Reklamacja: jak Komputronik traktuje swoich klientów? [akt.]

Pewna kobieta kupiła w znanym sklepie internetowym Komputronik komputer stacjonarny. Po jakimś czasie zepsuła się karta graficzna. Reklamacji klientki jednak nie uznano, powołując się na bardzo dziwaczne argumenty.

Reklamacja: jak Komputronik traktuje swoich klientów? [akt.] 1F*ck off (Fot. Flickr/mylerdude/Lic. CC by)
Wojtek Wowra

Pewna kobieta kupiła w znanym sklepie internetowym Komputronik komputer stacjonarny. Po jakimś czasie zepsuła się karta graficzna. Reklamacji klientki jednak nie uznano, powołując się na bardzo dziwaczne argumenty.

Komputer został kupiony w 2008 r. Z formularza zamówienia na stronie WWW wynikało, że każdy podzespół zakupiono osobno. Kiedy więc spaliła się karta graficzna, współwłaściciel peceta wyjął ją z urządzenia, zapakował i wysłał do serwisu Komputronika.

Po kilkunastu dniach karta wróciła do nadawcy z adnotacją: "Firma Komputronik odmawia wykonania naprawy gwarancyjnej. Brak możliwości identyfikacji, brak s/n na sprzęcie". Czymże jest to tajemnicze "s/n"?

Chodzi o numer identyfikacyjny karty. Na urządzeniu powinny znajdować dwie naklejki. "Problem w tym, że mając przezroczystą i dobrze oświetloną obudowę, od dnia zakupu ani razu ich tam nie widziałem" - napisał na Wykopie współwłaściciel komputera. Na dowód tego przedstawił archiwalne zdjęcie.

Użytkownik Wykopu napisał także:

[cytat]Czyżby pozbawianie kart numerów S/N było rodzajem "zabezpieczania" się firmy Komputronik na wypadek ewentualnych reklamacji?[/cytat]

Tego nie wiemy. Być może numery usunięto przez przypadek. Właściciele komputera nie poddali się i wysłali do Komputronika nowe pismo, powołując się na przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

Ustawa ta jest dla klienta często korzystniejsza niż gwarancja producenta. Nie zawiera bowiem licznych ograniczeń - np. nie ma wymagania, aby sprzęt był dostarczany do serwisu w firmowym opakowaniu czy miał jakiekolwiek nalepki fabryczne.

Komputronik odmówił uznania reklamacji. Tym razem okazało się, że klientka zakupiła nie kartę graficzną, a zestaw komputerowy! Przedstawiciel sklepu nie zasugerował jednak, aby wysłać do serwisu całego peceta, ale całkowicie odrzucił argumenty właścicielki.

Stwierdził, że skoro ktoś wymontował kartę graficzną, zrywając przy tym plomby, to wszelkie uprawnienia konsumenckie wygasły. Jednocześnie zasugerował, że naklejka na karcie graficznej odpadła z powodu wysokiej temperatury :D.

Prawnik Komputronika teoretycznie miał rację. Na fakturze znajdowała się bowiem pozycja "zestaw komputerowy". Można jednak zapytać, czy Komputronik nie wprowadził klientki w błąd, pokazując wszystkie podzespoły w zamówieniu, a następnie wystawiając dokument sprzedaży, który ich nie zawierał.

Potem strony wymieniły jeszcze kilka pism. Nic jednak z tego nie wynikło. Komputronik nie naprawił karty graficznej, mimo że od zakupu minęło 21 miesięcy (czyli mniej niż 2 lata przewidziane w ustawie).

Użytkownik Wykopu napisał:

[cytat]Czym więc dla Komputronika jest klient? Najzwyklejszym gó*nem, które można ominąć, gdy zaczyna śmierdzieć - czytaj: gdy ze sprzętem pojawiają się problemy ;].[/cytat]

Jak już wspominałem, trudno dziś ustalić losy feralnej naklejki z karty graficznej. Nie da się jednak ukryć, że Komputronik zachował się nieelegancko - najpierw zaprezentował klientowi listę zakupów podzespołów, a potem wystawił zbiorczą fakturę, co poważnie utrudniło reklamację.

Sam zresztą zetknąłem się w Komputroniku z modną w latach 90., a dziś już powszechnie wyśmiewaną praktyką plombowania stacjonarnych pecetów. W 2008 r. zastanawiałem się nad zakupem komputera w tym popularnym sklepie.

Sprzedawca poinformował mnie, że maszyna będzie zaplombowana. Na pytanie o czyszczenie komputera odparł: musi Pan go wysłać kurierem do centrali. Koszt: 30 zł. Mój śmiech było chyba wtedy słychać w całym centrum handlowym ;).

Aha, jeszcze jedno. Sprzedawca zapewnił mnie, że jeśli zdejmę plomby i sam wyczyszczę komputer, to stracę gwarancję Komputronika na peceta, a nie stracę gwarancji producentów podzespołów. Jak widać, informacja ta nie była do końca prawdziwa :P.

Aktualizacja

Na Wykopie pojawiło się oficjalne oświadczenie firmy Komputronik w wyżej opisywanej sprawie. Można je przeczytać tutaj.

Źródło: Wykop.pl

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