Rubik, człowiek schowany za kostką

Rubik, człowiek schowany za kostką

Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką

Ernő Rubik to węgierski wynalazca, autor zabawki logicznej, którą każdy z nas zapewne nieraz próbował rozgryźć. Kim jest i jakie inne sukcesy ma na swoim koncie twórca popularnej kostki Rubika?

Z kostką Rubika, zwaną przez Węgrów magiczną kostką (bűvös kocka), miał do czynienia niemal każdy z nas. Standardowa składa się z 26 kwadratów w sześciu różnych kolorach. Wyzwanie polega na ułożeniu ich tak, żeby na każdej ścianie znalazły się kwadraty jednego koloru. W dzisiejszych czasach to nie musi być wcale takie trudne. Jeśli ktoś lubi iść na łatwiznę, wystarczy, że poszuka w Sieci opisów metod układania kostki.

Ernő Rubik, twórca zabawki, nigdy nie dorównał sławą swojemu wynalazkami. Nie jest celebrytą, jest skromnym facetem, który całe życie spędził na Węgrzech.

Architekt, rzeźbiarz, wynalazca

Rubik urodził się 13 lipca 1944 roku w Budapeszcie. Czasy były niepewne, jego rodzice – ojciec inżynier lotnictwa i matka poetka – byli Żydami, którzy ukrywali się przed nazistami. Młodego Ernő interesowały architektura i rzeźba. W 1967 roku skończył architekturę na politechnice w Budapeszcie, następnie studiował podyplomowo rzeźbiarstwo i pracował jako architekt. W latach 70. zaczął także wykładać design wnętrz w Budapeszteńskiej Akademii Sztuki Użytkowej.

A następnie postanowił wynaleźć zabawkę, która uczyni go sławnym? Nie do końca. Rubik twierdzi, że kostka wzięła się z jego zainteresowania przestrzenią. Fascynowało go, jak wiele możliwości jest w przestrzeni, jak obiekty mogą zmieniać miejsce, jak dokonuje się ich transformacja, ruch, jakie są tego reperkusje dla rodzaju ludzkiego.

Kostka stanowiła ujście tych wszystkich myśli, formę ich ekspresji, pokazania innym ludziom, co można zrobić z obiektami w przestrzeni. Miała też po prostu pomóc zrozumieć przestrzeń studentom młodego wykładowcy z Budapesztu. Kiedy Rubik wymyślił kostkę w 1974 roku, miał jedynie 30 lat. Dwa lata później identyczny wynalazek pojawił się w Japonii, gdzie stworzył go niezależnie od Rubika inżynier Terutoshi Ishige. Ale to Węgier był pierwszy.

Ile czasu trzeba, by ułożyć kostkę Rubika?

Ile zajmuje wam ułożenie kostki? Genialna Lisbeth Salander z sagi "Millennium" była niesamowicie sfrustrowana, kiedy okazało się, że rozgryzienie zabawki zajęło jej aż 40 minut. Większość z nas potrzebuje jednak nie minut, ale tygodni. Nie ma się czego wstydzić, sam Ernő Rubik nie był wiele mądrzejszy. Kiedy układał kostkę po raz pierwszy, zajęło mu to miesiąc.

Fot. Demotywatory

Zobacz również: Test: Hero GoPro

Rekord, który został ustanowiony w 2016 roku w Melbourne przez Australijczyka Feliksa Zemdegsa, wynosi 4,73 sekundy. Nieźle, zważywszy na to, że jest aż 43 252 003 274 489 856 000 (czyli ponad 43 tryliony) kombinacji ułożeń standardowej kostki 3 x 3 x 3 (są oczywiście też większe kostki Rubika).

