Skąd wzięły się nazwy największych firm w Internecie? [TOP 10]

Skąd wzięły się nazwy największych firm w Internecie? [TOP 10]
04.06.2011 10:11
Sukces tkwi w prostocie - na zdjęciu logo Google'a (Fot. Flickr/Marcin Wichary/Lic. CC by)
Sukces tkwi w prostocie - na zdjęciu logo Google'a (Fot. Flickr/Marcin Wichary/Lic. CC by)
Michał Michał Wilmowski
Michał Michał Wilmowski

W branży IT jest mnóstwo ciekawych nazw. Używamy ich codziennie, ale właściwie nie wiemy, czemu są takie, a nie inne. Dowiedz się, skąd wzięły się takie marki, jak Apple, Google, Mozilla czy Nero.

Apple

Jabłko (Fot. Flickr/clairity/Lic. CC by)
Jabłko (Fot. Flickr/clairity/Lic. CC by)

Kiedy w latach 70. Steve Jobs zabierał się do tworzenia nowego typu komputerów osobistych, urządzenia te były postrzegane przez Amerykanów jak coś obcego i trudnego. Dlatego Jobs zaczął szukać prostej, przyjaznej nazwy, która każdemu się spodoba (w odróżnieniu od trudnych, jak IBM czy Cincom).

Padło na jabłko, bo był to ulubiony owoc Jobsa jeszcze z czasów, kiedy pracował w sadzie jabłkowym w Oregonie. Żeby móc używać marki, Jobs musiał prosić o zgodę byłych członków zespołu The Beatles, właścicieli firmy Apple Corps.

Coś w tym owocu musi być, bo dziś Jabłko Jobsa ma prawdziwych wyznawców, w odróżnieniu od innych marek.

Google

Miała być naprawdę duża liczba, jest Google (Fot. Flickr/oodleywonderworks/Lic. CC by)
Miała być naprawdę duża liczba, jest Google (Fot. Flickr/oodleywonderworks/Lic. CC by)

Nazwa najpopularniejszej wyszukiwarki w (dotychczasowych) dziejach wzięła się od pomyłki. Google miał się nazywać Googol, czyli naprawdę duża liczba – 10 do setnej potęgi. Googol miał reprezentować olbrzymią ilość informacji, którą można znaleźć w Internecie.

Ktoś jednak się pomylił i zapisał tę liczbę jako Google. Ponieważ była wolna domena Google.com, ojcowie założyciele zdecydowali się na nią. Dziś Google jest znacznie popularniejszym słowem niż googol.

Amazon

Amazonka (Fot. Flickr/Bruno Girin/Lic. CC by-sa)
Amazonka (Fot. Flickr/Bruno Girin/Lic. CC by-sa)

Kiedy w 1994 roku Jeff Bezos zakładał sklep internetowy z książkami, długo szukał pomysłu na nazwę. Początkowo miał on się nazywać Cadabra, ale Bezos szybko doszedł do wniosku, że to brzmi prawie jak cadaver (zwłoki).

Ostatecznie stanęło na Amazon.com. Amazon, czyli Amazonka. Największa rzeka świata miała symbolizować niesamowitą pojemność księgarni Bezosa. Dziś już wiemy, że to marzenie nie okazało się zwykłą mrzonką.

Facebook

Twarze i przyjaciele - o to chodzi w Facebooku (Fot. Flickr/jenschapter3/Lic. CC by)
Twarze i przyjaciele - o to chodzi w Facebooku (Fot. Flickr/jenschapter3/Lic. CC by)

Mark Zuckerberg i jego koledzy nie szukali daleko. Tworzyli serwis społecznościowy dla studentów, więc nazwa też musiała być studencka.

Facebook to księga ze zdjęciami kolegów, którą otrzymuje każdy student przychodzący na uczelnię. Władze amerykańskich uniwersytetów dają ją po to, żeby studenci łatwiej się zapoznawali ze sobą. W dobie Facebook.com jest to już mniej użyteczny gadżet niż kiedyś.

