Wczoraj wieczorem przeczytałam ze zdziwieniem w "Gazecie Wyborczej", że nc+ walczy z piractwem przy pomocy serialu. Chodzi o premierę 3. sezonu "House of Cards" na platformie VoD nc+, dzień po USA.
Zostaniecie klientami nc+ z powodu "House of Cards"?
Dziennikarz "GW" pisze, że to nie tylko metoda na pozyskanie nowych klientów, ale także na walkę z piractwem. Dlaczego? Bo do tej pory Polacy byli jednym z najchętniej ściągających "House of Cards" narodów na świecie. A teraz wreszcie dostaną go legalnie, zaraz po amerykańskiej premierze. Nic tylko brać?
Abonenci nc+ - których jest w Polsce ok. 2 mln – pewnie tę ofertę wezmą, jeśli tylko interesuje ich dopłacanie z powodu jednego serialu 30 zł za usługę Seriale+ co miesiąc. Ale wątpię, aby ktokolwiek został klientem nc+ i wykupił na dwa lata drogi pakiet kablówki, tylko po to, aby obejrzeć "House of Cards". To brzmi po prostu jak kompletny absurd: płacenie za telewizję kablową, żeby móc obejrzeć serial w Internecie. Założę się, że wiele osób, które "House of Cards" piracą, nie korzysta z kablówki w ogóle. To do nich powinna być skierowana oferta w Sieci, a nie do tych, którzy uzależnieni są od telewizyjnych ramówek.
Te dwa typy widza - telewizyjny i internetowy - różnią się znacząco. Netflix to widzi i oferuje za niecałe 8 dolarów miesięcznie możliwość oglądania czego się chce i kiedy się chce. A jeśli przestaje się chcieć, w każdej chwili można z usługi zrezygnować i przestać opłacać abonament. Nie ma tam żadnych umów na dwa lata ani okresów wypowiedzenia. Ba, każdy Amerykanin może przez miesiąc Netfliksa testować za darmo, a po tym okresie zwyczajnie z niego zrezygnować. A my w Polsce mamy się cieszyć, bo oto na platformie zamkniętej dla zwykłego internauty pojawił się nowy sezon jednego serialu? To brzmi jak kiepski żart.
Polacy gotowi i na Netfliksa, i na HBO GO
W "Wyborczej" można znaleźć jeszcze jeden tekst dotyczący VoD w Polsce, którego autor pyta, czy Polacy aby na pewno są gotowi na Netfliksa. Tekst zawiera kilka infografik, z których wynika, że Polacy na razie za bardzo nie wiedzą, co to ten Netflix i częściej niż z serwisów VoD korzystają z tradycyjnej telewizji. A jeśli już oglądają coś w Sieci, to bardzo często wybierają "nielegalne VoD", czyli serwisy w stylu Zalukaj.
Z tekstu za bardzo nie wynika, czy Polacy w końcu są gotowi na tego Netfliksa czy nie, więc ja odpowiem: są dokładnie tak samo gotowi jak na HBO GO, uwolnione od kablówki. Jeśli jedno i drugie pojawi się w tym roku, dostęp na początek wykupią pewnie nie miliony, a zaledwie tysiące osób.
Ale ten rynek będzie rósł. Do takich usług będziemy się przekonywać. Jeśli zobaczymy, że można mieć dostęp do setek filmów i seriali za ok. 30 zł miesięcznie – przypuszczam, że tyle będzie kosztować i polski Netflix, i HBO GO – z roku na rok takie serwisy będą zarabiały w Polsce coraz więcej. Potrzeba nam po prostu czasu. "House of Cards" na dostępnej tylko dla abonentów nc+ platformie VoD nic nie zmieni. Ale już możliwość legalnego i wygodnego oglądania "Gry o tron", bez konieczności wykupowania kablówki, zmienić może dużo. Oby polskie HBO już w tym roku poszło w ślady amerykańskiego i "uwolniło" swoją usługę VoD.
O Netfliksie pogadamy, kiedy rzeczywiście do Polski wejdzie. O nc+ nie ma powodu gadać, bo nie robi żadnej rewolucji. Walczy tylko o kolejnych klientów, którzy kupią kablówkę.