Test monocykla elektrycznego Airwheel X3. Będzie rewolucja w miastach?

Monocykle elektryczne można coraz częściej zobaczyć na ulicach miast. I to nie jako zabawkę, a jako środek transportu. Postanowiłem więc przetestować ten gadżet i ocenić, czy rzeczywiście nadaje się do codziennych podróży. Przedmiotem testu jest jeden z popularniejszych monocykli - Airwheel X3.

Budowa i system działania

Monocykle elektryczne najłatwiej określić jako jednokołowe Segwaye. Działają w oparciu o ten sam system elektrycznego silnika i żyroskopów. Gdy pochylimy się do przodu, to zaczniemy jechać do przodu, gdy wychylimy się do tyłu – zwalniać. Żeby skręcić trzeba wychylić się w bok. Gdy zwolnimy za bardzo, to się wywalimy - tutaj Segway ma jednak przewagę nad elektrycznym monocyklem.

Stopy stawia się na małych, składanych podnóżkach. Boki monocyklu Airwheel X3, na których opieramy golenie, pokryte są gumą dla amortyzacji i lepszego "chwytu". Na początku można nabawić się w tym miejscu siniaków, jeśli za bardzo ściska się urządzenie nogami. Potem jednak nauczymy się dość szybko jak tego unikać.

Airwheel X3 może się rozpędzić do 18 km/h

Nauka

Początki nie są łatwe i pewnie odstraszą wiele osób. Chociaż monocykl jest wyposażony w samobalansujący system, to i tak wymaga on dużo pracy i zmysłu równowagi od użytkownika. Na monocyklu nie da się oczywiście stać w miejscu. Aby utrzymać równowagę, trzeba od razu zacząć jechać, a im szybciej tym lepiej. Jest sprzeczne z naszymi odruchami, więc trzeba je zwalczyć.

Do monocyklu Airhweel X3 dołączone są małe kółka do nauki, lecz wg mnie nie ma sensu marnować na nie czasu i od razu zacząć naukę bez nich. Pomocny za to będzie przyjaciel, o którego będzie można się oprzeć i pokonać pierwsze metry na monocyklu.

Jak na tym stanąć

To jest chyba pytanie, które zadają sobie wszyscy, którzy po raz pierwszy zobaczyli kogoś na monocyklu elektrycznym. Sama jazda jest logiczna i łatwo ją sobie wyobrazić. Jednak jak zacząć? Odpowiedź brzmi: szybko i sprawnie. W skrócie: najpierw należy postawić jedną stopę na podnóżku, jednak nie obciążać jeszcze monocyklu, a następnie delikatnie podskoczyć, postawić drugą stopę i równomiernie obciążyć oba podnóżki. Jednocześnie trzeba od razu pochylić się do przodu i zacząć jechać żeby się nie przewrócić. Na monocyklu nie da się bowiem stać w miejscu.

W praktyce polecam starty ćwiczyć opierając się o drzewo, latarnię, słupek czy rzeczonego przyjaciela. Po nabraniu wprawy w jeździe, starty "z miejsca" przyjdą same. Podobnie sprawa wygląda z zatrzymywaniem się. Na początku lepiej dojechać do ściany czy latarni, złapać się jej i po prostu zejść z monocyklu. Po kilkudziesięciu minutach jazdy i treningu zatrzymywanie się bez podpórki jest już łatwe.

Zobacz również: Lenovo Yoga 920 już w Polsce

Airwheel X3 - zasięg 15 km

Rewolucja w komunikacji?

Monocykle elektryczne mają duży potencjał w mieście. Przede wszystkim dlatego, że dobrze radzą sobie z licznymi przeszkodami jak np. niskie krawężniki i nierówności na chodnikach. Duże koło pokonuje je bez większych trudności. Popularne hoverboardy, które są zdecydowanie łatwiejsze w nauce, nie poradzą sobie nawet z bardziej nierównym chodnikiem. Drugim plusem monocyklu jest cena. Testowany model Airwheel X3 kosztuje w tym momencie 1500 zł, jest to cena dużo bardziej przystępna niż np. Segwaya czy roweru ze wspomaganiem elektrycznym. Monocykl jest też najmniejszy ze wszystkich elektrycznych środków transportu. Dzięki temu można go łatwo trzymać w domu, a także przewozić w pociągu czy autobusie. Dodatkowo jazda na monocyklu jest całkiem wygodna, pod warunkiem, że poświęcimy około godziny na naukę.

