5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety

Fablety, tabletofony? Można się kłócić o nazewnictwo, ale szczerze mówiąc, nie interesuje mnie, gdzie kończy się smartfon, a gdzie zaczyna tablet. Interesuje mnie, z czego mi się wygodnie korzysta. I z co najmniej pięciu powodów najlepiej korzysta mi się ostatnio z tabletu o przekątnej 8,3 cala.

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 1LG G Pad 8.3

Siedmiocalowy Samsung Galaxy Tab odrzucił mnie kiedyś topornością. Jabłek nie lubię, więc iPad mini mnie nie oczarował. Dopiero nowy LG G Pad 8.3 pozwolił mi odkryć, jakie tablety lubię najbardziej.

  1. Oglądanie seriali w metrze w końcu jest fajne

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 2

Dwadzieścia pięć minut, które dzielą mnie z dalekiego Natolina do Politechniki, na której przesiadam się w autobus jadący już prawie prosto do redakcji, to akurat jeden odcinek sitcomu.

Testowałem już „The Big Bang Theory” we wszystkich możliwych wariantach. Na zwykłym smartfonie z ekranem o przekątnej około 4 cali – no da się, ale muszę ustawiać go tuż przy twarzy, przed samymi oczami.

Tablet dziesięciocalowy w ogóle jest mało mobilny, ciężki i trochę bezsensowny, jeśli nosi się i tak laptopa, i smartfona. Do tego rozłożenie go na kolanach przyciąga uwagę współtowarzyszy podróży. Pół biedy, jeśli oglądam wspomniany sitcom o nerdach. Gorzej, jeśli nadrabiam zaległości w „Grze o tron”. Jedna malutka odsłonięta pierś potrafi sprowadzić na oglądającego gniew i pogardę okolicznych obserwatorów. Oczywiście mogę wyjść z założenia, że co to kogo obchodzi, jaki serial oglądam, ale wolę nie ryzykować – skoro jest mandat za obnażanie się w miejscu publicznym, może być i za to.

O ile w starych, topornych tabletach z ekranami o przekątnej siedmiu czy ośmiu cali oglądanie filmów i seriali jeszcze nie było przyjemnością, tak teraz nie widzę już problemu (i potrzeby, by używać innych).

  1. Konsumpcja treści jest wygodna, choć wciąż nienawidzę tego sformułowania

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 3
FOT. Katarzyna Sekuła

W kwestii oglądania/czytania innych rzeczy, czyli tak zwanej – choć nie znoszę tego tak określać i ogłaszam minikonkurs na zastąpienie tego zwrotu sensownym – konsumpcji treści... Mój przyjaciel Piotr twierdzi na przykład, że do czytania e-booków najlepiej nadaje się czytnik e-booków. Odważne słowa, wiem. Nawet jestem w stanie na chwilę uznać, że ma rację. Ale ja lubię też e-wydania czasopism. Ba, zdarza mi się nawet dostawać w mniej lub bardziej służbowych sprawach PDF-y. I znowu: najwygodniej, najładniej, najszybciej właśnie w ten sposób.

Przejrzenie kilkudziesięciu fotek – też.

  1. Jest lekki

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 4
FOT. Katarzyna Sekuła

330 g to mniej niż Oculus Rift, którego ostatnio nosiłem na głowie. I to jest naprawdę ważne, bo pamiętam jeszcze, jak targałem pierwsze tablety, które mimo że były nieco mniejsze, męczyły wagą. OK, może nie mieści się do przedniej kieszeni spodni, ale jeśli jest w wewnętrznej kieszeni kurtki, to niemal go nie zauważam.

Niby ćwiczenie bicepsów za pomocą targania wyjątkowo ciężkich sprzętów to niezłe rozwiązanie dla takich miłośników siłowni jak ja, ale przecież w razie czego zawsze mogą sobie dorzucić jakieś cegły.

  1. Ma bezprzewodowe przesyłanie obrazu, które działa

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 5

Miracast to moim zdaniem jeden z najlepszych wynalazków w historii ludzkości mniej więcej od czasu koła, a wspomniany LG G Pad 8.3 obsługuje go bez zarzutu. Pamiętacie, jak pisałem, że lubię oglądać seriale? Przerzucanie plików między kompem, tabletem czy wręcz – jak kiedyś to robiłem – przerzucanie ich na pendrive USB, by podpiąć do telewizora, to mordęga. Teraz, jeśli się zdarzy, że nie dokończę odcinka w metrze, tuż po powrocie, z mojego centrum dowodzenia w postaci stolika do kawy przesyłam obraz do telewizora. Magia!

  1. Mogę na nim pracować!

5 rzeczy, za które pokochałem małe tablety 6
FOT. Katarzyna Sekuła

Tak jak w przypadku laptopów z dotykowym ekranem – trudno w ten sposób napisać książkę, ale wszystko, czego potrzebuję, czyli maile, Google Docs, Trello, Facebook i przeglądarka, hulają, aż miło, więc podczas mojej drugiej zmiany w pracy (wieczorem na kanapie) mam coraz mniej powodów, by odpalać laptopa.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