Jak tłumaczyć "wearable devices" na polski? Dorzućcie swoje pomysły!

Strona głównaJak tłumaczyć "wearable devices" na polski? Dorzućcie swoje pomysły!
20.03.2014 11:30
Google Glass
Google Glass
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Poszukiwania oficjalnych polskich odpowiedników "wearable devices" i "wearable computing" już trwają. Czas najwyższy, bo niedługo przecież wszyscy będziemy to nosić.

Zawsze kiedy pojawia się coś nowego, język musi się dostosować. Opcji jest mnóstwo, na przykład można stworzyć zupełnie nowe słowo, podobne do angielskiego. Można też nazwać tę nową wspaniałą rzecz po swojemu (w tym przodują Francuzi i Hiszpanie, którzy nawet komputera nie chcą nazywać komputerem). Czasem zdarzają się nazwy, których niby używają wszyscy, ale językoznawcy raczej by ich nie pochwalili (patrz: popularne w Internecie polskie tłumaczenie "selfie"). A co z "wearable devices"?

Wearable devices, czyli... sprytnosze?

Na Gadżetomanii w kilku artykułach pojawiło się określenie "inteligentna elektronika do noszenia" (ewentualnie "do ubierania"), z którego nie jesteśmy do końca zadowoleni, bo za długie, ale które chyba w miarę sensownie oddaje, o co chodzi. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z Google Glass czy z opaską fitness, można to tak nazwać.

Gazeta.pl poszła o krok dalej i zapytała najpierw czytelników, a potem językoznawcę, jak nazywać tę kategorię produktów. Wśród najciekawszych propozycji znalazły się: sprytnosze, elektroniczna galanteria, elektrodzież, gadżet ubraniowy, gadżeteria itd. A wersje mniej wymyślne to inteligentne akcesoria i elektronika wkładana.

381426494003887850

Co na to językoznawca?

Prof. Marek Łaziński, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, poproszony przez Gazetę o wybranie najlepszego określenia, najpierw zastrzegł, że trudno tutaj o idealne tłumaczenie. Wybieram "galanterię elektroniczną", na drugim miejscu stawiam "elektrodzież", na trzecim "elektronikę ubraniową" i "urządzenia odzieżowe" – oznajmił w końcu.

Problem z galanterią czy elektrodzieżą jest taki, że nie obejmują one wszystkiego. Czy Google Glass to odzież? Niekoniecznie. Ale to już jak najbardziej "elektronika do noszenia" – czyli termin, którego użyliśmy już kilka razy na Gadżetomanii i przy którym chyba na razie pozostaniemy.

Poszukiwanie idealnego polskiego określenia "wearable devices" trwa, każdy portal pisze inaczej, większość nie tłumaczy tego w ogóle, zapewne czekając, aż znajdzie się nazwa, której zaczną używać wszyscy. Jeśli "elektronika do noszenia" (czy też "ubierania") Wam nie odpowiada, dajcie znać w komentarzach. I koniecznie podrzućcie nam swoje pomysły, w końcu mamy tu do czynienia z czymś, co rzeczywiście nie tak łatwo nazwać zgrabnie po polsku.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (12)