Wideomania – najlepsze domowe projekty silników magnetycznych i elektromagnetycznych

Temat silników magnetycznych był poruszany na łamach Gadżetomanii nie jeden raz. Nie ma się co dziwić, ponieważ wizja własnego i taniego w budowie urządzenia FED (free energy device) może przyczynić się do olbrzymiej redukcji kosztów energii elektrycznej.

Wideomania – niezły odlot czyli rakiety domowej roboty

Na pewno w komentarzach pojawią się wypowiedzi sceptyków na temat tych urządzeń. Jedni uważają, że silniki magnetyczne są lekiem na rosnące ceny energii. Drudzy stanowczo głoszą, że motory może i działają, ale ich wydajność, długotrwałość, albo w ogóle sam sposób działania pozostawia wiele do życzenia. Nie jestem ekspertem w dziedzinie fizyki, więc ograniczę się do prezentacji najciekawszych pomysłów i projektów.

Wideomania – niezrealizowane (jak na razie) koncepcje komputerowych gigantów

Może zainspiruje to Was do budowy takiego ustrojstwa, a przy odrobinie wytężonej pracy może ktoś zamieni turbinę wiatrową na magnetyczny motor zbudowany głównie z worka magnesów neodymowych.

1. Zacznijmy z grubej rury. Taki magnetyczny kolos powinien zrobić wrażenie na nie jednej osobie. Wyobraźcie sobie ile energii elektrycznej można by wyprodukować z tej machiny montując do osi obrotu koło zamachowe i prądnicę prądu stałego.

2. Nieco mniejszy projekt, który z łatwością można wykonać w domowym zaciszu.

3. Projekt silnika elektromagnetycznego, który produkuje więcej energii niż jej konsumuje. Gdyby tylko suma wydawanych pieniędzy każdego miesiąca miała wpływ na co raz to większy napływ złotóweczek na konto…

4. Ten model cechuje się większą precyzję wykonania, ale liczba obrotów na minutę rekompensuje czas włożony w jego budowę.

5. W tym przypadku może nikt nie zobaczy typowego silnika, ale sam mechanizm działania jest interesujący. Może ten projekt zainspiruje kogoś do stworzenia własnego i niepowtarzalnego modu?

6. W tym przypadku mamy do czynienia z nieco manualna wersją silnika. Ale skoro już widzieliście kilka innych modeli, nie powinno być przeszkodą stworzenie w pełni perpetualnej wersji. Główną atrakcją tego materiału jest prezentacja moc tej magnetycznego maleństwa. Spójrzcie tylko jak szybko i sprawnie rozpędzono motor przy dość sporym obciążeniu.

7. A teraz kolejna kruszynka. Łatwy projekt do skopiowania i przetestowania.

8. Kolejny motor magnetyczny. Podobny do jednego z wcześniejszych projektów.

9. Biurkowa wersja silnika. Do budowy wystarczy taśma izolacyjna, magnesy neodymowe i nakrętka z butelki.

10. Ten silnik i jego konstruktora powinniście kojarzyć. O tej parze było głośno jakiś czas temu w mediach. Powiedzcie szczerze, czy po obejrzeniu kilku wcześniejszych filmów zmieniliście zdanie co do osiągnięcia tego pana?

11. To wideo jest esencją dzisiejszej Wideomanii. Waśnie jesteście świadkami produkcji elektrycznej przez motor magnetyczny.

12. Model zbudowany w oparciu o bramy magnetyczne. Sprawny tak samo jak wcześniejsze silniki.

13. Krótkie wideo przedstawiające jak to zwykli ludzie, a nie tylko doktorzy i profesorzy, mogę zbudować własny sprzęcik magnetyczny i skierować aprobatę w kierunku zakładu energetycznego.

Możliwe, że już nabraliście sporej ochoty na rzucenie wszystkiego w diabły tylko po to, aby rzucić się w wir pracy nad silnikiem magnetycznym. Zanim jednak zaczniecie, naszkicujcie projekt własnego urządzenia i sprawdźcie ceny magnesów neodymowych. Przy ich zakupie powinniście przeczytać podstawowe informacje o biegunowości, polaryzacji, gęstości energii, a także o materiale z jakiego są wykonane.

