Afera na Facebooku: czy Palikot nie płaci za prowadzenie fanpage'a?

Czyżbyśmy mieli pierwszą prawdziwą polską aferę polityczną na Facebooku? Administrator fanpage'a Janusza Palikota ogłosił wczoraj, że polityk nie płaci faktur za jego prowadzenie, w związku z czym zamyka go za 72 godziny. Jaka jest prawda?

Afera na Facebooku: czy Palikot nie płaci za prowadzenie fanpage'a? 1Po co komuś fanpage Palikota? (Fot. Facebook)

Czyżbyśmy mieli pierwszą prawdziwą polską aferę polityczną na Facebooku? Administrator fanpage'a Janusza Palikota ogłosił wczoraj, że polityk nie płaci faktur za jego prowadzenie, w związku z czym zamyka go za 72 godziny. Jaka jest prawda?

Fanpage Janusza Palikota wygląda profesjonalnie. 16 tys. fanów, landing page, zakładki z programem, plikami do pobrania, sonda, link do oficjalnego kanału na YouTube i prawdziwego konta na Twitterze. I komunikat:

Z uwagi na fakt, iż nie jesteśmy w stanie porozumieć się z Panem Januszem Palikotem odnośnie do rozliczenia się za niniejszy profil, zostanie on zamknięty za 72 godziny.

Pierwsza myśl jest oczywista: Palikot wynajął jakąś zewnętrzną firmę do prowadzenia fanpage'a (wielu polityków tak robi) i teraz nie chce jej nawet zapłacić. Pod wpisem administratora strony setki komentarzy. Niemal wszyscy komentują sytuację w tonie nieprzychylnym dla polityka lub/i agencji, która prowadzi fanpage. Wielka afera, kryzys socialmediowy.

A tymczasem nie ma właściwie żadnej sytuacji. Jest tylko jakiś człowiek, który założył sobie fałszywą stronę Palikota. Trzy tygodnie temu wrzucił ogłoszenie na Gumtree: sprzedam bardzo popularny fanpage – i podał adres fanpage'a Palikota. Ogłoszenie zostało zablokowane, więc spróbował zadziałać inaczej.

Michał Kabaciński z Ruchu Palikota powiedział gazecie "Polska The Times", że Palikot nie ma z tym wszystkim nic wspólnego:

To nie jest oficjalny profil Janusza Palikota, a Ruch Palikota nie wiązał się z żadną firmą, która miałby prowadzić dla nas taki fanpage.

Jak dodał, prawdziwy fanpage jest nowiutki i ma zaledwie cztery tysiące fanów. Prowadzi go sam poseł. Z właścicielem fałszywego ponoć próbowano się kontaktować, ale on nie odpowiadał.

Obserwowałem swego czasu podobną sytuację z Palikotem na Twitterze: ktoś założył sobie konto na nazwisko Janusz Palikot, które natychmiast zaczęły śledzić setki, a po paru dniach tysiące ludzi. Aż tu pewnego dnia niepostrzeżenie Janusz Palikot znikł, a osoby, które go śledziły, zaczęły otrzymywać twitty jakiegoś młodego człowieka, który postanowił się wypromować. Można i tak.

Tu też sprawa wydaje się prosta: ktoś założył sobie fanpage Palikota, bo myślał, że szybko uzbiera tysiące fanów i zarobi na nich fortunę. Może przeczytał o tym, jak to milion fanów sprzedano na Allegro i postanowił zostać takim sprzedawcą fanów.

Problem w tym, że nawet zrobić porządną farmę fanów trzeba umieć. Chciałbym poznać mądralę, który uważa, że podszycie się pod administratora fanpage'a znanego polityka jest dobrym pomysłem na przekręt.

Dlatego uważam, że może istnieć jeszcze jedno wyjaśnienie: być może jest to jakiś stary fanpage (czemu jest tak profesjonalnie zrobiony? Czemu nowy istnieje dopiero od lutego?), który był oficjalny, ale z jakiegoś powodu przestał taki być, a Palikot przeniósł się na nowy. Tak czy siak raczej już nie poznamy całej prawdy o tej aferze.

Źródło: Interaktywnie

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