podgrzeje” naszą dłoń lub wręcz przeciwnie — schłodzi ją. To by było ciekawe — chwytamy z broń i czujemy jej zimno. A za chwilę kontroler zaczyna nas delikatnie parzyć, bo giwera się rozgrzała.

Interesującym pomysłem były nowe dema, które chciało wprowadzić Sony. Gracze pobieraliby pełną wersję gry, jednak ta z czasem traciłaby swoje opcje. Wraz z upływającym czasem nie moglibyśmy wybierać niektórych bohaterów lub bronie traciłby swoje moce. To zachęcałoby nas do kupna pełnej wersji. Sony wierzyło, że ten sposób testów byłby łatwiejszy dla twórców, którzy nie musieliby wycinać fragmentów gry (czasami jest to niemożliwe — wyobrażacie sobie demo GTA V albo Wiedźmina 3?), więc niemal każda gra miałaby swoje demo. Patent, póki co, nie wszedł w życie.

Oby Sony się nie rozmyśliło i nie wróciło do pomysłu z… reklamami. Tak, tak - gry przerywane byłyby spotami tak samo jak filmy czy seriale w telewizji. O ile jest to normalne i naturalne w grach mobilnych, tak trudno mi sobie wyobrazić, że grając w Pro Evolution Soccer w przerwie meczu oglądam reklamy. No cóż, przynajmniej byłoby realistycznie. Jak w TV.

Jeden pad do PlayStation i Xboksa

Szczególnie żałuję patentu na uniwersalny kontroler. Według Sony, miało nim być urządzenie przypominające tablet, które na dotykowym ekranie wyświetlałoby przyciski przypisane do danego sprzętu. Na jednym padzie (tableto-padzie) moglibyśmy grać na pececie, PlayStation, Xboksie czy Nintendo, nie tracąc przy tym unikalnych klawiszy. Nie wiem, czy byłoby to w stu procentach wygodne rozwiązanie, ale na pewno oszczędne — zamiast kupować np. cztery różne kontrolery, wystarczyłby jeden uniwersalny.

Warto też wspomnieć o padzie, który był połączony z PlayStation Move:

To przykład na to, że patenty mogą stać się rzeczywistością. Przecież DualShockiem 4 możemy machać i sterować nim niemal tak jak “różdżką”.

Innym pomysłem, który został zrealizowany, choć w nieco innej formie, jest patent znajdujący się w dokumencie z 2010 roku. Sony stworzyło w nim tablet, na który konsola przesyła obraz — nie trzeba mieć więc telewizora, żeby grać. Brzmi znajomo? Właśnie na tej zasadzie działa Remote Play, które pozwala grać na tablecie, smartfonie czy PlayStation Vita.

Jak będzie z Nintendo NX? Patent nie jest nieprawdopodobny, jednak historia uczy: nie wszystkie pomysły muszą być zrealizowane. I coś czuję, że brak napędu to tylko jedna z ewentualności, która raczej nie jest brana pod uwagę.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów "Życie jest krótkie, zafunduj sobie romans". Tylko później się głupio nie dziw Nowe gry są za łatwe? Nieprawda! W Red Game Without a Great Name można ginąć bez końca Cały czas w prawo: gry zręcznościowe jak kino drogi, czyli 22 zasady Pixara To mnie wkurza! Mikropłatności, czyli ile razy płacimy za darmowe gry? Gry na telefony i tablety - gorsze, bo mniejsze. Czas je docenić: to nasza polska specjalność! Mikrotransakcje nie są straszne! Trzeba tylko inaczej na nie spojrzeć Jednolite ceny gier w całej Unii Europejskiej? Głupota! Zajmijmy się problemem wersji językowych Mobilność przyniosła kulturę recyklingu Efekty niespecjalne: dlaczego efekty w filmach przestały robić wrażenie? "Chcemy wcześniejszej premiery Przebudzenia Mocy w Polsce!". Świetna akcja: Polska nie jest krajem drugiej kategorii! Piractwo w Polsce: PRL, kasety VHS i książki Moja konsola zaczyna przypominać komputer. I wcale się z tego nie cieszę A gdyby dało się kopiować jedzenie? Moralność i etyczność drukowania 3D „Piksele”, czyli 8-bitowa apokalipsa. Poznajesz tych bohaterów? Vagina face. Test reakcji otoczenia na polskich ulicach