Regulamin komentowania

  • rocam

    Pewnie sporo osób się rzuci zaraz na to że jest to nie możliwe do wykonania… Choć oglądnąłem filmik 7 to to jest oszukane, bo ktoś kto nagrywał próbował ukryć kabel wystający biały, ale robił to niezbyt udolnie. Mimo to uważam że jest to możliwe, tylko wielkie instytucje paliwo/benzyno-twórcze powstrzymują rozwój tej technologi. Bo wiadomo by było że by sporo na tym stracili. Dla tego idą w kierunku „ekologicznego” pozyskiwania energii z innych „rzeczy” np z wodoru itd. Bo wiedzą dobrze że wyprodukowanie takiego czegoś jest trudniejsze i ludzie będą musieli i tak to kupować.

  • mr.+D.

    Eh nie wiedza! Filmik 7. to silnik Stirlinga zasilany ciepłem. A cewki służą do produkcji prądu! i tyle w temacie!

  • Kulek

    Niby też wierzę w te teorie spiskowe i w ogóle, ale często myślę też bardziej racjonalnie. I za nic nie mogę sobie wyobrazić jak w czasach internetu, „ludzie w czerni” mogą powstrzymać kogoś od zbudowania i rozprzestrzenienia technologii darmowej energii. No buduję sobie coś w garażu, uruchamiam, okazuje się że działa. Robię fotki, plany, skany, pakuję do kopert, wysyłam do 20 gazet, wysyłam zzipowane pliki wszystkim których znam i tym co nie znam, ale widziałem na forum. Nie da się tego powstrzymać, jak „złe korporacje” by chciały.
    Na chwilę obecną jest tylko dłubanie w garażu, tworzenie dziwacznych urządzeń, które zawsze działają „tylko brakuje mi 100,000 na dokupienie elementów i uruchomienie produkcji”.
    Kolejna kwestia, jeżeli zbudował bym PM i uruchomił, nie rozmontowywał bym go tylko wsadził w akrylową kostkę z której wystawały by tylko 2 kable bądź oś do odbierania mocy. Takie coś powiesił na środku sali na żyłkach i udostępnił szerszej publiczności do oglądnięcia razem z planami produkcji. Prosiłbym tylko o zapamiętanie imienia i nazwiska dla potomności. A nie jak to ma teraz miejsce budują jeden z drugim coś, puszczają na youtube i mają nadzieję, że nadzieje się na to kolejna masa naiwnych ludzi z kasą na koncie by wykupić instrukcję, anonimowo rzecz jasna, bo mogą się zjawić MiB.

  • Hawkmoon

    Trochę się ubawiłem, najbardziej tym Perpetuum mobile.
    1 filmik – zrobiłem prądnicę wielkości tego silnika jak na 1 filmiku. Mój wniosek był taki, że to się nie opłaca. Szukając najtańszych elementów, czyli zamiast aluminium czy plastiku korzystałem z drewna i zwykłej stali, koszt tego wyszedł ok 2500zł, ma 2kW mocy, napięcie około 170V i prąd 12A, nie nadaje się do zasilania bezpośredniego, tylko po wyprostowaniu lub do grzałek, bo grzałce nie zaszkodzi, że jest tylko 170V.

    2 filmik – tylko zabawka.

    3 filmik – mój ulubiony, śmiałem się chyba z pół godziny! Ten pan twierdzi, że dając 110W 2 fazowo na falownik (6% strat), żeby zrobić 3 fazy, zasilając nimi silnik elektryczny 3 fazowy (ok 20%-30% strat), wykorzystując nie wiadomo po co magnesy neodymowe (wyszło mu tylko sprzęgło magnetyczne, nic więcej z tych magnesów neodymowych), potem alternator (10% strat), akumulator (2% strat), falownik (10% strat), twierdzi, że na wyjściu ma 250W gdzie jako odbiornik ma żarówkę, która nie wymaga więcej niż 100W (czytaj: nie pobierze więcej niż 100W, czyli miernik powinien pokazać 100W!). hehehehe
    6+20+10+2+10=48% strat czyli ten alternator, który jak widzę kupowany, tak na prawdę musi produkować 275% energii więcej niż dostaje, więc skąd ta energia się wzięła?

    4 – 9 to zabawki bez zastosowania przemysłowego

    10 – podobna zasada jak w 3 filmiku. Jak do czegoś dajesz 100% energii to jak to coś ma ci jej oddać 500% ? Chyba, że ten silnik potrafi pobierać „energię wszechświata”, to co innego :-P

    Reszty nie chce mi się już opisywać.
    Pozdrawiam i proponuję trochę zajęć z fizyki.

