Osobisty lek na raka dzięki superczułemu laserowi

elektroforeza
elektroforeza
Katarzyna Kieś

03.10.2010 08:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Naukowcy chcą doprowadzić do tego, że pacjent chory na raka będzie otrzymywał osobisty lek – specjalnie dopasowany do konkretnej przypadłości oraz osoby. Czy to możliwe?

Naukowcy chcą doprowadzić do tego, że pacjent chory na raka będzie otrzymywał osobisty lek – specjalnie dopasowany do konkretnej przypadłości oraz osoby. Czy to możliwe?

Podobno tak – to opinia członków zespołu badawczego z amerykańskiego National Institutes of Health. Szef zespołu, prof. Andrea Armani przypuszcza, że już za 10-15 lat pojawi się taki właśnie osobisty lek na raka. By ów medykament mógł być optymalnie dobrany, konieczne jest monitorowanie DNA w czasie rzeczywistym. Uczeni pracują zatem nad wytworzeniem superczułego lasera. Dzięki urządzeniu możliwe byłoby śledzenie zmian zachodzących w DNA, lub wynajdywanie różnego rodzaju istniejących już uszkodzeń materiału genetycznego.

Obecnie stosowane rozwiązania pozwalają jedynie na fotografowanie określonej powierzchni. Nie czarujmy się: żadne zdjęcie (choćby i nawet najlepszej jakości) nie zastąpi relacji wideo. Stąd pomysł na laser, dzięki któremu przez cały czas można by mieć na oku interesujący obszar. Oczywiście, laser ów musiałby być super czuły – by wykryć tyci zmiany w czymś, co samo jest maleńkie.

Wykorzystując tę technologię możliwe byłoby również prowadzenie badań na pojedynczej nici materiału genetycznego. A to już wyższa szkoła umiejętności – bo prowadząca do bardzo dokładnego zlokalizowania źródła niepokoju.

Jeśli weźmie się pod uwagę, że prof. Andrea Armani otrzymał NIH's 2010 New Innovator Award - co w wymiarze praktycznym oznacza przyznanie dotacji w wysokości, bagatela, 2300000 dolarów (tak: ponad dwa miliony), można oczekiwać, że termin 10-15 lat na wdrożenie systemu wcale nie jest wyssany z palca.

Źródło: Nanotechwire

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także