Fajny polski startup znika z Sieci. Nie jest łatwo zrobić internetowy biznes w Polsce?

19-letnia dziewczyna stworzyła w zeszłym roku startup, o którym pisano m.in. w "Gazecie Wyborczej". Dziś zwija biznes, bo wyszło jej, że po prostu nie będzie w stanie przebić się na rynku. Potrzeba pieniędzy na promocję, których na tym etapie zwyczajnie nie ma. A konkurencja jest naprawdę mocna.

Fajny polski startup znika z Sieci. Nie jest łatwo zrobić internetowy biznes w Polsce? 1MyGuidie żegna się z użytkownikami
Michał Michał Wilmowski

19-letnia dziewczyna stworzyła w zeszłym roku startup, o którym pisano m.in. w "Gazecie Wyborczej". Dziś zwija biznes, bo wyszło jej, że po prostu nie będzie w stanie przebić się na rynku. Potrzeba pieniędzy na promocję, których na tym etapie zwyczajnie nie ma. A konkurencja jest naprawdę mocna.

O polskich startupach pisze Grzegorz Marczak, pisze Przemysław Pająk, piszą też o nich gazety. Ale kiedy przychodzi co do czego, tego typu promocja nie pomaga i większość z nich i tak szybko pada. Okazuje się, że nie ma inwestora, który wyłożyłby duże pieniądze na coś ciekawego, co niekoniecznie przyniesie krociowe zyski w ciągu najbliższych paru miesięcy.

Z takim problemem zmierzyć się musiała Ola Sitarska, o której pisze "Wyborcza". Dziewczyna miała 19 lat, kiedy razem z koleżankami zakładała MyGuidie, mający wielkie ambicje (związane m.in. z ekspansją zagraniczną) serwis, który kojarzył turystów z przewodnikami.

Na początku było fajnie: za 20 tys. zł sprzedały 1% udziałów w serwisie, pisały o nich nawet zagraniczne blogi. Ale potem zaczęły się schody. W ciągu roku w MyGuidie znalazło się tylko 150 ofert przewodników. Inwestora też ostatecznie nie pozyskano. Okazało się również, że konkurencja jest ogromna.

Jak mówi Sitarska na łamach "Wyborczej", w MyGuidie trzeba by włożyć spore pieniądze, żeby serwis mógł namieszać na rynku. Uznała, że to po prostu nie ma w tej chwili większego sensu.

To by mogło zadziałać, ludzie by się rejestrowali, kupowali. Ale w modelu Groupona, w którym trzeba poświęcić dużo wysiłku i czasu na pozyskiwanie ofert, trzeba wydać dużo na ludzi od sprzedaży. Z naszego punktu widzenia nie miało to sensu, nie uzyskalibyśmy odpowiedniej skali.

Inwestor wydawał się już dograny, ale wtedy w podobny serwis, Gidsy, milion dolarów zainwestował Ashton Kutcher. Z czymś takim naprawdę trudno konkurować. W Stanach zaczęły powstawać kolejne tego typu serwisy. Na rynku zrobiło się ciasno i coraz trudniej było na nim trwać startupowi z Polski.

Sitarska oczywiście będzie próbować dalej, tworzyć kolejne projekty. Zwłaszcza że robi to od dawna – już w szkole średniej zarabiała pieniądze na własnym startupie.

Mówię otwarcie, bo nie czułam potrzeby ściemniania, udawania, że idzie OK. Normą jest, że ponad 90% startupów pada, to ryzyko jest tu wliczone. A nie warto udawać, jeśli ktoś myśli o tym, by dalej działać w branży, rozmawiać z inwestorami, mediami. Ja dalej będę próbować, szukam kolejnych pomysłów, nowych projektów.

I fajnie, tyle że to kolejna historia potwierdzająca regułę, że w Polsce nie jest łatwo wybić się w Sieci. Oczywiście, można założyć kolejny działający na granicy prawa serwis z serialami albo meczami online. Zanim go zamkną, sporo się zarobi na reklamach.

Tworzenie uczciwie, od zera, czegoś oryginalnego jest żmudne i nieopłacalne. Kiedyś już pisałem, że Polacy zamiast wymyślać startupy, tłumaczą zachodnie serwisy na polski. Tak jest łatwiej, wygodniej i szybciej.

Jeśli ktoś próbuje stworzyć coś własnego, szybko okazuje się, że jest problem: potrzebne są pieniądze na rozwój, a zysków nie ma. Właściciel startupu często więc musi pracować u kogoś na etacie albo brać zlecenia, żeby być w stanie opłacić serwery czy dodatkowego informatyka. A ponieważ startup nie robi się sam, po paru miesiącach pracy po kilkanaście godzin dziennie niejeden wymięka.

Oczywiście, są w Polsce ludzie, którzy chętnie zainwestują w startup, ale nie ma Ashtonów Kutcherów, którzy mogą wyłożyć milion na biznes w Sieci. O tym, co próbowały robić dziewczyny, które stworzyły MyGuidie – czyli konkurowaniu z zagranicą – nie mamy właściwie co marzyć.

Niestety, mam wrażenie, że jeszcze przez jakiś czas nie będzie u nas tak jak w Ameryce. Polska branża IT musi jeszcze trochę dorosnąć do prawdziwie innowacyjnych startupów.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