  • edtv

    To nie takie proste. Ileż to innowacji było uwalane z powodu barier patentowych, by coś wdrożyć nie wystarczy to wymyślić. Jeżeli dana technologia godzi w największe koncerny, które są jak jeden wielki organizm czujący zagrożenie przed wszelkimi technologiami alternatywnymi to wiadomym jest, że bezczynnie stać nie będą. Przykładowo koncerny paliwowe to nie tylko firma sama w sobie, to ogromne układy z rządami, z wpływowymi instytucjami. To tak jak z farmacją, mieliśmy zresztą ostatnio przykład ze szczepionkami na wydumaną świńską grypę…

    To tak jak takie Apple czy Microsoft wykupywały firmy stwarzające dla nich zagrożenie w danym obszarze, tylko po to by je zamknąć i tym sposobem zniwelować zagrożenie.
    Na Youtube jest masa przykładów, które są oszustwem ale sądzę, że wbrew wielu osobom o tzw. racjonalnym umyśle, którzy sami zaszufladkowali się poprzez ograniczenia jakie narzuciła im fizyka, chemia, czy inna dziedzina, jest to wykonalne i możliwe do zrealizowania w końcu ziemia ma też swoje pole magnetyczne więc nie jest tak że bierze się to wszystko z niczego.Wielu z góry będą negować to jako wykonalne gdyż zaprzecza to temu co pojmuje i promuje współczesna wiedza. Choć powoli zaczyna być weryfikowana. Wiele rzeczy, które dla nas obecnie są niepodważalne, za rok, 5, 10 będzie zweryfikowaną bzdurą, a wiedza zostanie uzupełniona.

  • duch

    Widzę temat silników magnetycznych powraca. Nadal jestem zdania, że może kiedyś coś się w tym temacie urodzi. Wirujące pola magnetyczne, ujemna energia, telekineza itp. ale na razie to są sztuczki dla naiwnej publiki. Pierwszy filmik już kiedyś widziałem tylko w nieco dłuższej wersji, najpierw pokazują całą machinę potem niewiadomo czemu ustawiają kamerę na stałe tylko pokazującą kręcący się fragment, potem widać cień kogoś kto zdejmuje „napęd” z trzpienia z tyłu, który się świetnie do takiegoż nadawał, a potem znowu pokazują niby, że tam nic nie było.
    Tu jest więcej na ten temat: http://www.fdp.nu/perendev/default.asp
    Bardzo często jest tak by do uruchomienia takich „bączków” potrzeba zbliżyć do siebie magnesy, a czasami i oddalić np. filmik 6. Koleś przykłada i oddala, tylko wszyscy patrzą i mówią „łał” to się kręci bez dotykania. Ale nie wiedzą by zbliżyć takie magnesy trzeba wykonać pracę, praca ta jest przekształcana na ruch obrotowy. Na filmiku 4 też jest cwanie, rotor od tego punktu gdzie jest elektromagnes odpychany przez coraz dalsze magnesy jest obracany, ale by pokonać ten „schodek” by z powrotem wskoczyć w zakres oddziaływania magnesów najbliżej rotora potrzeba jest dostarczenia energii z zewnątrz (zasilenie elektromagnesu który przyciągnie rotor). Przynajmniej tak mi się wydaje.
    Pozdrawiam

  • http://gadzetomania.pl/author/marcin Marcin

    Bardzo się cieszę ze wszystkich komentarzy zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Dzięki takiej burzy mózgów może jeden z naszych czytelników opracuje nowy, nieco bardziej wydajniejszy projekt. Sami przyznacie, że jest się nad czym i po co głowić ;)

  • Rafiki

    Tyle tylko, że tu nie ma się nad czym głowić, no może poza brakami w wiedzy publiki lub nadmiarem sprytu konstruktorów. Ile razy było mówione, że bez pracy nie ma kołaczy, no ile? Nie da się wytworzyć energii i mocy bez pracy.

  • ;-)

    Cóż tu się podniecać silnikami elektrycznymi, co innego jak by ktoś wynalazł silnik anty-grawitacyjny.

  • duch

    Tu też na temat podobno już wdrażanego projektu:
    http://www.magnesy.tanio.net/silnik_magnetyczny.html

  • Hawkmoon

    Ludzie ! Nie olewajcie zajęć z fizyki, bo potem wierzycie w każde pierdoły jakie napiszą na necie jak tent utaj kolega.
    To co pokazałeś działa na zasadzie wyrzucania strumienia jonów i jeżeli to lata to na zasadzie „siły nośnej” a nie „anty grawitacji”! Prawdziwa anty grawitacja jest wtedy gdy przeciwdziałasz grawitacji przynajmniej pola kuli ziemskiej. Czy ktoś się chociaż chwilę zastanowił ile energii do tego trzeba ?

