Cyfrowy zapis danych pozwalający na wykonanie kopii uwolnił nas od przywiązania do nośników. Dyskietki, płyty CD czy DVD to dla większości odległa przeszłość, po której zostały pamiątki w postaci stert srebrzystych krążków. Co z nimi robić? Na twórczy pomysł wykorzystania starych płyt wpadł australijski artysta Sean E. Avery.
Wyrzucanie płyt kompaktowych do śmieci nie jest najlepszym pomysłem – zbudowany z czterech warstw różnych materiałów krążek może przetrwać nawet do 300 lat i choć dane już dawno nie będą nadawały się do użytku, wyrzucone płyty tylko powiększą górę odpadków. Alternatywą jest oddanie płyt do utylizacji, ale w Polsce nie jest to popularne rozwiązanie. Istnieje jednak jeszcze jedna możliwość.
Sean dał płytom drugie życie – z bezużytecznych śmieci zmienił je w materiał, dzięki któremu tworzy nietypowe rzeźby. Oprócz niepotrzebnych płyt artysta wykorzystuje również niewielkie fragmenty podzespołów elektronicznych.
W swojej pracy Sean koncentruje się wyłącznie na królestwie zwierząt (rzeźby przedstawiające roboty wykonuje za to artysta opisany w tym artykule) i zastrzega, że nie tworzy rzeźb budynków, ludzi czy jakichkolwiek innych obiektów. Jeśli te nietypowe dzieła przypadły Wam do gustu, można zlecić mu wykonanie podobnego na zamówienie – w zależności od wielkości kosztują od 300 do ponad 800 dolarów za zwierzęta metrowej wielkości.
Źródło: Sean E. Avery • Tree Hugger • Dvice