Czy udziały w Facebooku kupiła uzbecka mafia?

Strona głównaCzy udziały w Facebooku kupiła uzbecka mafia?
05.01.2011 18:16
Prawdziwy gangster ;) (Fot. Flickr/lsanmartin/Lic. CC by)
Prawdziwy gangster ;) (Fot. Flickr/lsanmartin/Lic. CC by)

Kilka dni temu media obiegła wiadomość o sprzedaży części aktywów Facebooka. Inwestorem okazał się Goldman Sachs oraz rosyjska spółka Digital Sky Technologies. Kto w rzeczywistości stoi za zakupami DST?

Kilka dni temu media obiegła wiadomość o sprzedaży części aktywów Facebooka. Inwestorem okazał się Goldman Sachs oraz rosyjska spółka Digital Sky Technologies. Kto w rzeczywistości stoi za zakupami DST?

Detale transakcji nie są jawne, jednak – jak twierdzi New York Times – Goldman Sachs zainwestuje w Facebooka 450 milionów dolarów a rosyjska spółka już zainwestowała 50 milionów. Ponadto Goldman Sachs ma prawo do odprzedaży DST udziałów o wartości 75 milionów dolarów.

Informacja o inwestycjach w największy portal społecznościowy pozornie nie jest niczym szczególnym. O ile jednak zakupy banku inwestycyjnego nie budzą zdziwienia, uwagę zwraca mniejszy z inwestorów.

Rosyjska spółka to w naszej części świata prawdziwy gigant na rynku internetowym. Według ostrożnych szacunków ponad 70% kliknięć, dokonywanych przez rosyjskojęzycznych użytkowników Sieci, ma miejsce w którymś z portali należących do DST.

Digital Sky Technologies stała się w Polsce znana po przejęciu (za pomocą zależnej spółki Forticom) Naszej Klasy. Apetyt rosyjskiego inwestor sięga jednak znacznie dalej – DST jest między innymi właścicielem pakietów akcji serwisu Groupon czy firmy Zynga, mającej na koncie takie przeboje, jak gry FarmVille i CityVille.

Zdumienie analityków budzą jednak zasoby Digital Sky Technologies. Można odnieść wrażenie, że spółka dysponuje znacznie większymi środkami, niż wynika to z jej pozycji rynkowej. Jak donosi Gazeta.pl, za inwestycjami DST stoi uzbecki miliarder Aliszer Usmanow.

Usmanow, zamykający pierwszą setkę najbogatszych ludzi świata, inwestował do tej pory w przemysł wydobywczy – między innymi uralskie kopalnie węgla i rudy żelaza. Po raz pierwszy skupił na sobie uwagę zachodnich mediów podczas nieudanej próby przejęcia Arsenalu – znanego klubu piłkarskiego.

Przeszłość uzbeckiego miliardera okazała się jednak niezbyt chwalebna. Jak stwierdził jeden z brytyjskich dyplomatów, Usmanow to „podejrzany o gwałt bandyta, kryminalista, aferzysta i przemytnik heroiny”. Po interwencji prawników Usmanowa blog, na którym opublikowano tę opinię błyskawicznie zniknął z Internetu.

Nie był to jednak wynik przegranego procesu, ale rezultat przestrzegania brytyjskich przepisów, nakazujących jeszcze przed jakąkolwiek decyzją sądu usunięcie treści, które mogą być uznane za pomówienie. Blog szybko wrócił jednak do Sieci, a Usmanow z jakiegoś powodu nie zdecydował się na batalię w sądzie.

Jego przedstawiciele zaczęli za to twierdzić, że ich pracodawca spędził wprawdzie pewien czas w więzieniu, ale był to wynik… działalności opozycyjnej.

Na jaw zaczęły wychodzić coraz ciekawsze fakty. Okazało się, że za zwolnieniem Usmanowa z więzienia stoi Islam Karimow, znany z niedemokratycznych rządów prezydent Uzbekistanu (Karimow sprawuje urząd nieprzerwanie od 1991 roku), oraz Gafur Rakimow – gangster, znany jako handlarz heroiną i działacz sportowy.

Aliszer Usmanow, działający wcześniej głównie na rynku surowców, zaczął inwestować w media. Kupił między innymi znaną rosyjską gazetę Kommiesariat.

Po przejęciu gazety samobójstwo popełnił jeden z jej dziennikarzy, zajmujący się aferami gospodarczymi i handlem bronią. Oficjalne doniesienia, podające samobójstwo jako przyczynę śmierci, przez wielu dziennikarzy zostały jednak uznane za niewiarygodne.

Jeszcze niedawno za istotny problem uznawano zagrożenia dla prywatności, związane z ogromną ilością gromadzonych przez Facebooka danych.

Tymczasem okazuje się, że samo gromadzenie danych można uznać za błahostkę w zestawieniu z uzyskaniem dostępu do nich przez ludzi takich, jak uzbecki inwestor. Sądzicie, że internauci mają powody do niepokoju?

Źródło: Gazeta.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)