Anglicy walczą z otyłością: chipsy z mięsa

Każdy kto był w Anglii widział nieraz mieszkanki tego kraju, szeroko znane na świecie z nienachalnej urody i krągłych… krągłości. Brytyjczycy są świadomi tego, że nie należą do chudych nacji i – jak to mają w zwyczaju – znaleźli z lekka dziwaczny sposób na walkę z problemem. Wynaleźli chipsy z mięsa!

Bynajmniej, nie chodzi o chipsy o smaku bekonowym, lecz po prostu o… bekon, wołowinę, ewentualnie mięso z indyka. Wynalazek ma w założeniu zastąpić niezdrowe i tłuste chipsy, którymi obżerają się mieszkańcy Wysp Brytyjskich (i nie tylko!). Jako, że nikt nie spodziewa się wyplenić samego nałogu, tudzież promować na ten przykład po prostu wysiłek fizyczny, postanowiono nałóg zmienić (a przy okazji zarobić).

Japoński wynalazek pozwala jeść chipsy bez brudzenia rąk (wideo)

Ambitne przedsięwzięcie powstaje w laboratoriach firmy Cranswick, z North Yorkshire, która zgłosiła mięsne chipsy do opatentowania. „Zamiast jeść chipsy o smaku wołowiny, które smażone są na głębokim oleju, z chęcią zjadłbym sobie kawałek prawdziwej wołowiny”, mówi prezes firmy, Bernard Hoggarth. „Wiem, że pomysł brzmi jak bujanie w obłokach, ale kto wie, czy nie zadziała. W końcu ludzie traktują szynkę parmeńską jak przekąskę.”

W celu stworzenia mięsnych chipsów najpierw surowe mięso jest suszone i proszkowane, po czym dodawana jest substancja wiążąca oraz przyprawy. Dalej dodawany jest szereg dodatkowych składników, takich jak owoalbumina (białko z jaja kurzego), skrobia modyfikowana, czy karagenina. Tak przygotowana mikstura jest podgrzewana w podłużnym opakowaniu, następnie krojona na plastry i jeszcze raz podgrzewana mikrofalami, aby stała się chrupiąca… Yummy, yummy!

Trzeba przyznać, że pan Hoggarth w dość specyficzny sposób definiują ową „prawdziwą wołowinę”…

Smutno Ci z powodu kryzysu? Nie martw się, dostaniesz na pocieszenie chipsy (wideo)

Hoggarth twierdzi, że kluczem do sukcesu chipsów z mięsa będą opakowania. Planuje sprzedawać swój nowy snack w tubach, takich jak Pringles. Twórcy nie omieszkują przypomnieć, że mięsne chipsy zawierać będą zaledwie 399 kalorii na 100g (w porównaniu do 540 kalorii w ziemniaczanych). Mają także mieć o 10g mniej tłuszczu. Zawartość niezdrowej soli, również będzie mniejsza!

Oto prawdziwa technologia przyszłości:>

Kategoria posta: Koncepcje

Źródło: telegraph

Tagi: chipsy, żywność, wielka brytania

Regulamin komentowania

  • ZBZ

    Brytyjkom już nic nie pomoże….. byłem widziałem – mimo, że niedługo -to po powrocie przez kilka dni byłem w szoku jakie wszystke (!! ;) Polki są piękne i zgrabne…. niemogłem się napatrzyć 8:-]

    z czasem niestety wzrok i umysł mi się naprawił ;D

    ps. pisze to jak najbardziej szczerze

  • http://rafalkosik.com/ Vans Rudiger

    True…

  • kupak

    ale nowosc normalnie kilka lat temu widzialem w naszym kraju chipsy miesne

    ps niech wiecej zra fast foodow , zupki blyskawiczne i inne pierdoly i zadne chipsy im nie pomoga tylko silownia i dieta ale nie kazdemu sie chce ruszyc tluste dupsko

  • Obscur

    przecież, lepsza jest suszona wołowina, bo bez tego dodatkowego śmiecia.

  • Archbishop

    a beef jerky? to też takie czipsy mięsne chyba są, tylko amerykańskie :)

    Angielki nie są takie złe, przed 16 są nawet niezłe, ale wtedy zazwyczaj zachodzą w ciążę i… klapa :)

  • Selene

    dupa tam może i są grubi ale za to mają lepsze take away’e albo pizza z dominosa mmm :) wiem dla tego ponieważ mieszkam w londynie od 3 lat i co mi się podoba to za głupie 3-4 funty można się tak nażreć w chicken shopie :D i w cale nie trzeba być grubym żeby sobie dogadzać :)

  • Robert

    Co za bzdury. 400 kalorii?? Chyba kilokalorii ;> 1 kcal = 1000 kal. Dziennie człowiek potrzebuje dajmy na to 2.500 kcal, a więc 2.500.000 kalorii. Proszę do endyklopedii spojrzeć i nie wprowadzać ludzi w błąd…

  • http://www.e-modelki.pl Piotr

    Przejedź się do Wejherowa, to zmienisz zdanie na temat „pięknych” Polek :P

  • NalesnikLD

    chyba nie zauważyłeś ale za wikipedią:
    „Potoczne użycie kaloria znacznie odbiega od faktycznego znaczenia tej jednostki fizycznej. Mimo że używane jest słowo kaloria, to wartości kaloryczne produktów żywnościowych są podawane nie w kaloriach ale w kilokaloriach (skrót kcal), czyli tysiącach kalorii.”

  • miki

    W diecie redukcyjnej najwazniejsze jest wyeliminowanie WEGLOWODANOW.
    Wkurza mnie to ze w Anglii te ćwiki promują diete NISKOKALORYCZNA która polega na jedzeniu malych ilosci TLUSZCZY i CUKRU. I w Praktyce objawia sie to tym ze zamiast tluszczu stosowane sa TLUSZCZE TRANS a zamiast cukru stosuje sie ASPARTAM ;)

    Człowiek NIE MOZE przytyć przy zerowym spożyciu WEGLOWODANOW!!!
    A nasz organizm sam go sobie wytworzy w syntezie bialek.
    Ludzie jedzcie BIALKA i TLUSZCZE, unikajcie WEGLOWODANOW za wszelka cene.

    Odsylam do fachowej lektury… poszperajcie w necie, ebooki, ksiazki z biologii moga sie przydac ;)
    zeby zrozumiec przemiane materii ;)

  • Timon

    Zgadzam się z tobą miałem to samo jak wróciłem z Angli, kontast niesamowity. Mieszkamy w stosunkowo biednym kraju, rządzonym przez idiotów ale przynajmniej kobiety mamy najładniejsze :)

  • Ceneove

    Thanks for your patience and sorry for the inconvenience!
    Best regards, Mary, CEO of internetmarketing

Bliski koniec programu brytyjskiego bezzałogowca Taranis? [wideo]
Bliski koniec programu brytyjskiego bezzałogowca Taranis? [wideo]

Zamknij