Do czego przyda się wysłużony aparat fotograficzny?

Strona głównaDo czego przyda się wysłużony aparat fotograficzny?
16.11.2011 17:00
Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish
Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish
Paweł Żmuda
Paweł Żmuda

W czasach, w których praktycznie każdy telefon komórkowy wyposażony jest w lepszy lub gorszy aparat fotograficzny, nikt nie zwraca uwagi na stare, analogowe sprzęty. Ani to wygodne, ani praktyczne, zwłaszcza że po zrobieniu zdjęć trzeba oddać je do wywołania. Co zrobić z zalegającymi na strychu aparatami? Wcale nie muszą trafiać na śmietnik.

W czasach, w których praktycznie każdy telefon komórkowy wyposażony jest w lepszy lub gorszy aparat fotograficzny, nikt nie zwraca uwagi na stare, analogowe sprzęty. Ani to wygodne, ani praktyczne, zwłaszcza że po zrobieniu zdjęć trzeba oddać je do wywołania. Co zrobić z zalegającymi na strychu aparatami? Wcale nie muszą trafiać na śmietnik.

Philips chce budować ule?
Philips chce budować ule?

Jeden z użytkowników serwisu Flickr Jason Hull pochwalił się właśnie swoim niezwykłym hobby. Hull przerabia stare aparaty fotograficzne z lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Sprzętu szuka na pchlich targach, wyprzedażach garażowych i aukcjach na eBayu. Zamiast robić zdjęcia, aparaty stają się... oryginalnymi lampkami.

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish
Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish

Przed przygotowaniem fotograficznej lampki nocnej aparaty są patroszone ze wszystkich mechanizmów. Autor niezwykłych konstrukcji podkreśla, że ze sprzętu trzeba "wygrzebać tyle plastiku, ile się tylko da".

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish
Fot. na lic. CC; Flickr.com/by jayfish
Szkodzi czy pomaga? Badania nad wpływem Facebooka na pracę mózgu
Szkodzi czy pomaga? Badania nad wpływem Facebooka na pracę mózgu

Wszystkich fanów starodawnych sprzętów uspokajam: pomysłowy majsterkowicz nie modyfikuje aparatów, które zachowały się w idealnym stanie. Nie rusza też białych kruków. Pełną galerię przerobionych gadżetów znajdziecie na Flickrze. Ciekawe, czy dzisiejsze telefony też ktoś kiedyś będzie przerabiać...

Źródło: wired

Udostępnij:
Komentarze (0)