Śmieszne nazwy polskich firm. Jebudu, Zoofilek, Stolec i inne
Dobra nazwa firmy to prawdziwy skarb. Jak stworzyć taką, która zapisze się w pamięci, będzie jednoznacznie identyfikować firmę, a może – przy odrobinie szczęścia – przejdzie do historii? Poznajcie najwybitniejszych kandydatów.
Z jaką branżą kojarzy się Wam nazwa tej firmy? Sutex to polskie przedsiębiorstwo, produkujące bieliznę, a na firmowej stronie możemy przeczytać:
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe "SUTEX" Krystyna Sujecka powstało w 1990 roku. Nazwa firmy pochodzi od nazwiska właściciela.
Warto zauważyć, że magia nazwy ma wymiar międzynarodowy - w 1972 roku powstał indyjski Sutex Bank. W tym przypadku nazwa pochodzi od Surat Textile.
Zoofilek
Przez tysiące lat zwierzęta miały dla człowieka przede wszystkim znaczenie użytkowe, jednak współcześnie często towarzyszą nam, bo je po prostu lubimy. Sądząc po nazwie pewnego sklepu, niektórzy bardziej od innych.
Stolec
Jakie skojarzenia powinna nasuwać nazwa firmy, produkującej jedzenie? Coś z aromatycznymi wędlinami, piętrzącymi się na półmiskach? Coś ze smakiem? Wspomnieniami z dzieciństwa? Założyciele pewnej masarni postanowili podejść do tematu od... innej strony.
I zupełnie przypadkiem nazwa producenta wędlin znalazła się w rymowance, reklamującej zupełnie inne usługi. Dobry slogan reklamowy to prawdziwy skarb!
Branża spożywcza ma szczęście do wywołujących uśmiech nazw. Tym razem pochodzenie nazwy przedsiębiorstwa, zajmującego się produkcją wyrobów gastronomicznych (trochę podejrzana nazwa na jedzenie) jest dość proste - nazwano je od nazwiska właścicielki.
O ile niektóre nazwy mogą wydawać się całkiem zabawne, to bywają zestawienia nazw i branż, które trudno uznać za szczęśliwe. I choć właściciel zazwyczaj nie miał nic złego na myśli, użyczając firmie np. własnego nazwiska, to efekt może wydawać się mocno dyskusyjny. To, co raczej nie razi w przypadku zakładu kamieniarskiego (bo firma świadczy również i takie usługi), w przypadku obsługi pogrzebu może wydawać się co najmniej ryzykowne:
Fart
Przez długi czas słowo fart kojarzyło się w Polsce zgodnie ze swoim lokalnym znaczeniem - jako szczęście. Wygląda jednak na to, że popularność języka angielskiego nadała mu nieco mniej przyjemny wydźwięk. Sądząc po napisach na opakowaniu, producent tych serwetek działa również na rynku międzynarodowym, gdzie nazwa jego firmy może kojarzyć się nieco mniej jednoznacznie.
Zastanawiam się, do czego nawiązuje nazwa warszawskiej firmy, zajmującej się pracami na wysokości. I w jakich okolicznościach założyciel usłyszał dźwięk, który zainspirował go do nazwania firmy tak, a nie inaczej? Trzeba przyznać, że trzeba miec odwagę, by pisać o sobie tak:
Gdy prowadzimy firmę, zajmującą się serwisowaniem analizatorów gazu, warto nazwać ją tak, by nazwa jednoznacznie wskazywała na profil naszej działalności. Efekty mogą okazać się zaskakujące! Niestety, firma Analgaz nie ma własnej strony - dysponuje jedynie wizytówką w serwisie Google+.
Prawdopodobnie w ten sam sposób powstała nazwa firmy, zajmującej się analityką medyczną.
Przedszkole
Na koniec reklama pewnego przedszkola z Mysłowic, które poinformowało o swoim otwarciu w bardzo wyjątkowy sposób. Przyznacie chyba, że sympatyczny miś mógł wzbudzić zaufanie rodziców niezorientowanych w internetowych memach!
Łukasz Michalik
Pisze odkąd pamięta. Oddycha sygnałem Wi-Fi, czci dziwne mieszanki herbat, a do krwiobiegu ma na stałe podłączony modem i kroplówkę z espresso. Wieczny malkontent, wielbiciel starych wynalazków i czasów, gdy światem rządziło Wspaniałe Pokolenie. Niezmiennie uważa, że światem nowych technologii ciągle wstrząsa seria informacji bez znaczenia, gdy te naprawdę istotne pozostają niemal niezauważone.