Tutaj zobaczycie, jak układa się kostkę Rubika z zawiązanymi oczami. A tak z zabawką radzi sobie robot:

Rubikowe szaleństwo

Ernő Rubik opatentował swój wynalazek w 1975 roku. Dwa lata później zabawka pojawiła się w sklepach w Budapeszcie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Kilka tysięcy zabawek rozeszło się błyskawicznie. W roku 1980 firma, która ją produkowała na Węgrzech, rozpoczęła współpracę z partnerem z zagranicy – i zaczęło się.

Posypały się nagrody, artykuły w prasie (w tym w tak prestiżowych magazynach, jak "Time" czy "Newsweek"), programy w TV, książki. Publikację "You Can Do the Cube", napisaną przez 12-letniego Anglika, Patricka Bosserta, sprzedano w 1,5 mln egzemplarzy.

Do roku 1982 na całym świecie ludzie kupili ponad 100 mln kostek Rubika. Wtedy też odbyły się pierwsze mistrzostwa w układaniu zabawki (rekord wyniósł 22,95 sekundy). Organizowane są one do dziś, ale wynalazca odmawia udziału w nich. Przełamał się tylko w 2007 roku, kiedy odbywały się mistrzostwa świata w Budapeszcie.

Jakim cudem wynalazek z komunistycznych Węgier zrobił taką karierę na Zachodzie? Trzeba pamiętać, że Węgry były wtedy "najszczęśliwszym barakiem w obozie komunistycznym", czyli nieco innym krajem niż Polska. Gulaszowy komunizm pozwalał na wiele.

Po 1966 roku ludzie mogli handlować i działać w sektorze usług, rozluźniono też handel międzynarodowy. Gdyby Rubik był Polakiem, jego wynalazek pewnie przejęłoby państwo i on sam nigdy nie zobaczyłby ani sławy, ani pieniędzy z nim związanych. Na Węgrzech został milionerem.

Rubikowe szaleństwo wciąż trwa, choć rocznie sprzedawanych jest już "zaledwie" kilkanaście milionów kostek. Wymyślono też dotykową kostkę Rubika oraz kostkę Rubika dla zaawansowanych.

Dziś wcale nie trzeba już mieć tej zabawki, żeby móc ją układać. Wystarczy poszukać w Sieci którejś z licznych gier z kostką Rubika w roli głównej. A potem nie wyłączać komputera przez tydzień. Nie brakuje też w Internecie przeróżnych poradników dotyczących popularnych metod układania kostki, na samym YouTube są ich dziesiątki tysięcy.

Skromny wynalazca

Jak to się stało, że wszyscy mieliśmy w ręku tę zabawkę, a historia jej wynalazcy nie jest powszechnie znana? Odpowiedź jest banalna: Ernő Rubik to skromny człowiek, który nigdy nie dbał o sławę. Cały czas mieszka na Węgrzech. W latach 80. był redaktorem pisma poświęconego grom i układankom. W 1987 roku otrzymał stały etat profesorski, a w 1990 roku został szefem Węgierskiej Akademii Inżynierskiej.

Przez lata prowadził firmę Rubik Stúdió (teraz właściwie jest już emerytem), której pracownicy zajmują się wieloma dziedzinami, począwszy od architektury, a skończywszy na grach wideo. Jest też członkiem rady doradczej USA Science and Engineering Festival.

Jest introwertykiem i bardzo ceni swoją prywatność, więc niełatwo zdobyć jego autograf czy przeprowadzić z nim wywiad. Ale kiedy już występuje publicznie, to zawsze ze swoją nieodłączną kostką.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie? 11 zapomnianych konkurentów PlayStation: Jaguar, Amiga CD32, Apple Pippin i inne FES Watch - zegarek z e-papieru. Nie jest mądry, ale wygląda świetnie! Xbox One wykorzysta fitnessowe opaski? Strach się bać - Microsoft chce wiedzieć o nas za dużo!

Popularne w tym tygodniu:

Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne: osobisty sprzęt do podróży pod wodą Apacer Commando PT920 PCIe SSD: wydajny dysk SSD w militarnej obudowie Telefon na kartę - rozsądna opcja dla oszczędnych