Test plazmy LG 42PQ20000

Strona głównaTest plazmy LG 42PQ20000
15.11.2009 10:00
Test plazmy LG 42PQ20000
Szymon Adamus
Szymon Adamus

Wpis gościnny z JakiTelewizor.pl.

LG to marka o ugruntowanej pozycji na rynku telewizorów choć nie każdy kojarzy ją z plazmami. Znacznie częściej słyszy się ciekłokrystalicznych ekranach z Korei, które oferują nabywcą przyzwoitą jakość obrazu, najnowocześniejsze dodatki (USB z DivX i MKV) i energooszczędność (Smart Energy Saving). Plazmy LG pojawiają się znacznie rzadziej w naszym serwisie i gdybym miał wskazać, które modele opisywaliśmy to przypominam sobie jedynie 42PT81 i PG7000 widzianą na wystawie Mix Nowe Technologie w zeszłym roku. Jeżeli chodzi o tańsze propozycję, a do takich nie wątpliwie zalicza się opisywany dziś PQ2000, nasze redakcyjne doświadczenie jest bardzo znikome. Z tym większą ciekawością przystąpiliśmy więc do testu 42 calowego telewizora HD Ready z tunerem DVB-T MPEG4 i USB mieszczącego się w przedziale cenowym do 2 500 zł.

Wpis gościnny z JakiTelewizor.pl.

LG to marka o ugruntowanej pozycji na rynku telewizorów choć nie każdy kojarzy ją z plazmami. Znacznie częściej słyszy się ciekłokrystalicznych ekranach z Korei, które oferują nabywcą przyzwoitą jakość obrazu, najnowocześniejsze dodatki (USB z DivX i MKV) i energooszczędność (Smart Energy Saving). Plazmy LG pojawiają się znacznie rzadziej w naszym serwisie i gdybym miał wskazać, które modele opisywaliśmy to przypominam sobie jedynie 42PT81 i PG7000 widzianą na wystawie Mix Nowe Technologie w zeszłym roku. Jeżeli chodzi o tańsze propozycję, a do takich nie wątpliwie zalicza się opisywany dziś PQ2000, nasze redakcyjne doświadczenie jest bardzo znikome. Z tym większą ciekawością przystąpiliśmy więc do testu 42 calowego telewizora HD Ready z tunerem DVB-T MPEG4 i USB mieszczącego się w przedziale cenowym do 2 500 zł.

Czym kusi nas LG?

LG nie zabiega o naszą uwagę setkami kolorowych naklejek i cyferek na obudowie. Nie jest tajemnicą, że PQ2000 to urządzenie podstawowe w swojej serii dlatego lista dodatków kończy się w zasadzie na rzeczach wymienionych we wstępie. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę pierwsze wrażenie jakie telewizor robi po wyjęciu to można powiedzieć "całkiem całkiem". Z kartonu wyłania się bowiem potężna czarna bryła wzbudzająca sympatię solidnym wykonaniem i ponadczasowym choć pozbawionym wszelkich ozdób wyglądem. Masa urządzenia nie jest może szczególnie mała ale zważywszy na fakt, że jest to plazma i w dodatku stosunkowo duża niecałe 23 kg nie wydają się być problemem. Podobnie jest z wymiarami. Całkowita głębokość obudowy bez podstawki zamyka się w 809 mm co również nie jest wynikiem imponującym ani także szczególnie odbiegającym od standardów. Oglądając 42PQ2000 znajdujemy dwa złącza HDMI w wersji 1,3 (jedno w trybie DVI), D-SUB, PC Audio, optyczne Audio, 2x Scart, komponent i wejście antenowe. Z boku natomiast znajdziemy AV In, S-Video, PCMCIA, USB 2.0 i trzecie HDMI. Co istotne producent zdecydował się przeznaczyć na cele serwisowe wtyczkę RS-232C dzięki czemu USB zostaje do naszej dyspozycji.

