Tymczasem od kuchni
Szanowni, mam na myśli oczywiście kuchnię literacką, w końcu skoro i tak piszę na Waszych oczach i przy Waszym udziale, to mogę przy okazji opowiedzieć, jak się proces myślowy odbywa. Pierwsza część opowiadania jutro, pojutrze najpóźniej, a teraz o technicznych problemach związanych z wydobywaniem cudzych myśli.