  • rocam

    Człowieku, a ile to razy prawa fizyki zmieniały się w ciągi życia? Część uważanych wcześniej praw poszło po prostu do kosza, lub zostało przekształcone. To że „teraz” się nie da, nie oznacza że się kiedyś nie da tego zrobić. Cała nauka to jest coś czego się uczysz, a za chwile może być jedynie garstką niepotrzebnych wspomnień, szybko się zmienia a stara „wiedza” zostaje pogrzebana. Tak zawsze było.

  • Hawkmoon

    To nie zmienia faktu, żeby nie dać się oszukać, trzeba mieć podstawową wiedzę z nauk ścisłych czego bardzo często brakuje.
    Poza tym wszechświat funkcjonuje na zasadzie zrównoważenia energii, czyli za przykład posłużę się tą anty grawitacją. Masz ziemię, która dysponuje ogromną energią, w tym przypadku masą, która wytwarza własne pole grawitacyjne, które z kolei trzyma nas, drzewa, domy i całą atmosferę przy swojej powierzchni. Żeby przeciwdziałać temu potrzeba tyle samo energii o przeciwnym kierunku ale ludzie sobie nie zdają sprawy jakie ilości energii do tego są potrzebne! Łącząc całą energetykę świata nie dałbyś rady nawet zrównoważyć energii grawitacyjnej ziemi aby wytworzyć anty grawitacje.

  • Kulek

    Co nie zmienia faktu, nie wnikając w prawdziwość FE, nie można w dzisiejszych czasach powstrzymać kogoś od opublikowania na całym świecie swoich informacji. Patenty patentami, akurat ludzie się nimi za bardzo nie przejmują, a tegoż na FE mieć nie można.

  • feluke

    Podaj prawa fizyki ktore sie zmienily na przestrzeni lat.
    Zasady dynamiki Newtona? Prawo Ohma, Ampera? Czy moze jakies inne?
    Dzieki rozwojowi techniki mozemy je poznac, dokladnie zrozumiec i na tej podstawie rozwinac nowe prawa ale podstawowe prawa pozostana. 2+2=4 a nie jak niektorzy chca udowodnic ze to jest 5.

    P.S. Studentow prosze nie wspominac ze czasami 2+2=5 i ze mozna podzielic przez 0. ;)

  • Teo

    Taki silnik zastosowano w gramofonie Adam w latch 80-tych ubiegłego wieku oraz w wielu magnetofonach z tamtego okresu ( nie powoduje zakłoceń elektromagnetycznych)

  • Januszmky

    Ale czy ta prądnica wogóle pracuje bez jakiejkolwiek energi tylko za pomocą magnesów neodymowych????

  • Januszmky

    Chodzi o to perpetum mobille z filmiku nr 1 skoro wykonałeś ją sam

  • J0

    Gdy Tesla był studentem na jeden wykład jego profesor przyniósł na pokaz i demonstrację silnik na prąd stały. Tesla zauważył że o wiele lepszy byłby taki silnik na prąd zmienny. Oczywiście szanowny pan profesor wyśmiał go i zauważył, że nie da się czegoś takiego zbudować i jest to udowodnione a poza tym kanony nauki jednoznacznie wykluczają coś takiego. No cóż… Tesla zbudował silnik na prąd zmienny w (bodaj) przeciągu roku. A oficjalnie został zaprezentowany po 9 latach. No ale oficjalna nauka wykluczyła coś takiego. Dlatego chylę czoła przed tymi co chcą coś odkryć i zbudować wbrew oficjalnym kanonom twardogłowych naukowców, którzy potrafią tylko wyśmiewać i zakazywać wszystko co jest wbrew ich myśleniu. 

  • J0

    Należysz chyba do tej grupy ludzi, którzy nie mają za szerokich horyzontów. Nie śmiej się z pomysłów innych tylko dlatego, że chcą coś odkryć wbrew obiegowej nauce. Gdyby Tesla myślał jak Ty to teraz siedziałbyś przy żarówce na prąd stały. A jeśli jesteś tak bardzo „twardogłowym” fizykiem to odpowiedz skąd wzięła się energia na Wielki Wybuch? Wierzący odpowie, że to sprawił Bóg. A co odpowie ateista?

Luksus i ekologia - pierwszy hybrydowy jacht trafia do sprzedaży
Luksus i ekologia - pierwszy hybrydowy jacht trafia do sprzedaży

Zamknij