Spoglądając na stojący na półce telewizor na myśl nasuwają się jeszcze dwa wnioski. Pierwszy z nich dotyczy głębokości obudowy. Jak wspomniałem nie jest ona szczególnie gruba ale spoglądając przez tylne kratkę na tylnej części można odnieść wrażenie, że mogła by być nieco smuklejsza gdyby wydajniej zagospodarować przestrzeń w środku. O ile dodatkowe kilka milimetrów grubość można tłumaczyć tym, że konstruktor chciał zapewnić lepszą wentylację tak zupełnie nie zrozumiałe jest to co rzuca się w oczy gdy patrzymy od frontu. Telewizor cały błyszczy się jak kryształ Swarovskiego, co tyczy się nie tylko ramki ale przede wszystkim ekranu (do negatywnych skutków tego zjawiska wrócimy później).

Obraz

Panel plazmowy w PQ2000 dysponuje maksymalną rozdzielczością 1024x768. Taki wynik może niektórych śmieszyć w czasach gdy standardem dla dużych ekranów staje się Full HD 1920x1080 ale nie zapominajmy, że prezentowane LG to model podstawowy, a taka rozdzielczość cały czas pozostaje standardem dla plazm HD Ready. Bez Full HD nie można oczekiwać zachwytu przy obrazie z Blu-ray ale ten i tak stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Do naszego testu użyłem odtwarzacza LG BD370 będącego bohaterem recenzji z przed kilku dni w związku z tym publikuje zdjęcia, które możecie znaleźć w przy jego teście. Mimo różnych głosów jakie krążą po forach internetowych jakoby PQ2000 nie był zdolny do wyświetlania bieli i czerni, a także miał problemy z balansem szarości muszę przyznać, że prezentował się całkiem dobrze. Nie można przyznać wybitnie wysokich not za jakość obrazu ale telewizor zdecydowanie radził sobie z materiałem z odtwarzacza i nie miał problemów z kolorami.

Podobnie 42PQ2000 radzi sobie z obrazem standardowej rozdzielczości. Obróbka sygnału jest bardzo dobra dzięki czemu przyjemność z oglądania mamy już przy odbiorze zwykłych stacji naziemnych. Chcąc odnieść się do wątpliwości krążących na temat tego modelu przyznam, że nie jest to mistrz jeżeli chodzi o nasycenie barw czy ostrość ale z całą pewnością plazma ta nie traci nic względem konkurencji. Przy domyślnych ustawieniach (przed kalibracją) czerń tego ekranu kształtuje się na poziomie 0,11 - 0,12 cd/m[sup]2[/sup]. Po kalibracji można zejść poniżej 0,10 cd/m[sup]2[/sup] co może odbiega od znakomitej czerni plazm Panasonica ale wcale nie traci w stosunku np. do samsunga.

Obrazy z anteny naziemnej skalowane są poprawnie, kontury są wyraźnie zaznaczone, a dzięki zastosowaniu odświeżania 100 Hz obraz nie migocze.

Nie da się jednak pominąć jednego mankamentu LG  42PQ2000. Jak wspominałem telewizor jest bardzo błyszczący co w przypadku gdy pomieszczenie, w którym stanie jest nasłonecznione może okazać się prawdziwą zmorą. LG nie zadbało niestety o żadną powłokę antyrefleksyjną w związku z czym ekran odbija światło zupełnie jak lustro. Na niektórych zdjęciach widać nawet moje odbicie co w przypadku oglądania filmu wieczorową porą może niezwykle irytować.

Nagłośnienie

Zestaw dwóch głośników szerokopasmowych o mocy 10W to formułka tak znana jak deklaracja większości kierowców, że ich samochody palą 10 litrów benzyny. Z takiej informacji nie dowiadujemy się zbyt wiele, ale osobiście zaliczam nagłośnienie tego modelu do udanych. Mimo, że podobna konfiguracja sprzętowa stosowana jest w telewizorach ciekłokrystalicznych LG 42PQ2000 brzmi lepiej niż przeciętnie. Dźwięk jest przyjemny i czysty, a za pomocą SRS TruSurround XT można mu dodatkowo nadać wrażenie przestrzenności. Mimo, że PQ2000 to podstawowy model możemy znaleźć w nim głośniki zamontowane na dole tzw. Invisible speakers. Ich, ostatnio coraz popularniejsze, położenie sprawia, że dźwięki rozchodzą się równomiernie we wszystkich kierunkach.

