Rozumiem noszenie masywnego krzyża czy nawet gigantycznego zegara na szyi. To może wzbudzać szacunek u ludzi ulicy. A przecież tylko to się liczy. Ale Game Boy?!

bESTHKMR

Rozumiem noszenie masywnego krzyża czy nawet gigantycznego zegara na szyi. To może wzbudzać szacunek u ludzi ulicy. A przecież tylko to się liczy. Ale Game Boy?!

Szkoda, że jego GameBoy nie jest złoty - pisze jeden z komentatorów na stronie, z której pochodzi ta fotka i ma chyba rację. Wyobrażacie sobie jaki to byłby kult?! Gracze już nie są postrzegani jako geekie (no przynajmniej nie zawsze i nie wszyscy), ale cool to my też nie jesteśmy. Co innego jakbyśmy zaczęli nosić na czyi pozłacane konsole przenośne! Ot chociażby takie jak najdroższe Sony PSP znane z kart Księgi Rekordów Guinnessa.

To cacko wykonano z 14-to karatowego złota i wysadzono diamentami. Jest to najdroższa przeróbka konsoli PSP na świecie. Kosztuje 35 tysięcy dolarów! Stworzyła ją firma Simmons Jewelry i zaczęła sprzedawać (oczywiście) w Hollywood.

bESTHKMT

Mówię Wam, że takie gadżety byłyby hitem! Już widzę tych gangsta raperów zagrywających się złotym Wii, w którym przyciski to warte miliony dolarów diamenty. Albo znane aktorki noszące przy torebce kontroler od Xboxa wysadzany rubinami. Może nawet cały pokaz mody konsolowej świecącej blaskiem diamentów Swarovskiego?

Tylko trochę szkoda wydawać 35 tysięcy dolarów na starszą wersję PSP skoro na horyzoncie widać już PSP Go. Poczekam na pozłacaną wersję tego malucha.

Źródło: facehunter

Komentarze (0)
bESTHKNP