Niemiecki wydawca pozywa polski portal. Jakie stawia zarzuty?

Niemiecki wydawca pozywa polski portal. Jakie stawia zarzuty?
Andrzej Biernacki

15.02.2010 12:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wydawca dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" przygotowuje się do sądowej batalii przeciwko firmie Free4Fresh - powiązanej z Grupą o2.pl spółce, która zajmuje się przygotowywaniem serwisu Sfora.pl. Przyczyną pozwu jest rzekome naruszanie praw autorskich.

Wydawca dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" przygotowuje się do sądowej batalii przeciwko firmie Free4Fresh - powiązanej z Grupą o2.pl spółce, która zajmuje się przygotowywaniem serwisu Sfora.pl. Przyczyną pozwu jest rzekome naruszanie praw autorskich.

Piotr Krauschar, członek zarządu Free4Fresh, wydawcy Sfory, powiedział "Dziennikowi Gazecie Prawnej":

[cytat]Właśnie dotarła do nas korespondencja w tej sprawie. Musimy ją przetłumaczyć z języka niemieckiego i po zapoznaniu się z nią będziemy mogli odnieść się do zarzutów.[/cytat]

"FAZ" to pierwszy zagraniczny podmiot występujący przeciwko polskiej witrynie w tego rodzaju sprawie. Podstawowym zarzutem jest "kradzież" ruchu przez Sforę. Witryna publikuje bowiem fragmenty informacji oraz tak zwane płytkie linki do pełnych wersji tekstów w serwisach źródłowych.

Obecność specjalnych ramek po przejściu do nich sprawia, że internauta nadal formalnie znajduje się na serwerach Sfory. Zawyża to oglądalność i śrubuje wpływy reklamowe. Jednocześnie pogarsza wyniki wydawców oryginalnych treści.

Sforę wymyślił jeden z założycieli portalu o2.pl Michał Brański. Później licencja na wydawanie strony została przekazana spółce Free4Fresh. O2 nadal sprzedaje w witrynie reklamy. Jej specyfika sprawia, że łatwo oskarżyć ją o naruszenie praw autorskich.

W przeciwieństwie do wielu innych agregatów treści Sfora nie publikuje bowiem samych tylko nagłówków oraz linków. Prezentuje spore fragmenty (obszerne cytaty i omówienia) oryginalnych tekstów. Wielu użytkowników nie musi więc w ogóle klikać w łącza. Autorzy artykułów tracą podwójnie.

Kroki prawne przeciwko tego rodzaju naruszeniom podjął już Infor Biznes, wydawca "Dziennika Gazety Prawnej". Kilka dni temu walkę o ochronę treści w internecie rozpoczęła również firma Bonnier Business Polska, właściciel "Pulsu Biznesu".

Rzuć także okiem na nasze wielkie porównanie pięciu największych polskich portali internetowych.

Źródło: "Gazeta Prawna"

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)