Mozilla

Godzilla, która zjadła Mosaica? Mozilla! (Fot. Flickr/galactic.supermarket/Lic. CC by)
Godzilla, która zjadła Mosaica? Mozilla! (Fot. Flickr/galactic.supermarket/Lic. CC by)

Mozilla jest córką firmy Netscape. Wypuściła ona w 1994 roku Netscape Navigatora, który był jednym z kamieni milowych w rozwoju Internetu. Poprzednikiem Navigatora był Mosaic.

Netscape Navigator przez kilka lat królował na rynku przeglądarek. Potem nazwa zmieniła się na Netscape Communicator. Program nie mógł sobie jednak poradzić w walce z Internet Explorerem.

Nazwa Mozilla pochodzi od dwóch słów: Mosaic i Godzilla.

Nero

Neron podpalił Rzym (Fot. Flickr/paularps/Lic. CC by)
Neron podpalił Rzym (Fot. Flickr/paularps/Lic. CC by)

To jedna z krótszych i bardziej pomysłowych nazw. Nero to w tym przypadku nie kolor czarny po włosku, ale cesarz Neron.

"Nero Burning ROM" ma bowiem podwójne znaczenie: to nie tylko nagrywarka Nero wypalająca płyty, ale też Neron palący Rzym. Rom to po niemiecku Rzym, a język niemiecki jest językiem ojczystym twórców nagrywarki.

Niestety nie wiadomo, kto dokładnie i w jakich okolicznościach na to wpadł.

Cisco

Golden Gate, jeden z symboli San Francisco (Fot. Flickr/TheGreenMan2010/Lic. CC by-nd)
Golden Gate, jeden z symboli San Francisco (Fot. Flickr/TheGreenMan2010/Lic. CC by-nd)

Kolejna krótka historia, świadcząca o tym, że w prostocie tkwi wielka siła. Nazwa Cisco pochodzi od ostatnich liter San Francisco, miasta, w którym późniejszy gigant został założony w 1984 roku.

Yahoo!

Ludzie chodzą po twarzy Guliwera (Fot. Flickr/puroticorico/Lic. CC by)
Ludzie chodzą po twarzy Guliwera (Fot. Flickr/puroticorico/Lic. CC by)

"Yahoo" to słowo, które wymyślił Jonathan Swift. W "Podróżach Guliwera" yahoo oznaczało dzikiego, strasznego stwora, który ma niemal nieludzkie zwyczaje.

Założyciele Yahoo! David Filo i Jerry Yang w żartach doszli do wniosku, że oni sami są takimi yahoos. A potem już całkiem na serio postanowili tak nazwać swoją firmę.

Ubuntu

Nelson Mandela jest wyznawcą filozofii Ubuntu (Fot. Flickr/Franco Folini/Lic. CC by-sa)
Nelson Mandela jest wyznawcą filozofii Ubuntu (Fot. Flickr/Franco Folini/Lic. CC by-sa)

Ubuntu to zuluskie słowo, które oznacza dobroć w stosunku do innych. Istnieje cała afrykańska filozofia Ubuntu, która nakazuje myśleć przede wszystkim o innych ludziach. Wyjaśniał ją swego czasu sam Nelson Mandela:

Podróżnik zatrzymuje się w wiosce i nie musi prosić o jedzenie czy wodę. Ludzie sami dają mu jedzenie, zabawiają go. To jeden z aspektów Ubuntu, których jest znacznie więcej. Ubuntu nie oznacza, że ludzie nie mają prawa sami się bogacić i dbać o siebie. Pytanie brzmi: czy możesz zrobić coś, żeby społeczność wokół ciebie miała się lepiej?

Prawda, że ta nazwa całkiem dobrze pasuje do Linuksa?

Digg

Wykopiesz? (Fot. Flickr/Nakken18/Lic. CC by)
Wykopiesz? (Fot. Flickr/Nakken18/Lic. CC by)

Początkowo serwis Digg, amerykański odpowiednik naszego Wykopu, miał nazywać się Diggnation. Stanęło na krótszym słowie – Digg, pochodzącym od dig (kopać). Domena Dig.com niestety już była zajęta przez Walt Disney Internet Group, dlatego zdecydowano się dodać drugie "g" na końcu.

Skojarzenie miało być proste: użytkownicy wykopują znaleziska po to, żeby znalazły się na stronie głównej serwisu. Patrząc na sukces, jaki odniosła strona, znów wypada powtórzyć: w prostocie tkwi największa siła.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)