HALO Trust, czyli brytyjska organizacja charytatywna i amerykańska organizacja non-profit, która posiada kontrakty rządowe od USA na pracę w Ukrainie, użyje "Spot'a", czyli robotycznego psa od Boston Dynamics, aby usuwać pociski moździerzowe i amunicję kasetową z obszarów w pobliżu stolicy Kijowa, jak donosi Foreign Policy.
Firma pracuje w Ukrainie od 2016 roku, gdzie zatrudnia około 400 Ukraińców pomagających w realizacji jej zadań. Usuwa materiały wybuchowe, ale też mapuje i oznacza niebezpieczne tereny. Jak donosi Ukrinform, "Spot" ze specjalnym ramieniem zamiast głowy zwiększy bezpieczeństwo 10 zespołów HALO, które zostały rozmieszczone w Buczy i Browarach.
Robotyczny pies od Boston Dynamics ma pomóc we wsuwaniu niewybuchów do specjalnych dołów, w których dokonuje się detonacji min i bomb kasetowych z dala od cywili i budynków mieszkalnych. Zazwyczaj do takich dołów trafiają partie 50 lub 100 niewybuchów.
Ogólnie rzecz biorąc, Spot jest skutecznym narzędziem chroniącym ludzi przed niebezpieczeństwem, a robot jest często używany do sprawdzania potencjalnie niebezpiecznych materiałów z bezpiecznej odległości - przekazał Nikolas Noel, dyrektor ds. marketingu i komunikacji firmy Boston Dynamics, cytowany przez Ukrinform.
Robotyczny pies jest łatwy w obsłudze. Został przystosowany do przenoszenia ładunków o masie do 13,6 kg i poruszania się po różnego rodzaju płaszczyznach, w tym również po schodach, żwirze czy w nierównym terenie. Steruje się nim za pomocą aplikacji oraz wbudowanych kamer 360°. Robot zbiera dane z otoczenia za pomocą zamontowanych w nim czujników IoT. Jest też wyposażony w LIDAR. Cena robota to 74 500 dolarów, czyli ponad 332,2 tys. złotych.
Użytkownicy "Spot'a" mogą skorzystać z gotowych rozwiązań z istniejącej sieci zewnętrznych dostawców oprogramowania i sprzętu lub też użyć zestawu Software Development Kit (SDK), aby tworzyć niestandardowe elementy sterujące, programować autonomiczne misje i integrować dane wejściowe czujników z narzędziami do analizy danych.
ZOBACZ TAKŻE: Podatek od robota. Tak demokraci chcą zwalczać negatywne skutki automatyzacji
Karolina Modzelewska, dziennikarka Gadżetomanii