Do dyspozycji użytkownika LG pozostawiło rozwiązanie o nazwie Czysty Głos, które działa mniej więcej w ten sposób, że włączone pogłaśnia te częstotliwości, na których przenoszony jest głos dzięki czemu prezenter wiadomości relacjonujący przebieg huraganu jest lepiej słyszany.

W LG 42PQ2000 znajduje się jeszcze jedno rozwiązanie, którego osobiście jestem wielkim fanem. Jest to automatyczna regulacja poziomu głośności będąca antidotum na niegrzeczny nawyk podgłaśniania reklam przez stacje telewizyjne. Rzecz w tym, że w PQ2000 działa ona "jakość dziwnie". Telewizor sprawia wrażenie jakby starał się osiągnąć jeden poziom głośności nie w skali filmu i przerw reklamowych ale non stop. W związku z czym wyczuwalne są skoki natężenia dźwięku w trakcie jednej audycji co przynajmniej w moim przypadku szczególnie przykuwało uwagę.

Obsługa i funkcjonalności

Lista dodatków w LG 42PQ2000 jest dość krótka gdyż wszystkie bardziej rozwinięte funkcje zarezerwowano droższym modelom. Mamy tu co prawda port USB 2.0, który możemy używać do odtwarzania zdjęć i muzyki ale o filmach DivX czy ostatnio coraz modniejszym mkv możemy zapomnieć. Istotnym elementem wyposażenia każdego nowoczesnego telewizora jest obecnie tuner MPEG4. W LG urządzenie to pojawia się już w najtańszych i najmniejszych modelach tak więc znajdziemy go i tu. Dzięki tunerowi możemy oglądać kanały analogowe, ale także i cyfrowe w tym HD za pośrednictwem zwykłej anteny dachowej. Gdy już zaczniemy poznawać wzbogaconą ofertę stacji naziemnych docenimy z pewnością praktyczny przewodnik po programach, który w trakcie wprowadzania przez nas numeru kanału wyświetla podobne propozycje.

Mimo, że pilot jest wspólny ze sterownikiem dodawanych do takich modeli jak choćby 32LH2000 gdzie zbiera raczej pochlebne opinie ja widziałbym tu coś innego. Dysonans bierze się głównie z tego, że aż prosi się aby pilot do tak dużego telewizora był trochę większy i cięższy. Temu co prawda nic nie brakuje, ale mnie osobiście wydaje się zbyt drobny.

Zużycie energii

Na koniec zostawiłem kwestię zużycia energii. Ekrany o tych przekątnych nie należą do zbyt oszczędnych ale i w tym przypadku z pomocą przychodzi nam pomysłowość inżynierów. W PQ2000 zastosowano system oszczędzania energii znany z innych modeli tej marki. Pozwala on zejść z maksymalnego zużycia sięgającego 294W nawet do 134W. Wiem, że ten pierwszy wynik może przestraszyć ale przypominam, że jeszcze w zeszłym roku na porządku dziennym były plazmy pochłaniające 385W.

Podsumowanie

O LG 42PQ2000 można śmiało powiedzieć, że jest poprawnym telewizorem. M.in. z uwagi na swój przedział cenowy nie jest w stanie porazić nas szczególnie wysoką jakością obrazu, dźwięku czy ilością multimedialnych zabawek ale z roli zwykłego telewizora domowego wywiązuje się znakomicie.

Plusy:

  • Dobra jakość obrazu SD i HD
  • USB z możliwością oglądania zdjęć i słuchania muzyki
  • intuicyjny i wygodny interfejs
  • Wydajny tryb oszczędzania energii

Minusy:

  • Brak powłoki antyrefleksyjnej
  • Zmienne natężenie dźwięku w trybie Automatycznego Poziomu Głośności
  • Brak możliwości odtwarzania filmów przez USB

Źródło: jakitelewizor

Udostępnij:
Komentarze (0)