Obowiązkowy e‑podpis to bezsensowy wydatek?

Fot. SXC
Fot. SXC
Andrzej Biernacki

13.07.2009 14:57

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Sejm chce znieść obowiązek posiadania podpisu elektronicznego przez wszystkich, którzy wysyłają obowiązkową dokumentację do ZUS-u. Problem polega na tym, że nowa wersja ustawy nie wejdzie w życie przed 21 lipca. Firmy muszą więc kupić coś, co potem będzie im zbędne.

Sejm chce znieść obowiązek posiadania podpisu elektronicznego przez wszystkich, którzy wysyłają obowiązkową dokumentację do ZUS-u. Problem polega na tym, że nowa wersja ustawy nie wejdzie w życie przed 21 lipca. Firmy muszą więc kupić coś, co potem będzie im zbędne.

Już od przyszłego tygodnia wszyscy właściciele firm zatrudniający więcej niż pięć osób będą musieli przesyłać dokumenty do ZUS-u w wersji elektronicznej, dodatkowo opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

"Gazeta Prawna" napisała tymczasem w poniedziałek, że "w najbliższy czwartek odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, która umożliwi ZUS-owi (i innym instytucjom) wydawanie tzw. profilu zaufanego na Elektronicznej Platformie Usług Administracji Publicznej".

W praktyce oznacza to, że elektroniczny podpis nie będzie wymagany. Zmiany wejdą jednak w życie dopiero w drugim kwartale 2010 roku. Firmy muszą więc i tak zainwestować w e-podpis - będzie im on potrzebny między lipcem 2009 a połową 2010.

Dziennik Internautów, powołując się na "GP", napisał:

[cytat]W przyszłości w każdej placówce ZUS będzie można założyć profil zaufany. Urzędnik potwierdzi profil po sprawdzeniu tożsamości przedsiębiorcy, który do placówki uda się osobiście. Zaletą takiego rozwiązania będzie przede wszystkim obniżenie kosztów jakie firmy muszą ponosić, aby kontaktować się elektronicznie z administracją. Wydanie profilu zaufanego będzie bezpłatne.[/cytat]

Dzięki takiemu rozwiązaniu wersje elektroniczne dokumentów będą mogły przesyłać nawet małe, jednoosobowe firmy. Może doprowadzić to do spadku cen usług księgowych i tym samym nieco poprawić kondycję finansową polskich przedsiębiorstw.

Firmy wystawiające certyfikaty sprzeciwiają się pomysłowi. Andrzej Ruciński z Unizeto Technologies powiedział "Gazecie Prawnej", że jego firma nie będzie bezczynnie czekać na wejście w życie przepisów, które spowodują ograniczenie rozwoju informatycznego państwa.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)