Elysium VR, polskie gogle wirtualnej rzeczywistości – test Gadżetomanii

Elysium VR to gogle firmy Goclever. Choć bazują na projekcie Google Cardboard, to wprowadzają do niego szereg ważnych poprawek, radykalnie zwiększających komfort korzystania.

Goclever Elysium VR

Goclever Elysium VR

Ten artykuł ma 2 strony:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czym było Elizjum
  • jak działają gogle Cardboard
  • jaki ekran jest potrzebny do VR
  • czy warto kupić gogle Goclever Elysium VR

Dla starożytnych Greków Eizjum było odpowiednikiem chrześcijańskiego raju. Nazywano tak jedną z trzech części królestwa zmarłych – Hadesu – przeznaczoną dla najbardziej zasłużonych (dla przeciętniaków był Ereb, a dla grzeszników Tartar), którzy wsławili się dobrym życiem.

Przed przejściem do Elizjum dusze zmarłych piły wodę z rzeki zapomnienia, a następnie przechadzały się po łąkach wśród dźwięków niewidzialnych instrumentów, wyzbyte doczesnych trosk i pragnień.

W takim kontekście zgodzicie się chyba ze mną, że producent gogli wirtualnej rzeczywistości musi mieć sporą odwagę i przekonanie co do jakości swojego dzieła, by nazwać swoje dzieło Elysium VR. Czy oferowany przez Goclever sprzęt o tej nazwie rzeczywiście sprawi, że zapomnę o otaczającym mnie świecie i zanurzę się w złudnej rzeczywistości Elizjum?

Raz kozie śmierć! Postanowiłem to sprawdzić.

Polskie gogle Da Vinci VR: nie czekajmy na doskonałą VR. Bierzmy ją teraz

Kiedy doczekamy się wirtualnej rzeczywistości na miarę naszych oczekiwań? Być może kiedyś to nastąpi, ale nie ma sensu zwlekać – ta technologia…

Jak ulepszyć Google Cardboard?

Pierwszy model Google Cardboard

Elysium VR to kolejny klon Google Cardboard, który – w porównaniu z oryginałem – bez obaw można nazwać produktem premium. Z opracowanego przez Google’a pomysłu została właściwie sama idea: sprzęt Goclever pozwala bowiem użytkownikowi w wygodny sposób umieścić przed oczami ekran smartfonu.

Pod względem działania, jak i dostępnych treści, gadżet nie odbiega od opracowanego w Mountain View oryginału i do działania potrzebuje smartfonu.

To telefon odpowiada zarówno za moc obliczeniową, potrzebną do obsługi wirtualnej rzeczywistości, jak i za sensory, odpowiedzialne za śledzenie ruchów głowy i odpowiednie przetwarzanie widzianego obrazu.

Jaki ekran do VR?

Im większa rozdzielczość, tym lepiej

Sam obraz jest wyświetlany na ekranie smartfona – po uruchomieniu aplikacji, opracowanej dla środowiska VR, ekran zostaje podzielony i wyświetlają się na nim dwa obrazy, oddzielnie dla lewego i prawego oka.

Kluczową kwestią jest w tym przypadku rozdzielczość ekranu. O ile przy typowym użytkowaniu smartfonu z zagęszczeniem pikseli, sięgającym około 300 PPI nie dostrzegamy na ekranie pojedynczych pikseli, to sytuacja zupełnie zmienia się, gdy ten sam ekran mamy kilka centymetrów od oka, na dodatek powiększony przez soczewkę.

O ile zazwyczaj kwestionuję sens umieszczania w smartfonach ekranów o rozdzielczościach przekraczających Full HD, to wirtualna rzeczywistość jest tym zastosowaniem, gdzie rządzi zasada: im więcej, tym lepiej. 4K też nie byłoby za dużo.

Elysium VR – pierwsze wrażenie

Goclever Elysium VR

Gogle sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Dobrej jakości plastiki nie straszą tandetą, a do tego widać, że projektant sprzętu nie zrobił po prostu kolejnego uchwytu, pozwalającego umieścić smartfon przed oczami, ale pomyślał przez chwilę nad ergonomią.

Elysium VR posiadają zatem wygodną regulację oddalenie soczewek od oczu użytkownika, obsługiwaną umieszczonymi po obu stronach obudowy pokrętłami. Kolejne pokrętło znajduje się w centralnej części obudowy i odpowiada za rozstaw soczewek.

Możliwości regulacji są zatem – jak widać – bez zarzutu, podobnie jak długość pasków, mocujących gogle na głowie – bez problemu dopasujemy uprząż nawet w sytuacji, gdy założymy gogle mając na głowie czapkę.

Największa wada wirtualnej rzeczywistości? Treści! Dlaczego są tak słabe?

Czy wirtualna rzeczywistość ma szansę, by przyciągnąć nas na dłużej? Problem polega na tym, że – w najtańszym, a zarazem najpopularniejszym…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Przeczytaj także: