Kategoria posta: Aktualności, Mobilne, Polecamy, Różne, Technologie

Teleportacja energii – kolejny krok naprzód ku podróżom po kres Wszechświata

Niedawno uwagę naukowców przykuła możliwość teleportacji energii. Sposób na dokonanie tego wyczynu przedstawił światu Japończyk, Masahiro Hotta. Jego teoria brzmi na tyle prawdopodobnie, iż wydaje się, że wrota Kosmosu otwierają się szerzej.

Polecą na księżyc? Lepiej na Marsa!

Naukowcom udało się już teleportować informację między dwoma oddalonymi i odizolowanymi od siebie atomami.  Świat naukowy zaczął snuć od razu plany dotyczące wykorzystania tego zjawiska w komputerach kwantowych. Eksperyment z przesyłaniem informacji zainspirował również Masahiro Hotta z Tohoku University w Japonii.  Uważa on, że zasady rządzące tą teleportacją można z powodzeniem zastosować do błyskawicznego przenoszenia energii.

Ujmując temat w wielkim skrócie: teleportacja energii polegałaby na wykorzystaniu zjawiska kwantowego zwanego splątaniem cząstek oraz faktu, że w przestrzeni istnieją fluktuacje kwantowe, czyli chwilowe zmiany ilości energii w pewnym punkcie.  Sama teleportacja energii miałaby polegać na tym, że w jednym punkcie układu wstrzykiwałoby się energię, która dzięki fluktuacjom kwantowym błyskawicznie pojawiałaby się w innym punkcie przestrzeni, przy czym energia całego układu nie ulegałaby zmianom. Jest to możliwe dzięki fenomenowi splątanych cząstek. Cząstki splątane tworzą w układzie pary charakteryzujące się tym,  iż mierząc poziom energii w jednej cząstce, otrzymuje się natychmiast informację o tej wartości dla drugiej cząstki wchodzącej w skład pary – niezależnie od tego, jak bardzo składowe te są od siebie oddalone.

Polacy szykują się do wyprawy w kosmos?

Tyle obiecująca teoria, bo na praktyczne zastosowanie zjawiska przyjdzie nam jednak trochę poczekać. Myślę jednak, że warto – bo nie znam nikogo, kto nie chciałby mieć cudownej umiejętności błyskawicznego przemieszczania się z jednego miejsca w drugie. I kto nie miałby ochoty na poznanie najbardziej tajemniczych zakątków Wszechświata. Tak ekscytujące przygody  umożliwiłaby teleportacja – termin wymyślony przez pisarzy science-fiction, który dziś staje się realnym pojęciem związanym z marzeniami o zdobywaniu NIEZNANEGO.

Z teleportacją wiąże się pewna właściwość, która nie przypadnie do gustu tym, co oczami wyobraźni przemierzają już bezmiar Uniwersum: w trakcie procesu oryginał teleportowanego obiektu musiałby ulec zniszczeniu.

Wyślij w kosmos własnego satelitę

Oby tylko kopii powstającej w oparciu o fizykę cząstek splątanych nie trzeba było obdarzyć przymiotnikiem określającym ten fenomenalny układ molekuł ;-).

Źródło: Technology Review

Dyskusje:
  • nie wiele zrozumialem ale wiem jedno;
    przetlumaczenie tego newsa musialo byc trudne ;)

  • Moim zdaniem to całe splątanie cząstek i teleportacja informacji a być może jak tu pisze energii – to poprostu tworzenie tunelów w nadwymiarach – czyli w tych wymiarach powyżej 3 +1

    My tego nie widzimy nie jesteśmy w stanie poczuć w żaden sposób, nie mamy do tego zmysłów (nam znanych) ale to najwyraźniej jest – być może jakieś nieznane nam cząstki mają zdolność poruszania się w tych nad wymiarach i przekazywania informacji czy energii między tymi splątanymi cząstkami

    Zresztą od dziesięcioleci fizycy przebąkują o teorii strun które mogą istnieć wyłącznie w przestrzeni 9 czy nawet więcej wymiarowej – myśle, że to wszystko: struny – splątanie cząstek i wielowymiarowość wszechświata łączy się ze sobą,
    zresztą znane nam cząstki elementarne poruszają się także ruchem dziwnym nieprzewidywalnym a jednak ściśle określonym czyli być może właśnie ruchem w przestrzeni wielowymiarowej
    Udowodnienie tego to będzie wielki przełom fizyki i rozpoczęcie nowej ery badań nad wszechświatem i naukami ścisłymi

    • Osobiście jak pierwszy raz czytałem o splątaniu byłem zafascynowany możliwościami, ale od razu autor książki zgasił mój zapał stwierdzeniem, że udowodniono, że przesłanie informacji z wykorzystaniem splątania nie jest możliwe. Teraz nie wiem w co wierzyć ;)

    • spin jest orbitalnym momentem pędu elektronu w powłoce
      jak można teleportować moment pędu?

      • Spin to nie jest moment pedu, ale mniejsza z tym – spin jest informacja, a kazda informacje mozna teleportowac tzn przeslac na odleglosc przy pomocy splatania. Uzyte jest tutaj stwierdzenie “przeslac na odleglosc” chociaz tak naprawde nic nie jest przesylane, bo inaczej lamaloby szczegolna zasade wzglednosci. Chodzi o to, ze istnieja uklady dobrze opisywane przez pewna funkcje (nazywana funkcja falowa), ale nie dajace sie opisac jako kombinacja funkcji falowych jego skladowych elementow. Kazdy pomiar stanu takiego ukladu wiaze sie z tzw zalamaniem funkcji falowej tzn funckja falowa przyjmuje wartosc wlasna obserwabli. Zaluzmy, ze mamy uklad kwantowy skladajacy sie z dwoch kubitow (kwantowych bitow), gdzie kazdy kubit opisywany jest przez funkcje falowa a|0> +
        b|1> (w postaci wektora [a b]^T), gdzie |0> i |1> to stany bazowe, a ‘a’ i ‘b’ to liczby zespolone, gdzie a^2+b^2=1. Zalozmy, ze |xy> to stan 2 kubitow, ktorych funcja falowa to iloczyc tensorowy funkcji falowych x oraz y. Funckjca taka jest wektorem w 4-o wymiarowej przestrzeni Hilberta o wektorach bazowych |00>, |01>, |10>, |11>. Zalozmy, ze mamy stan 1/sqrt(2)*(|01>-|10>) oraz operator pomiaru z tej przestrzeni. Funckja falowa ma wiec postac [0 1/sqrt(2) -1/sqrt(2) 0], czyli mamy zerowe prawdopodobienstwo otrzymania |00> i |01> oraz pradobienstwo 1/2 zmierzenia |01> i pradopodobienstwo 1/2 zmierzenia |10>. Teraz mozemy oddalic od siebie kubity na dowolna odleglosc i dokonac pomiaru. jezeli na prawym kubicie otrzymamy 1 to wiemy od razu, ze na lewym musialo wypasc 0.. i na odwrot. Tak naprawde nie jest tutaj jednak nic przesylane – jest to raczej pewien wykorzystujacy statystyke trick natury, co pokazal John Bell w swoim slawnym twierdzeniu;)

  • no już prawie, prawie mają! :-)
    To nie jest kwestia “kopiowania” czy przenoszenia energii, tylko zrozumienia, że wszystkie cząsteczki są tylko jedną cząsteczką obserwowaną w “czasie”, który sami na siebie nałożyliśmy!

    A ta ich “teleportacja” to nie przeniesienie jednej cząsteczki w przestrzeni, tylko zmiana wibracji energii będącej w jednym “miejscu”, w wibrację energii innego miejsca.

    A że wszystko we wszechświecie “zrobione jest: z energii, nie ma różnicy między atomem, słoniem czy Australią.

    dla zainteresowanych tematem polecam:
    - film: “What the bleep do we know” albo nawet “…down the rabbit hole”
    - google “bashar”: http://lmgtfy.com/?q=bashar, który to wszystko wyjaśnia po ludzku.

    • już kiedyś spotkałem się z taką teorią, że wszechświat to drgająca sieć a te drgania to właśnie cząstki elementarne czyli cała materia i energia – i w zależności jakie są to drgania to są różne cząstki elementarne: elektrony, kwarki itd
      A ta sieć to przestrzeń – czyli może inaczej sieć grawitacyjna. Tylko w tym przypadku niie potrfie zrozumieć jednego jeżeli wszystko jest drganiem to jak te drgania (czyli cząstki elementarne) przyciągają się lub odpychają ;)

    • No widzisz moje zdanie jest bardzo podobne.Jest “jedna” materia a określone jej drgania decydują o jej “wyglądzie”.Uważam też że każda cząstka jest w jakiś sposób połączona z inną cofając się do czasu wielkiego wybuchu prawdopodobnie cala materia znajdowała się w jednym punkcie -oznaczył bym ten wymiar symbolem (/)
      W tym samym momencie moim zdaniem istnieje wymiar który bym oznaczył jako(\)
      Tak aby suma energii w obu wymiarach wynosiła 0.Spodziewał bym się momentu w którym wszechświat zamiast się rozszerzać zacznie się kurczyć a cały ten cykl zobrazował bym sinusoidą.

  • Wykorzystanie silnika zasilanego w ten sposób, umożliwi poróże międzygwiezdne, bo nie trzeba bedzie zabierać na pokład olbrzymiej ilości paliwa. Może jeszcze wtym stuleciu!

  • Zbyszek Wam napisał… nie można w ten sposób przesyłać informacji (bo o teleportacje to już całkiem nie chodzi). Owszem cząsteczki splątane reagują natychmiastowo, szybciej niż światło zdążyłoby pokonać drogę od jednej do drugiej, ALE problem jest taki że badana właściwość jednej z cząstek jest losowa, a drugiej dokładnie odwrotna. W momencie zbadania 1szej – druga natychmiast przyjmuję odwrotną cechę – nawet gdyby był miliony lat świetlnych dalej – tu jest cała tajemnic – w jaki sposób dzieje się to tak szybko, o dziwo najlogiczniejsza wydaje się być teoria wielowymiarowości. Żeby przesyłać informację przy użyciu cząstek splątanych, musielibyśmy znać ich właściwości przed zbadaniem.

  • “Z teleportacją wiąże się pewna właściwość, która nie przypadnie do gustu tym, co oczami wyobraźni przemierzają już bezmiar Uniwersum: w trakcie procesu oryginał teleportowanego obiektu musiałby ulec zniszczeniu.”

    Przypomniał mi się film “Prestiż” :)

  • Ehh Splatane czasteczki , ciemna materia- masakra kto wymyśla te teorie i ich nazwy ciekaw jak nazwą teorie tłumaczącą w jaki sposób te informacje są miedzy cząsteczkami przesyłane

  • tak wiec jast szansa na błyskawiczna komunikacje bez wzgledu na odległosc oraz rozwiazujemyproblem magazynowania paliwa na stakach

  • o.O to jest super pingi w grach po 0 xD

  • Tia, czytałem o tym ostatnio grając w Mass Effect 2. <D

  • Ludzie, prosze…. czytajcie mniej S-F, a wiecej powazniejszych ksiazek, bo niektore teorie jakie wyczytalem w komentarzach sa naprawde…… fantastyczne.