TOP 5: Szalone pomysły na czystszy świat

Strona głównaTOP 5: Szalone pomysły na czystszy świat
14.01.2009 22:51
TOP 5:  Szalone pomysły na czystszy świat
Katarzyna Kieś
Katarzyna Kieś

Pomysłowość ludzka nie zna granic - tym razem coś o inwencji twórczej, która poszła w kierunku wizji czystszej Ziemi. Idee, które tu prezentuję, tylko w pierwszym momencie wydają się szalone. Jak się nad nimi głębiej zastanowić, to wprowadzenie ich (a przynajmniej tych bardziej bezpiecznych) w życie naprawdę uczyniłoby świat lepszym i czystszym.

Pomysłowość ludzka nie zna granic - tym razem coś o inwencji twórczej, która poszła w kierunku wizji czystszej Ziemi. Idee, które tu prezentuję, tylko w pierwszym momencie wydają się szalone. Jak się nad nimi głębiej zastanowić, to wprowadzenie ich (a przynajmniej tych bardziej bezpiecznych) w życie naprawdę uczyniłoby świat lepszym i czystszym.

  1. Miejskie tornado zasilające - tornada mają potężną moc. Wykorzystanie jej oznaczałoby pozyskanie energii zdolnej zaspokoić zapotrzebowanie tysięcy gospodarstw na prąd elektryczny.  OK, ale jak ujarzmić tornado?!  Nie łudźmy się, że jesteśmy w stanie zapanować nad wirującym żywiołem, który rodzi się, gdzie chce, pędzi, też gdzie chce i niszczy, co chce. Ale znalazł się śmiałek, który wytworzył swoje prywatne tornado - to Kanadyjczyk Louis Michaud, a swoją trąbę powietrzną nazwał Wirującym Silnikiem Atmosferycznym.  L. Michaud wierzy w to, że każde miasto mogłoby mieć swoje prywatne, miejskie tornado, uruchamiane wedle potrzeb i dostarczające energii zasilającej domy i instytucje (ciekawe, czy doglądaliby go urzędnicy magistraccy? ;-)).
  1. Rozpuszczanie zmarłych czyli hydroliza alkaliczna - ciała zmarłych byłyby umieszczane w kadziach z gorącym ługiem, który rozpuszczałby je.  Proces przyspieszany byłby działaniem wysokiego ciśnienia. Wszystko, co pozostawałoby w kadzi, to osad z rozpuszczonych kości. Reszta materii z ciała przybrałaby postać roztworu substancji organicznych i mineralnych, który po odzyskaniu ługu, po prostu by się wylewało. Zaś osad z kości można by osuszyć i zamknąć w maleńkiej urnie. Pomysł ma być alternatywą dla tradycyjnego pochówku w trumnie drewnianej (albo w papierowej - wg orientacji ekologicznej) oraz dla zdobywającej coraz większą popularność idei kremacji. Sposób pierwszy oznacza marnowanie zdrowego drewna, a drugi: emisję zanieczyszczeń lotnych i... eutrofizację (użyźnienie) wód oraz gleby, co nie zawsze jest wskazane, ze względu chociażby na zachowanie naturalnie surowego siedliska, które tworzy jedyny w swoim rodzaju biotop.
  1. Papier wielokrotnego użytku - czyli praktyczne i popularne zastosowanie znikającego druku. Po 16 godzinach od chwili zadrukowania kartka znów byłaby czysta - znikający druk pozwoliłby zaoszczędzić miliony drzew i pokaźną ilość CO2, wytwarzanego podczas produkcji nowego papieru, oraz pozbywania się zużytego.
  1. Klimatyzacja śniegowa - od 2010 roku w Japonii rozpocznie się welka akcja zbierania śniegu. To nie żart -  śnieżny puch posłuży do utrzymania miłego chłodu w terminalach lotniczych. Japończycy są oszczędni i praktyczni - trudno, by marnowało się tyle dobra, jakim jest nieco inaczej upostaciowana woda. Weźmy to na chłodno: skoro już wieki całe temu śnieg i lód służyły do schładzania pożywienia oraz pomieszczeń, czemu nie wykorzystać tego pomysłu w XXI wieku? Tym bardziej, że część japońskiej  społeczności z powodzeniem stosuje śnieżną klimatyzację - wprawdzie na dużo mniejszą skalę niżeli chłodzenie terminali, ale jednak stosuje.
  1. Pochłaniacz węgla z perydotytów -  w rejonie Omanu naukowcy odkryli wielkie złoża węglanów, które prawdopodobnie powstały w wyniku oddziaływania węgla zawartego w atmosferze ze skałami zwanymi perydotytami. Skąd to przypuszczenie? Ponieważ złoże węglanów leży na terenie, w pobliżu którego spalanych jest sporo paliw kopalnych. Sugestie sa takie, że perydotyty działają jak gąbka pochłaniająca węgiel z atmosfery i w ten sposób powstaje jednolita skała węglanowa. Reasumując: możnaby perydotyty wykorzystać jako pochłaniacze węgla, który znalazł się w atmosferze. To z kolei obniżyłoby ilość CO2, a tym samym osłabiłoby efekt cieplarniany. Perydotytówe na pewno by nie zabrakło do wyłapania i związania sporej ilości węgla z atmosfery: przypuscza się bowiem, że z tego minerału zbudowany jest górny płaszcz naszej planety.

Fot.:sxc

Źródło: Ecoble

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)