Internauci wyklęci? Internauci zagubieni

Kupno Oculus Rift przez Facebooka zabolało, bo po raz kolejny okazało się, że twórcy nie są dla nas, tylko dla wielkich korporacji. Zaboleć powinno bardziej, bo to jeszcze jeden dowód na to, że Internet wciąż nie rozumie otaczającego go świata.

Internauci wyklęci? Internauci zagubieni 1
Adam Bednarek

Nic o nas bez nas. Tym pięknym hasłem wielu żyje do dziś. W rzeczywistości poległo ono już dawno, ale w sieci trzyma się mocno. I pewnie nieprędko padnie, bo podlewane jest regularnie. Słodką naiwnością internautów.

Nie tak dawno pisałem, że Oculus Rift to dowód na to, że pomysł na Kickstartera został źle zrozumiany. Tam kupuje się nie całą ideę, a jedynie pomaga się ją rozkręcić, wypromować. Projekt później dojrzewa i porzuca świat naiwnych, w którym sukces ma wielu ojców, wkraczając do poważnej, brutalnej rzeczywistości. Tam, gdzie liczy się pieniądz, i trafia do rąk tych, którzy chcą więcej zapłacić.

Internauci wyklęci? Internauci zagubieni 2

Kickstarter nie jest oszustwem, tylko niespełnionym marzeniem. Podobnie jak cały Internet, którego zresztą też się nie rozumie, nie zna. Dziś wielu uważa, że w sieci jego zdanie wraz z głosem szeroko rozumianej społeczności potrafi burzyć mury. Mogą organizować protesty, zwalczać wielkie, chciwe korporacje, promować małych, ale zdolnych, którzy tworzą nie dla pieniędzy, tylko z potrzeby. A jeśli ktoś chce zarobić, to nie ma problemu, mamy też Kickstartera. Chodźcie do nas, wszyscy będziemy szczęśliwi!

Piękna utopia

To dla wielu problem, bo taki świat, nawet wirtualnie, nie istnieje. I często dochodzi do zderzenia utopii z rzeczywistością. Nagle okazuje się, że obiecanych zmian nie ma, że korporacje wciąż mogą wszystko, a na protesty nikt nie patrzy. Nawet mali chcą współpracować z wielkimi, jeżeli im się to opłaca.

Internauci wyklęci? Internauci zagubieni 3

Tyle że nikt nie wykorzystuje tego, by się obudzić. Za to wszystkie rewolucyjne, idealistyczne uczucia przekładane są na kolejne projekty. Rzecz jasna, później obwinia się twórców, którzy zdradzili wspólną idee, ale to przecież nie ich wina, że oni dostosowują się do jasnych i czytelnych reguł gry, a Internet pozostaje w swoich mentalnych okopach.

Internetowa partyzantka. Żołnierze wyklęci. Osoby, które nie zgadzają się na otaczającą je rzeczywistość i każdą najmniejszą zmianę negują, każdy ruch korporacji jest zły, bo każda korporacja jest zła. Współpraca z nimi = potępienie. A najlepiej wirtualna kara śmierci. Bojkot.

Oczywiście takie bojkoty przeważnie kończą się fiaskiem. Bo choć internauci wyklęci, bojownicy o wolny, uczciwy Internet są głośni, to wbrew pozorom nie są tak liczni. Albo chociaż wpływowi. Większości nie przeszkadza to, że Call of Duty nie ma zmian, skoro i tak gra się fajnie. Albo że Facebook kupuje wirtualną rzeczywistość. Dla nich to szansa na nowe pomysły, a nie zdrada ideałów.

Internauci wyklęci? Internauci zagubieni 4

Ale firmy i tak walczących sprytnie wykorzystują, dając złudzenie, że faktycznie protestem można coś zdziałać. Tam gdzie wielkim się to opłaca, tam słuchają Internetu. Wtedy jest wielka chwila triumfu: „Liczymy się!”. A później musi być rozczarowanie, bo w faktycznie istotnych kwestiach do głosu dochodzą akcjonariusze albo prezesi i księgowi, którzy lepiej znają rynek, potrzeby klientów i wiedzą, gdzie faktycznie można zarobić.

A tak naprawdę wiedzą, że bojkot nigdy poza Internet nie wyjdzie. Łatwiej kliknąć „Lubię to!” na fanpage'u krytykującym chciwą i nieludzką korporację, niż nie korzystać z jej usług.

Każdy z nas chciałby żyć w pięknym świecie, w którym twórcy mogą być na swoim, a przy okazji mieć budżet pozwalający realizować wszystkie pomysły. Tyle że dziś o to niezwykle trudno. Facebook wciąż będzie kupować mniejszych, tak robić będą też inni giganci. Czy się to nam podoba czy nie, przede wszystkim liczą się pieniądze. Prosta reguła, którą trzeba zaakceptować.

I można się w niej odnaleźć. Owszem, Zuckerberg chce na mnie zarobić, ale ja na tym też korzystam, skoro dostaję usługi i funkcje, które mogą mi się przydać. I nie lepiej w ten sposób myśleć o transakcji Facebooka i Oculus Rift?

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