Mimo tych wszystkich zalet monocykle elektryczne nie zaprowadzą niestety rewolucji w komunikacji miejskiej. Trudne początki odstraszą wiele osób. Dodatkowo sprawdzają się one raczej na krótkich dystansach. Chociaż na pewno znajdą się zapaleńcy, którzy mogą pokonać na swoim monocyklu kilkadziesiąt kilometrów na raz, to uważam, że idealne dystanse dla tych urządzeń to 5 — 7 km jednorazowo.

Chociaż monocykle elektryczne same nie zmienią oblicza zakorkowanych miast, to na pewno mogą stać się częścią tej "rewolucji". Już teraz sporo osób wybiera rower zamiast samochodu, coraz więcej można zobaczyć też elektrycznych hulajnóg i deskorolek. Elektryczne monocykle napewno znajdą swoich wielbicieli i będziemy je widzieć na ulicach coraz częściej.

Airwheel X3

Monocykl Airwheel X3 jest idealnym urządzeniem do rozpoczęcia swojej przygody z monocyklami elektrycznymi. Mocna konstrukcja wybaczy błędy początkującego, a stosunkowo niska prędkość maksymalna (18 km/h) nie pozwoli niebezpiecznie się rozpędzić. Jest stosunkowo lekki (9 kg) dzięki czemu łatwo wniesiemy go np. do autobusu czy po schodach. Bateria, na jednym ładowaniu oferuje zasięg 15 km (zależne od terenu i warunków, np. mocny wiatr w plecy pozwoli przejechać więcej), a ładuje się do pełna 90 minut z domowego gniazdka. A gdy Airwheel X3 okaże się zbyt wolny to na fanatyków prędkości czekają model, które rozpędzają się do 30 i 40 km/h.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy:

Nespresso Expert&Milk. Trzy powody, dla których spodobał się nawet umiarkowanemu miłośnikowi kawy Wygląda jak MacBook, kosztuje 699 złotych. Co oferuje nowy laptop z Biedronki, Kiano SlimNote 14,1+? Kershaw Cinder 1025X Stonewash: 3 centymetry, które robią różnicę. Test noża Tefal Quickchef - recenzja blendera Test myszy Dream Machines DM1 Pro S: przyczajony Omron, ukryty Pixart MSI Trident 3, czyli komputer dla graczy wielkości konsoli [test] Tak się teraz wyjeżdża pod namiot Asustor AS6302T: domowe centrum danych, czyli zróbmy sobie chmurę Testujemy elektryczny skuter. Zapłacisz tylko 1 zł za 100 kilometrów LG 34UC79G – ultrapanoramiczny monitor z funkcją, która pomaga wygrywać Surfboard vs Balance Scooter. Porównanie desek Kawasaki 55-calowy OLED 4K od LG. Test okiem gracza HyperX Pulsefire FPS: świetna mysz nie tylko dla graczy. Testowana na profesjonalistach! Klawiatura mechaniczna za 149 zł? Sprawdzamy Modecom Volcano Hammer Hykker Vision 130: tani projektor z Biedronki - test Razer Hammerhead BT - test bezprzewodowych słuchawek Bluetooth Mionix Naos QG to mysz, która wie kiedy się denerwujesz [test] inkBOOK Classic 2 to alternatywa dla taniego Kindle’a? [test] iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowego głośnika za 60 zł iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek nausznych iFrogz Coda Wireless - test bezprzewodowych słuchawek dokanałowych Hyperbook N13 – testujemy polski laptop z zewnętrzną, desktopową kartą graficzną Test taniego smartwatcha z Biedronki Cooler Master MasterPulse Pro: test słuchawek dla graczy z technologią Bass FX