W iTunesie pojawiło się zdjęcie Polaka bez jego zgody. Fotograf zaczyna walkę z gigantem

Apple
Apple
Źródło zdjęć: © Fot. Flickr/ bargainmoose/Lic. CC by
Marta Wawrzyn

17.09.2014 12:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Polski fotograf znalazł swoje zdjęcie w sklepie Apple'a. I trochę się zdziwił, bo nikt mu nie zapłacił za jego wykorzystanie.

Zawód fotografa praktycznie znika i niemała w tym "zasługa" Internetu, gdzie wszyscy kradną zdjęcia na potęgę, mając prawa autorskie za nic. Znam blogerów, którzy czynią to nieświadomie, bo młodemu pokoleniu nie mieści się już w głowie, że autorzy zdjęć mają jakieś prawa i że ktoś mógłby chcieć za wykorzystanie swojego zdjęcia pieniędzy. Fotografowie zazwyczaj odpuszczają pozew, jeśli zobaczą swoje zdjęcie na czyimś blogu czy Facebooku. Ale jeśli coś podobnego uczyni wielka korporacja, nie ma zmiłuj się. Tak, tak, korporacje też "pożyczają" zdjęcia, do których nie mają praw.

Apple wykorzystał zdjęcie bez wiedzy i zgody fotografa

"Gazeta Wyborcza" opisuje sprawę kieleckiego fotografa Wiktora Franko, który ze zdziwieniem odkrył swoje zdjęcie – bardzo charakterystyczne, nie mógł się pomylić – w iTunesie. Fotografia znalazła się na ekranie iPhone'a i zachęcała do pobierania aplikacji Oggi, którą stworzyła firma Hipstamatic.

Fotograf, którego prace znajdowały się w zagranicznych magazynach, książkach i na okładkach albumów muzycznych, od razu zwrócił się za pośrednictwem prawnika do firmy Apple z prośbą o usunięcie zdjęcia i wypłatę odszkodowania. Działo się to pół roku temu - od tego czasu, owszem, udało się nawiązać korespondencję z przedstawicielami Apple'a i Hipstamatic, ale nic z niej nie wynikło. W związku z czym Wiktor Franko postanowił nagłośnić sprawę na Facebooku.

Obraz
© Fot. Facebook/Wiktor Franko

Fotograf i jego prawnik uważają, że Apple powinien ponieść odpowiedzialność, choć faktem jest, iż w tym przypadku iTunes to tylko pośrednik. Winna całego zamieszania jest firma Hipstamatic, która odpowiedzialna jest za aplikację. To jej przedstawiciele bezprawnie wykorzystali zdjęcie Polaka. Ale Apple też ponosi część winy, w końcu zdjęcie znalazło się na jego serwerach. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że firma spod znaku nadgryzionego jabłuszka w podobnych sytuacjach wytaczała już procesy.

Wszyscy kradną zdjęcia, duże firmy też

Dla polskiego fotografa, który przyznaje, że nie stać go na amerykańskich prawników, nagłośnienie sprawy w mediach to jedyna droga. Apple pewnie i tak nie zapłaci – bo jest tu tylko pośrednikiem i na dodatek usunął już zdjęcie ze swojego sklepu – ale od twórców aplikacji Oggi Polak powinien być w stanie otrzymać odszkodowanie. W końcu ktoś z tej firmy użył jego zdjęcia bez jego zgody, nie płacąc mu za to ani grosza, a następnie umieścił je jeszcze w iTunesie.

Wbrew pozorom to nie jest pierwsza taka afera. Zdjęcia bez zgody autorów "pożyczają" sobie internauci i duże firmy czynią podobnie. Polska marka odzieżowa Reserved wykorzystała kiedyś zdjęcie amerykańskiej blogerki na swoich koszulkach. Zagraniczne sklepy odzieżowe też robiły takie rzeczy. Nie wiadomo, jakie odszkodowania dostały osoby, których zdjęcia bezprawnie wykorzystano, bo zazwyczaj podpisują one klauzulę o poufności. Ale to nie jest tak, że duże firmy pozostają bezkarne – jeśli ktoś umie upomnieć się o swoje, jest w stanie wywalczyć odszkodowanie.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (24)