Czy możliwa jest ucieczka z Internetu?

Czy możliwa jest ucieczka z Internetu?
Mariusz Kamiński

13.02.2013 12:00, aktual.: 13.01.2022 12:37

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kiedyś było znacznie prościej. Wystarczyło skasować konto (w większości dawnych usług internetowych) i nie było po nim śladu na tyle skutecznie, że odzyskanie z niego danych było nie do pomyślenia. Dziś skasowanie konta jest praktycznie możliwe, ale to droga przez mękę. A gdyby tak zupełnie zniknąć z sieci?

Kiedyś było znacznie prościej. Wystarczyło skasować konto (w większości dawnych usług internetowych) i nie było po nim śladu na tyle skutecznie, że odzyskanie z niego danych było nie do pomyślenia. Dziś skasowanie konta jest praktycznie możliwe, ale to droga przez mękę. A gdyby tak zupełnie zniknąć z sieci?

Zdaję sobie sprawę z przewrotności mojego pytania i niewyobrażalności takiego działania. W momencie gdy przenosimy większość naszych społecznych interakcji do Internetu, dzielimy się najskrytszymi myślami i pocztówkami z własnego życia, gdzie tylko się da, mało kto zastanawia się, jak by wyglądało życie pozbawione wirtualnego odbicia. Kiedy od czasu do czasu nachodzą mnie takie myśli, wracam do chwili, gdy wróciłem do domu z pierwszym modemem dial-up. Tego dnia zacząłem przygodę z siecią (i rachunkami telefonicznymi). Czy przedtem było ono inne, lepsze/gorsze, wolniejsze/szybsze? Nie wiem. Ale jestem ciekawy, czy dałoby się to jeszcze sprawdzić.

Gdyby wybrać kolektywne motto dla współczesnej cywilizacji, to powinno ono brzmieć "Internet pamięta". Nasze tożsamości są kopiowane na dziesiątki różnych sposobów, nasze szczegółowe dane zapisywane na setkach serwerów organizacji i korporacji i uzupełniane o informacje, których nawet my sami nie znamy (np. preferencje zakupowe). W większości przypadków jest to bardzo przydatne, ale nie zawsze powoduje pozytywne odczucia. Poniekąd sami jesteśmy temu winni. Czy jesteście gotowi wyliczyć, do ilu serwisów jesteście zapisani? Ja nie pamiętam, ile mam skrzynek pocztowych, i nie wiem, czy serwisy, które je hostowały, jeszcze istnieją...

Czy wprowadzenie powszechnego prawa do "bycia zapomnianym" byłoby możliwe? Nie sądzę. Liczba nadużyć, jaka pojawiłaby się w związku z takim prawem, wyrządziłaby szkody nie do oszacowania. Wystarczy wyobrazić sobie osoby publiczne żądające skasowania niewygodnych informacji lub szemranych biznesmenów starających się o "czystą kartę" w Internecie.

Facebook

No dobrze, skoro nie mogę skasować siebie z tej sieciowej czeluści bez dna, to może chociaż będę mógł usunąć konto na Facebooku? To akurat jest możliwe, choć wybitnie utrudnione i zawoalowane. Konto da się usunąć bądź dezaktywować. To drugie oznacza w praktyce odebranie sobie dostępu do zawartości "fejsa". Konto nieaktywne można tagować we wpisach i na fotografiach. Wciąż istnieje możliwość otrzymywania powiadomień e-mail, a wszystkie informacje pozostają na serwerze F.

Bazy danych tu i tam

Po krótkiej ankiecie przeprowadzonej na kilkunastu osobach okazało się, że większość moich znajomych nie wie o możliwości permanentnego skasowania konta na Facebooku. Nie dziwi mnie to ani trochę. Opcja ta jest ukryta w gąszczu przepisów i listingów FAQ. Gdyby jednak ktoś z Was chciał się skasować, to kliknijcie tutaj i postępujcie według instrukcji.

Nieusuwalni, bo nieNarzekanie na facebookową inwazję w "wolność wirtualnego istnienia" staje się czynnością na wyrost, gdy przyjrzymy się innym serwisom. WordPress i Skype nie pozwolą Wam skasować własnych kont - za nic w świecie. Nawet dezaktywacja nie wchodzi w grę. Jedynym sposobem na oszukanie systemu jest wpisanie bzdurnych danych. Co prawda wymaga to czasami założenia bzdurnego konta e-mail, ale takie są koszta ucieczki z Internetu. Po tej operacji znikniemy z ich baz danych i nie będziemy gnębieni spamem czy alertami.W sklepie najłatwiejKontynuując proces kasowania danych, docieramy do sklepów. W tym przypadku opór będzie zadziwiająco mały. Pośrednio wynika to z bardzo restrykcyjnego prawa o przechowywaniu numerów kart kredytowych i wszelkich informacji o procesie płatności oraz zwykłych danych kontaktowych. Dobrym przykładem jest internetowy moloch Amazon, który kasuje konto bez mrugnięcia okiem (po napisaniu do biura obsługi konto znika następnego dnia).GoogleGoogle Dashboard. To moduł naszego profilu, który pokazuje dane kolekcjonowane przez Google'a w naszym i swoim imieniu. Z niego możemy dostać się do prawie każdej usługi Google'a i dokonać czystki. Po wykonaniu tego zadania przechodzimy tutaj, by skasować główne konto Google (lub jedynie profil G+).Jak we śnie
Obraz
Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)