Marynarka szykuje ogniwa słoneczne, które działają pod wodą

Marynarka szykuje ogniwa słoneczne, które działają pod wodą
11.06.2012 11:00
Marynarka szykuje ogniwa słoneczne, które działają pod wodą
Grzegorz Nowak
Grzegorz Nowak

Chodzi oczywiście o marynarkę Stanów Zjednoczonych, która właśnie niedawno ujawniła, nad czym pracuje w swoich laboratoriach. Jak do tej pory energia słoneczna mogła być efektywnie wykorzystywana jedynie w dobrze naświetlonych miejscach, żeby w ogóle się to opłacało. Teraz z energią odnawialną można zejść pod powierzchnię wody - jak głęboko?

Chodzi oczywiście o marynarkę Stanów Zjednoczonych, która właśnie niedawno ujawniła, nad czym pracuje w swoich laboratoriach. Jak do tej pory energia słoneczna mogła być efektywnie wykorzystywana jedynie w dobrze naświetlonych miejscach, żeby w ogóle się to opłacało. Teraz z energią odnawialną można zejść pod powierzchnię wody - jak głęboko?

Na początek powstrzymam wszystkich przed nadmiernym entuzjazmem - okręty takie jak U.S.S. Mississippi raczej nieprędko będą operować dzięki zasobom odnawialnym. Podobnie cywilne jednostki pozwalające na przemierzanie głębin szybko nie doczekają się wbudowanych ogniw fotowoltaicznych. Prędzej trafią do autonomicznych pojazdów w rodzaju projektu OpenROV.

398271144094220448

Dotychczas armia miała problem z tworzeniem autonomicznych pojazdów podwodnych. O ile na powierzchni lub w powietrzu nie ma z tym większych problemów, o tyle sprawa pogarsza się znacznie nawet w płytkiej wodzie. Próbowano już kilku technologii pozwalających na korzystanie z promieni słonecznych rozproszonych w wodzie, jednak żadna nie przynosiła zadowalających efektów. Ostatnie próby wykorzystują ogniwa słoneczne oparte na związkach fosforu, galu i indu.

Pierwsze testy nowych ogniw wykazały skuteczność działania na głębokości do 9,1 metra - na 1 metr kwadratowy powierzchni wynalazku można było uzyskać do 7 watów energii. Oznacza to, że na razie technologię można wykorzystać jedynie w płytkich wodach przybrzeżnych lub niezbyt głębokich zbiornikach wodnych, co nie zmienia faktu, że to spory krok na przód. Można tylko się zastanawiać, do czego posłuży marynarce i jakie militarne cuda będą krążyć w przybrzeżnych wodach.

Źródło: nrl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)