Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS

Nowy smartfon Apple’a – iPhone SE - to połączenie niewielkich rozmiarów z mocnymi podzespołami i niewygórowaną, jak na tę firmę, ceną. Mniejszego modelu doczekał się również iPad Pro, którego podzespoły trafiły do obudowy z 9,7-calowym ekranem.

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 1
Łukasz Michalik

Nie ulega wątpliwości, że Cook nie ma charyzmy Jobsa, a na prezentację nowych urządzeń sala reagowała z uprzejmym entuzjazmem, ale raczej bez większego zachwytu.

Dlatego, jak zwykle w takich przypadkach, daruję wam relację minuta po minucie: szkoda życia, tym bardziej, że całość imprezy da się streścić opisem dwóch produktów.

IPhone SE: brawo Apple, takiego telefonu brakowało

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 2

Gwoździem programu był niewątpliwie nowy iPhone. Albo raczej unowocześniony, bo iPhone SE pod względem wyglądu nie odbiega od pokazanego cztery lata temu modelu 5S.

Zdecydowanie nie jest to zarzut – iPhone 5 i 5S przez wielu zwolenników marki jest uważany za najpiękniejszy telefon z Cupertino i brak wzorniczej rewolucji raczej nikogo w tym przypadku nie rozczaruje.

Dużo istotniejsze jest jednak to, co nowy iPhone ma w środku: mocne podzespoły, co w połączeniu z 4-calowym ekranem daje mu mocną pozycję w zaniedbanym przez producentów sprzętu segmencie smartfonów, których ekran nie przypomina powierzchnią pokładu lotniskowca.

16 GB pojemności, czyli głupi dowcip rodem z Cupertino

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 3

Patrząc na zaprezentowaną konfigurację można przyczepić się chyba tylko do dwóch kwestii. Jedną z nich jest brak 3D Touch, czyli rozpoznawania przez ekran dotykowy siły nacisku. To wada i krok wstecz.

Drugą kwestią jest pojemność wewnętrznej pamięci. Kupując ten telefon będziemy mieli do wyboru albo przyzwoite 64 GB, albo 16 GB, które w połączeniu z objętością systemu operacyjnego, rozmiarami appek i możliwością nagrywania filmów w rozdzielczości 4K wydaje się żartem nawet nie tyle mało śmiesznym, co po prostu głupim.

Przedpremierowe zamówienia na nowe telefony będzie można składać od 29 marca, jednak pełnoskalowa sprzedaż w 100 różnych krajach ruszy dopiero przed końcem maja. Znamy za to polskie ceny 2149 zł za iPhone SE 16 GB i 2649 za iPhone SE 64 GB.

Mniejszy iPad Pro: tablet dla użytkowników uczulonych na laptopy

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 4

Drugim z kluczowych punktów konferencji była prezentacja nowego tabletu z serii Pro. Nowy iPad ma ekran o przekątnej 9,7 cala, oferuje rozdzielczość 2048 × 1536 pikseli i wygląda jak iPad Air 2.

Podobnie jak w nowym iPhonie, również i w tym przypadku połączono dobrze znany wygląd z podzespołami, znanymi w większości z pokazanego wcześniej, flagowego modelu. W porównaniu z większym bratem udoskonalenia dotyczą m.in. lepszych kamer (w nowym modelu: 12 i 5 mpix), a także modułów łączności (transfer LTE do 300 Mb/s).

W ofercie znajdzie się w sumie 6 modeli nowego tabletu, czyli wersje z pamięcią o pojemności 64, 128 i 256 GB, w wariancie z i bez modułu LTE.

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 5

Mocny 4-calowiec, czyli coś, czego brakowało

Co o tym wszystkim sądzić? Pewnie będę w mniejszości, ale pojawienie się iPhone’a SE wydaje mi się dobrą wiadomością. Przez długie lata opierałem się modzie na wielkie ekrany, a gdy jej w końcu uległem, błyskawicznie zatęskniłem za telefonem, który ma rozmiar telefonu, a nie deski do prasowania.

Problem polegał na tym, że oferta niewielkich smartfonów z rozsądnym wnętrzem okazała się nad wyraz skromna, co sprowadzało się do iluzorycznego wyboru w postaci „Sony Xperia Z5 Compact albo nic”. Niewielki telefon z mocnymi podzespołami okazał się gatunkiem na wymarciu.

Dlatego ruch Apple’a wydaje się ciekawym zwrotem w stronę zapomnianej nieco grupy użytkowników. A przy okazji będzie można się pośmiać z promowanych przez tę firmę rozmiarów ekranu: najpierw ideałem miało być 3,5 cala, później 4, później jeszcze większe ekrany, a teraz marketingowcy będą stawali na rzęsach, by ponownie udowodnić, że 4 cale są fajne, nie krytykując przy tym większych ekranów.

Konferencja Apple: nowy iPhone SE to telefon, dla którego mogę wrócić do iOS 6

Dla kogo nowy, mniejszy iPad Pro?

O ile wieści na temat nowego iPhone’a przyjmuję z entuzjazmem, to – dla kontrastu – zupełnie nie rozumiem sensu wzbogacenia oferty o nowy tablet, będący w gruncie rzeczy hybrydą iPada Air 2 z iPadem Pro.

Wprawdzie samą obecność takiego urządzenia w portfolio Apple’a da się jeszcze obronić, to sytuację komplikuje cena nowego sprzętu, która wynosi, w zależności od wersji od 2999 do 4999 złotych. Gdy doliczymy do tego dodatki w postaci czytnika kart pamięci, portu USB czy opcjonalnej klawiatury, wyjdzie - jak za tablet - naprawdę spora kwota.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