AleKlik to nie nowa platforma aukcyjna. To kolejni naciągacze

To nie prima aprilis: nowy sposób na naciąganie to udawanie platformy aukcyjnej, która ma się wydawać bardziej atrakcyjna niż Allegro.

AleKlik to nie nowa platforma aukcyjna. To kolejni naciągacze 1
Źródło zdjęć: © AleKlik.com

Mimo że Pobieraczek marnie skończył, co jakiś czas znów ktoś próbuje zarobić w podobny sposób na naiwnych internautach. "Gazeta Wyborcza" przestrzega przed kolejnymi takimi naciągaczami.

To nie serwis aukcyjny, to płatna usługa SMS-owa

AleKlik.com na pierwszy rzut oka wygląda jak bardzo atrakcyjny serwis aukcyjny. Kusi laptopami i telewizorami za złotówkę oraz aukcjami, które kończą się już za kilkanaście minut. Na stronie głównej przy każdej aukcji są liczniki pokazujące, jak upływa czas. Wspaniałe przedmioty, które moglibyśmy mieć za grosze, już za chwilę trafią w ręce kogoś innego.

To oczywiście chwyt obliczony na to, żeby internauta, który tam trafi, wyłączył tryb myślenia i włączył tryb pogoni za wymarzoną rzeczą. Żeby mieć dostęp do "aukcji", najpierw oczywiście trzeba się zarejestrować. Formularz wymaga podania wszelkich możliwych danych, włącznie z adresem zamieszkania i numerem telefonu.

AleKlik to nie nowa platforma aukcyjna. To kolejni naciągacze 2
© AleKlik.com

Co się stanie, kiedy podamy właścicielom strony numer telefonu? "Internauta dostaje SMS-a z kodem PIN, który musi wpisać na stronie. Nigdzie na stronie internetowej nie można znaleźć jej regulaminu. Internauta nie wie więc, na co tak naprawdę się decyduje. Link do regulaminu dostać można dopiero w SMS-ie po zarejestrowaniu się. Okazuje się wtedy, że to wszystko jest pułapką" – pisze "Wyborcza".

74 zł miesięcznie za nic

Nikomu jeszcze nie udało się wylicytować wymarzonego przedmiotu za złotówkę na AleKlik.com, za to w momencie kiedy wpiszemy otrzymany PIN, uruchamiamy usługę SMS-ową, która kosztuje 2,46 zł dziennie. Codziennie rano przychodzi SMS, a rachunek telefoniczny naciągniętego internauty powiększa się miesięcznie o 74 zł.

Właściciel strony oczywiście nie ma siedziby w Polsce, tylko (tak przynajmniej twierdzi) w Stanach Zjednoczonych. Na AleKlik.com nie ma żadnych danych, które pozwoliłyby skontaktować się z właścicielem.

Przykłady poprzedników, w tym słynnego Pobieraczka, pokazują, że jeśli oszukani internauci połączą siły, da się wygrać ze złodziejami. Problem polega na tym, że takie strony wciąż wyrastają jak grzyby po deszczu i często bardzo szybko znikają. Ich właściciele uważają, że są bezkarni – i zwykle niestety są.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